Sobota, 31 października 2020. Imieniny Augustyny, Łukasza, Urbana

Rekordu "Hołka" nikt już nie pobije

2020-02-15 12:00:00 (ost. akt: 2020-02-13 16:35:20)

Autor zdjęcia: mat. prasowe

W przeszłości Marian Bublewicz, Karol Jabłoński seryjnie zdobywali tytuł Najpopularniejszego Sportowca Roku, a ostatnim, któremu się to udało, był Mamed Chalidow, specjalista od mieszanych sztuk walki (wygrał w latach 2012-14).

Były takie lata, w których nazwisko zwycięzcy z 99-procentową pewnością można było wytypować nawet przed rozpoczęciem głosowania. Tak było na przykład w latach 90. XX wieku, kiedy serca kibiców podbijali Marian Bublewicz i Krzysztof Hołowczyc. Szczególnie godna uwagi jest passa „Hołka”, który aż sześć razy z rzędu został uznany za Najpopularniejszego Sportowca Roku. Dopiero kajakarz Adam Seroczyński, brązowy medalista olimpijski z Sydney, przerwał zwycięski marsz olsztyńskiego rajdowca. Niestety, od tego czasu nasz region już nie miał okazji do radości ze zdobycia olimpijskiego medalu, natomiast Hołowczyc powrócił na plebiscytowy tron po ośmioletniej przerwie, w której statuetki za wygranie plebiscytu pięć razy z rzędu odbierał Karol Jabłoński. Nasi czytelnicy docenili m.in. jego tytuły bojerowego mistrza i wicemistrza świata oraz znakomite występy w żeglarskich mistrzostwach świata w Match Racingu (dwa złota, dwa srebra i brąz). Poza tym w 2006 roku triumfował Paweł Zagumny, siatkarski wicemistrz świata, a rok później ze zwycięstwa cieszył się Kacper Kozłowski, brązowy medalista mistrzostw świata w sztafecie 4x400 m.
„Hołek” wrócił na tron w 2008 roku, a sześć lat później wygrał plebiscyt po raz dziesiąty! Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że tego wyniku nikt już nie pobije...
Bez wątpienia w XXI wieku największymi niespodziankami były dwa zwycięstwa Marcina Malewskiego, piłkarza ręcznego pierwszoligowej Warmii Energi Olsztyn, któremu ta sztuka nie udała się nawet w czasach, kiedy olsztyński klub występował w rozgrywkach Superligi.
A jak będzie tym razem? Przekonamy się 22 lutego wieczorem podczas Balu Sportowca w hotelu Marina Club.
ARTUR DRYHYNYCZ


Polub nas na Facebooku: