Niedziela, 19 stycznia 2020. Imieniny Erwiny, Henryka, Mariusza

Indykpol AZS wygrał na sucho w Jastrzębiu!

2019-11-12 17:42:04 (ost. akt: 2019-11-13 11:27:19)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Emil Marecki

W rozegranym awansem meczu 12. kolejki PlusLigi olsztyńscy siatkarze wygrali bez straty seta w Jastrzębiu! W trzeciej partii Indykpol AZS prowadził już 18:12 i 20:15, a ostatecznie pokonał brązowych medalistów mistrzostw Polski wynikiem... 31:29!

* Jastrzębski Węgiel - Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (-21, -24, -29)
JASTRZĘBIE
: Kampa (3 pkt), Fornal (6), Gładyr (3), Konarski (6), Depowski (13), Vigrass (9), Popiwczak (libero) oraz Bucki (6), Vinhedo (1), Hain (1), Rusek, Fromm (3), Szalacha
INDYKPOL AZS: Woicki (1), Żaliński (18), Poręba (5), Hadrava (18), Andringa (5), Seyed (7), Żurek (libero) oraz Kapica, Kowalski
MVP: Wojciech Żaliński (Indykpol AZS)

Od pierwszych piłek na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, ale przy stanie 4:3 gospodarze odskoczyli na dwa „oczka”, bo ataku nie skończył Mateusz Poręba, a na kontrze błysnął Tomasz Fornal. Za chwilę było jednak już 5:5, po potrójnym bloku na Fornalu, ale nieodebrany serw Lukasa Kampy sprawił, że znów to Jastrzębie było dwa punkty z przodu (7:5). Nie na długo, bo po tym, jak Dominik Depowski nie trafił w boisko, olsztynianie po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (9:8).

Przy 13:13 dwa razy na linii zagrywki „odpalił” Wojciech Żaliński i zrobiło się 15:13 dla Indykpolu AZS, a ta przewaga powiększyła się jeszcze, kiedy plas Fornala zatrzymał się na bloku Seyeda Mousaviego i Jana Hadravy (17:14). Goście, tym razem przy serwach Hadravy, odjechali z 18:16 na 20:16, po czym trener jastrzębian (i były szkoleniowiec Indykpolu AZS) Roberto Santilli poprosił o czas. Później goście odskoczyli aż na 23:18 (sytuacyjna piłka Żalińskiego, po zagrywce Remigiusza Kapicy i obronie Hadravy), no i już nie zmarnowali takiej okazji (25:21).

W drugiej partii początkowo wyglądało to podobnie, ale przy 9:8 dla Jastrzębia na zagrywkę poszedł Fornal, no i goście stracili w tym ustawieniu aż trzy punkty. I to przez swoje banalne błędy typu nieporozumienie pod siatką czy podwójne odbicie (8:12). Jeden punkt z tej straty odrobił asem Seyed, ale przy 13:16 Robbert Andringa trafił w blok Lukasa Kampy i znów AZS miał cztery „oczka” do odrobienia (13:17). Niemal wszystkie straty zostały odrobione przy zagrywkach Hadravy, który zaczął serwować przy stanie 15:18, a skończył przy 18:18. Ba, przy 20:20 olsztynianie wreszcie wyszli na prowadzenie - wyblok, potem kapitalna obrona Hadravy i sytuacyjna kontra świetnie usposobionego Wojciecha Żalińskiego (21:20).

Przy 23:23 Andringa został zablokowany i gospodarze jako pierwsi mieli setbola. I to nawet w górze, ale Dawid Konarski przy 24:23 nie trafił w boisko. A przy 24:24 atakujący reprezentacji Polski nadział się na blok, po którym wracająca piłka przemknęła mu po barku (25:24 dla AZS). Kolejna akcja okazała się ostatnią, bo „rozsypani” jastrzębianie koszmarnie zepsuli akcję - Fornal wystrzelił piłkę w aut, Indykpol AZS zdobył punkt na 26:24 i zrobiło się 2:0 w setach!

W trzecim secie Jastrzębie prowadziło 11:9, ale od stanu 11:10 (przy zagrywkach Pawła Woickiego) straciło w jednym ustawieniu... sześć punktów, m.in. wyrzucając aż cztery kolejne ataki w aut (11:16)! Po bloku Hadravy na Christianie Frommie, Indykpol AZS odskoczył nawet na 18:12 i kolejny wycinek tej partii... przegrał 2:5, więc przy 20:17 trener olsztynian Paolo Montagnani poprosił o czas. A zaraz po nim Graham Vigrass zdobył dwa punkty z zagrywki (20:19) i zrobiło się naprawdę nerwowo. Olsztynianie prowadzili 21:19 i 22:20, ale temperatura tej końcówki zrobiła się nadspodziewanie nerwowa. Ba, przy 22:21 Dominik Depowski zaserwował asa i był remis!

W dramatycznej końcówce goście nie wykorzystali dwóch meczboli, a Fromm zaserwował asa na 26:25 i Jastrzębie miało piłkę setową. A po chwili jeszcze trzy - wszystkie cztery oddane gościom po zepsutych zagrywkach! Przy 29:29 najpierw Hadrava zablokował Fromma, po chwili niemiecki przyjmujący znów nie skończył akcji, a Żaliński wykorzystał kontrę, no i trzysetowe zwycięstwo Indykpolu AZS stało się faktem! Jastrzębianie po raz trzeci z rzędu, po ZAKSIE i Projekcie, przegrali u siebie mecz ligowy 0:3...

W niedzielę o g. 14.45 Indykpol AZS zagra w Ergo Arenie z Treflem, który wcześniej, bo już w środowy wieczór, zagra awansem z Resovią.

PLUSLIGA
1. Projekt 4-0 12 12:2
2. ZAKSA 4-0 12 12:2
3. Indykpol AZS 4-1 10 13:8
4. PGE Skra 3-1 9 11:6
5. Jastrzębie 3-3 9 9:9
6. Aluron 3-1 8 10:7
7. Resovia 2-3 7 10:10
8. Czarni 2-2 6 9:8
-------------------------------------
9. Trefl 2-1 5 7:6
10. Katowice 1-3 5 9:11
11. Ślepsk 1-2 3 5:7
12. Cuprum 1-3 3 6:11
13. Visła 0-5 1 2:15
14. Będzin 0-5 0 2:15
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kibic #2817976 | 5.173.*.* 13 lis 2019 00:28

    Na szczęście słaba gra pana Woickiego nie przeszkodziła w zwycięstwie AZS-u!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. few #2817836 | 83.31.*.* 12 lis 2019 19:55

    Brawo, trzeci set na przewagi na własne życzenie, ale liczą się już teraz tylko 3pkty w tabeli

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz