Piątek, 29 maja 2020. Imieniny Benity, Maksymiliana, Teodozji

Tokio? Za rok albo w ogóle...

2020-05-23 12:00:00 (ost. akt: 2020-05-21 23:30:56)
Japan National Stadium w Tokio - to tu odbędzie się ceremonia otwarcia i zakończenia igrzysk olimpijskich, a o medale będą walczyć m.in. lekkoatleci

Japan National Stadium w Tokio - to tu odbędzie się ceremonia otwarcia i zakończenia igrzysk olimpijskich, a o medale będą walczyć m.in. lekkoatleci

Autor zdjęcia: wikipedia.org

Bezprecedensowe przełożenie letnich igrzysk olimpijskich Tokio 2020 może być nie tylko pierwszym, ale i ostatnim takim krokiem. – Rok 2021 to jest ostatnia szansa na zorganizowanie igrzysk w Tokio – podkreśla Thomas Bach, szef MKOl.

Przypomnijmy: w marcu Międzynarodowy Komitet Olimpijski oraz komitet organizacyjny igrzysk w Tokio wspólnie ogłosiły, że tegoroczne igrzyska, które pierwotnie miały zostać przeprowadzone pomiędzy 23 lipca a 8 sierpnia, muszą zostać przesunięte o rok ze względu na pandemię koronawirusa. Świat sportu odetchnął z ulgą, bo zawsze to lepiej wiedzieć, na czym się stoi niż bez końca gubić się w domysłach. Sytuacja z globalnym rozprzestrzenianiem się COVID-19 jest jednak na tyle dynamiczna, że dzisiaj nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy najważniejsza impreza czterolecia na pewno dojdzie do skutku w tym drugim terminie...

Już wiadomo, że ta pierwsza zmiana terminu igrzysk, z 2020 na 2021 rok, pociągnie za sobą multum perturbacji organizacyjnych i – co się z tym ściśle wiąże – finansowych, a dodatkowe koszty, jakie spadną z tego tytułu na Japończyków, pójdą w miliardy dolarów.

Od początku było więc jasne, że na tym jednym „poślizgu” rzecz się zakończy, ale ostatnio wyraźnie wyartykułowały to także najważniejsze osoby „zamieszane” w organizację igrzysk: najpierw premier Japonii, Shinzo Abe, a po nim również przewodniczący MKOl. – Rok 2021 to ostatnia szansa na zorganizowanie igrzysk olimpijskich w Tokio – ostrzegł Thomas Bach, podkreślając, że zgadza się z niedawną wypowiedzią premiera Abe, który przyznał, że przeprowadzenie igrzysk będzie trudne, chyba że przed 23 lipca przyszłego roku pandemia zostanie wygaszona. – Rozumiem to stwierdzenie, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie można na przykład stale zatrudniać trzech czy pięciu tysięcy osób w komitecie organizacyjnym – powiedział Bach. – Poza tym nie da się co roku zmieniać harmonogramu innych wielkich imprez sportowych na całym świecie. Nie można dopuścić, żeby sportowcy byli niepewni tego, co ich czeka w najbliższej przyszłości...

Thomas Bach dodał jednak, że MKOl zobowiązał się do organizacji igrzysk w przyszłym roku, mimo że pandemia koronawirusa może zmusić organizatorów do podjęcia wyjątkowych środków ostrożności, w tym do poddania sportowców kwarantannie. – Co to może oznaczać dla życia w wiosce olimpijskiej? Rozważane są wszystkie możliwe scenariusze i dlatego mówię, że czeka nas gigantyczne wyzwanie, bo istnieje tak wiele różnych opcji, że teraz trudno jest zgadnąć, jak to rozwiążemy. Dopiero kiedy będziemy już mieć jasny pogląd na to, jak będzie wyglądał świat 23 lipca 2021 roku, to wtedy podejmiemy odpowiednie decyzje – stwierdził na koniec niemiecki szef MKOl.

Oczywiście, świadom zagrożeń związanych z COVID-19 jest również dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), który przyznał w weekend, że 11 tysiącom sportowców z ponad 200 krajów „nie będzie łatwo” bezpiecznie rywalizować w Tokio.

– Mamy nadzieję, że Tokio będzie miejscem, gdzie ludzkość będzie mogła zamanifestować swój triumf w walce przeciwko COVID. To nie będzie łatwe, ale jeśli zrobimy wszystko co w naszej mocy, zwłaszcza jeśli chodzi o globalną solidarność, to myślę, że jest to możliwe – ocenił Tedros Adhanom Ghebreyesus (podczas konferencji prasowej w Genewie).
Ponad 17 tys. przypadków zakażenia koronawirusem oraz ok. 800 zgonów – te liczby pozwalają mówić, że Japonia uniknęła losu najbardziej poszkodowanych przez pandemię państw. Tyle, że plany organizacji igrzysk za nieco ponad rok i tak mogą zostać pokrzyżowane przez bardziej niepokojącą sytuację w innych częściach świata. Po tym, jak w ciągu jednej tylko doby odnotowano na całym świecie aż 106 tys. nowych przypadków – czyli najwięcej na przestrzeni 24 godzin – WHO ostrzegła, że świat jest jeszcze daleko od zakończenia pandemii... pes


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB