Poniedziałek, 27 stycznia 2020. Imieniny Anieli, Juliana, Przemysława

Indykpol AZS rozdawał w Uranii prezenty...

2019-12-07 20:10:14 (ost. akt: 2019-12-09 12:33:41)
Indykpol AZS zagrał w sobotę dla podopiecznych Fundacji "Przyszłość dla Dzieci"

Indykpol AZS zagrał w sobotę dla podopiecznych Fundacji "Przyszłość dla Dzieci"

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Olsztyńscy siatkarze byli zdecydowanym faworytem sobotniego pojedynku 9. kolejki PlusLigi, bo ich rywalem był ostatni w tabeli MKS Będzin, który do tej pory nie miał na koncie nawet punktu. No, ale to się zmieniło w Uranii, bo Indykpol AZS poniósł sensacyjną przegraną...

* Indykpol AZS Olsztyn - MKS Będzin 2:3 (23, -22, 15, -21, -13)
INDYKPOL AZS
: Woicki (1 pkt), Żaliński (15), Pietraszko (2), Hadrava (17), Andringa (13), Seyed (11), Żurek (libero) oraz Poręba (6), Mika (2), Kowalski, Kapica (8)
MKS: Buczek, Sobański (18; MVP), Gunia (11), Superlak (7), Fayazi (15), Dryja (10), Potera (libero) oraz Pająk (1), Faryna (13), Sossenheimer (2), Ratajczak

Olsztynianie zaczęli ten mecz m.in. z Pawłem Pietraszko (Mateusz Poręba został w kwadracie) i Robbertem Andringą (za Mateusza Mikę). Jeszcze bardziej zamieszał w składzie trener gości Jakub Bednaruk, który od początku posłał w bój Konrada Buczka (zamiast Grzegorza Pająka), Michała Superlaka (za Rafała Farynę) oraz reprezentanta Iranu, Puryę Fayaziego (zastąpił Niemca Davida Sossenheimera). Warto dodać, że obie drużyny wyszły na boisko w asyście młodych podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Spotkanie zaczęło się dość niespodziewanie, bo od dwóch nieskończonych ataków, zwykle niezawodnego, Jana Hadravy, który przy 1:0 nie trafił na kontrze w boisko, a za moment został powstrzymany podwójnym blokiem będzinian (1:2). Na szczęście, później prowadził już tylko Indykpol AZS, choć rywale ani na moment nie rezygnowali, m.in. trzy razy doprowadzając do remisu. Po pojedynczym bloku Hadravy na Fayazim na 11:8, trener Bednaruk po raz pierwszy w tym meczu poprosił o czas, a później AZS prowadził m.in. 12:10, 14:12 i 16:14. Trochę oddechu dały faworytowi błędy MKS-u, czyli autowe ataki Superlaka (18:15 dla olsztynian) i Dawida Dryi (22:18). Było już 23:20, ale przy 23:21 na zagrywkę poszedł Faryna i najpierw posłał asa, a że za moment pomylił się Hadrava, więc nagle zrobiło się 23:23. Tylko na chwilę, bo o wideoweryfikację poprosił Paolo Montagnani i... nie pomylił się, bo sędziowie wychwycili dotknięcie siatki przez blokujących Będzina, zmieniając wynik na 24:22. Przy drugim setbolu świetnym atakiem z drugiej linii popisał się Żaliński i było po sprawie (25:23).

Niestety, w drugiej partii niemal od początku rządzili na boisku goście, którzy wzmocnili zagrywkę, skupili się na ograniczeniu liczby własnych błędów i... to wystarczyło. Ekipa Jakuba Bednaruka prowadziła m.in. 9:5, 11:6 (po bloku Dawida Guni i Fayaziego na Hadravie), 15:11 (wygrywający serw Fayaziego), 17:12 oraz 19:13 (wyblok na Seyedzie i kontra Rafała Sobańskiego). Trener Montagnani stopniowo wprowadzał więc do gry zmienników - Mikę, Porębę, Tomasza Kowalskiego i Remigiusza Kapicę, no i pomogło to o tyle, że Indykpol AZS doszedł rywala na... 21:22! Bez kompleksów poczynał sobie zwłaszcza 19-letni Kapica, który dostał do ataku cztery piłki i wszystkie cztery skończył! Niestety, ta pogoń za wynikiem nie zdała się na nic, bo przy 22:23 zagrywkę zepsuł Pietraszko, a po chwili AZS nie skończył akcji, z czego skorzystał MKS (kontra Fayaziego).

Olsztynianie błyskawicznie się z tego otrząsnęli, zaczynając kolejną partię od prowadzenia 2:0 i 4:1 (bloki Seyeda na Farynie). A później było już tylko lepiej, bo najpierw - przy zagrywkach Pawła Woickiego - gospodarze odskoczyli na 9:4, a potem stopniowo powiększali przewagę, prowadząc m.in. 12:6, 16:11, 18:13 i 20:14 (as po taśmie Kapicy, który znów wszedł do gry za Hadravę). Imponująca była zwłaszcza końcówka seta, bo od stanu 20:15 dla Indykpolu AZS ekipa z Będzina nie zapunktowała już ani razu. Gospodarze najpierw zdobyli dwa punkty z rzędu po efektownych „czapach” Seyeda, a kolejne trzy dzięki zagrywkom Andringi!

Jeśli komuś się wydawało, że na tym zakończą się emocje w Uranii, to nic bardziej błędnego, bo w w czwartym secie gospodarze znów „zaprosili” do gry ostatni zespół w tabeli. A ten chętnie z tego skorzystał, prowadząc niemal od początku do końca. Parę nie najlepszych wyborów Woickiego, kilka błędów w przyjęciu zagrywki i nieskończonych akcji, no i to wystarczyło, żeby MKS odskoczył na 19:14. Później było jeszcze 16:20 i 19:22, ale przy tym ostatnim wyniku to będzinianie zdobyli dwa punkty z rzędu (19:24). Dwa setbole na wagę pierwszego punktu w sezonie (!) Będzin jeszcze zmarnował (zepsuty serw Pająka i atak Dryi), ale za trzecim razem nie pomylił się Dryja i zrobiło się 2:2 w setach...

W tie-breaku olsztynianom dalej szło jak po grudzie - przy zmianie stron 8:6 prowadził MKS, więc zanosiło się już nie na niespodziankę, ale na sensację. Indykpol AZS przegrywał jeszcze 8:10, ale przy 9:10 na zagrywkę poszedł Hadrava i najpierw trafił Poterę, a za moment będzinianie oddali piłkę za darmo i Seyed skończył kontrę (11:10). Ale rollercoaster trwał dalej: było 11:12 (kontra Fayaziego), a po kiepskim przyjęciu Michała Żurka i zepsutym ataku Hadravy - 12:14! Pierwszego meczbola obronił Hadrava, ale przy drugim Pietraszko zaserwował w siatkę i trzeba było przełknąć bardzo gorzką pigułkę...

* Inne mecze 9. kolejki: Cuprum Lubin – Visła Bydgoszcz 3:0 (19, 16, 20), Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (-12, -20, -15), GKS Katowice – Verva Warszawa 2:3 (-23, 21, 26, -23, -14), Czarni Radom – Ślepsk Suwałki 2:3 (-18, 20, 23, -18, -7).

Niedziela: Trefl Gdańsk – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (12.30), Skra Bełchatów – Aluron Zawiercie (14.45; wszystkie Polsat Sport).

TABELA PLUSLIGI
1. Jastrzębie 9-3 25 27:14
2. Verva 9-1 24 28:12
3. ZAKSA 8-1 24 26:8
4. Trefl 7-2 19 23:12
5. Indykpol AZS 7-3 19 25:18
6. Skra 6-3 19 22:14
7. Aluron 6-5 18 22:20
8. Czarni 5-6 16 21:23
-------------------------------------
9. Katowice 3-7 12 21:26
10. Cuprum 4-7 11 17:25
11. Ślepsk 3-5 8 11:19
12. Resovia 2-8 8 13:22
13. Visła 0-11 5 11:33
14. Będzin 1-8 2 8:26
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (13) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Gbur #2831994 | 213.184.*.* 9 gru 2019 07:42

    Janosiki XXI wieku

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Za -torzak #2831843 8 gru 2019 16:12

    Szkoda słów po prostu wstyd!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. GieTek #2831822 | 5.173.*.* 8 gru 2019 15:31

    Oj niedobrze. Kolejne trzy spotkania pewnie też przegrają.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Kebiz #2831817 | 88.156.*.* 8 gru 2019 15:19

    Hańba ! Czy siatkarze poszli w niechlubne ślady "panów piłkarzy" i handlują meczami ???

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. co się dzieje? #2831795 | 37.47.*.* 8 gru 2019 13:48

    brak radości z gry. Nawet gdy prowadzą, zdobywają punkty to mają miny jak zgraja smutasów którzy grają za karę. Może potrzebny psycholog?

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (13)