Czwartek, 21 stycznia 2021. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Czy Indykpol AZS zdobędzie stolicę?

2021-01-08 14:00:00 (ost. akt: 2021-01-07 16:43:25)

Autor zdjęcia: Artur Szczepański

W sobotę w Warszawie Indykpol AZS powalczy z Vervą o siódme zwycięstwo. Faworytem są gospodarze, którzy mają ambitne plany, ale ostatnio grają jakoś tak bez werwy, o czym świadczy ostatnia wymęczona wygrana ze Stalą.

W Warszawie są pieniądze, odkąd pieczę nad klubem przejęła wiodąca polska grupa... medialna, jest Andrea Anastasi, znakomity szkoleniowiec, który na swoim koncie ma m.in. doprowadzenie polskiej reprezentacji do triumfu w Lidze Światowej, są bardzo dobrzy siatkarze (m.in. Bartosz Kwolek, Piotr Nowakowski, Andrzej Wrona), tylko to wszystko jak do tej pory nie przekłada się na wyniki. Na przykład we wtorek w Warszawie w meczu ze Stalą gospodarze uciekli spod topora, bowiem przegrywali już 1:2 w setach.

Jeśli dość powszechnie uważa się, że gra we własnej hali sprzyja gospodarzom, to ta reguła w tym sezonie na pewno nie dotyczy Vervy, bowiem w Warszawie przegrała już 1:3 z Treflem, 0:3 z Czarnymi, 0:3 z Aluronem, 1:3 z ZAKSĄ i 2:3 z Jastrzębskim Węglem! Do „osiągnięć” warszawskiego zespołu należy też zaliczyć porażki 2:3 w Olsztynie i Gdańsku.

Wniosek z tego taki, że chociaż Indykpol AZS w tym sezonie spisuje się znacznie poniżej naszych oczekiwań, to jednak w sobotnim meczu (początek o godz. 17.30, transmisja w Polsacie Extra) nie jest bez szans, chociaż szanse olsztynian na zakończenie fazy zasadniczej w czołowej ósemce są już niewielkie.
– Na pewno będzie to lepsza wersja Vervy niż ta, która przegrała w Olsztynie, ale też nie wiem czego się tak naprawdę spodziewać – przyznaje Wojciech Żaliński z Indykpolu AZS. – Na pewno w Warszawie jest największe w Polsce zagęszczenie mistrzów świata, więc jest to drużyna, która w sobotę będzie faworytem, ale mimo to chcemy w stolicy zapunktować - przyznaje przyjmujący Indykpolu AZS.
- Po świąteczno-noworocznej przerwie jest w nas duża chęć grania - dodaje Jędrzej Gruszczyński. - Mieliśmy też czas, by przeanalizować nasze dotychczasowe występy, popracowaliśmy nad tym, nad czym powinniśmy popracować, no i mam nadzieję, że to zaowocuje w sobotę w Warszawie. Łatwo na pewno nie będzie, ale powinniśmy pokazać się z dobrej strony - kończy olsztyński libero.
* Zaległy mecz z 10. kolejki: Jastrzębski Węgiel - GKS Katowice 3:0 (24, 18, 18).
* 20. kolejka, sobota: Skra Bełchatów - Trefl Gdańsk (14.45), Stal Nysa - Jastrzębski Węgiel (20.30); niedziela: Cuprum Lubin - Cerrad Czarni Radom (20.30); 9 luty: Aluron Zawiercie - Resovia Rzeszów; 14 luty: GKS Katowice - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle; 28 luty: Ślepsk Suwałki - MKS Będzin.


TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 15-0 44 45:9
2. Jastrzębie 13-2 36 41:17
3. Trefl 12-5 33 38:24
4. Aluron 10-6 30 34:22
5. Verva 9-7 27 35:32
6. Katowice 9-7 26 32:30
7. Ślepsk 9-8 26 31:30
8. Skra 8-7 26 31:23
----------------------------------
9. Resovia 8-6 21 27:26
10. Czarni 6-12 19 27:43
11. Indykpol AZS 6-9 18 22:31
12. Cuprum 4-14 14 25:45
13. Stal 2-14 13 23:43
-----------------------------------------
14. Będzin 2-16 6 15:51


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB