środa, 13 listopada 2019. Imieniny Arkadii, Krystyna, Stanisławy

Indykpol AZS nie dał szans Resovii

2019-11-02 17:03:21 (ost. akt: 2019-11-03 22:40:07)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

W sobotni wieczór w Rzeszowie Indykpol AZS znowu był lepszy! Tym samym olsztynianie wygrali z Resovią aż sześć z siedmiu ostatnich meczów.

* Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (-20, -20, 21, -19)
INDYKPOL AZS
: Woicki, Seyed, Hadrava, Andringa, Poręba, Żaliński, Żurek (libero) oraz Kowalski
MVP: Jan Hadrava (Indykpol AZS)

Oba zespoły zaczęły sezon poniżej oczekiwań. O ile jednak olsztynianie zdobyli chociaż dwa punkty z Czarnymi, o tyle Resovia, dysponującą olbrzymimi możliwościami finansowymi, przegrała dwa razy: 2:3 z Katowicami i u siebie 1:3 z Suwałkami.

Lepiej w sobotni mecz weszli goście, chociaż na dzień dobry Żaliński zaatakował w aut. Indykpol AZS jednak szybko odskoczył na 3 punkty (7:4), a potem spokojnie kontrolował sytuację, chociaż poziom gry nie powalał. W Resovii słabo spisywał się Bartman, który wykorzystał dopiero czwarty atak. Na dodatek w końcówce dwa razy z rzędu nadział się na olsztyński blok, po czym podczas setowej akcji niemal urwał antenkę, usiłując zatrzymać Andringę.

Drugi set lepiej zaczęli gospodarze (7:4), ale Indykpol AZS poprawił grę w obronie, a po kolejnym ataku Hadravy doprowadził do remisu 8:8. Niestety, nadal słabo spisywał się Żaliński - dwa razy z rzędu odbił się od rzeszowskiego bloku, dzięki czemu Resovia odskoczyła na 3 oczka (11:8). Ale zespół z Olsztyna miał w składzie Hadravę, no i po chwili gospodarze przegrywali 11:12! Potem była walka punkt za punkt, aż po atakach Hadravy, Andringi i Seyeda goście osiągnęli 4 punkty przewagi (19:15). Tego już nie można było roztrwonić, tym bardziej że Resovia wciąż grała słabo lub bardzo słabo. Kropkę nad i tym razem postawił Żaliński.

Trzecią partię goście zaczęli od prowadzenia 2:0, ale po kolejnej akcji był już... remis. Jeden punkt gospodarze dostali po nieudanym zagraniu Żalińskiego, a drugi po czerwonej kartce, którą za zbyt żywiołowe protesty dostał Woicki.
Kontrowersja na tyle zdenerwowała olsztynian, że po chwili przegrywali 3:6. Gospodarze długo utrzymywali taką przewagę, bo wreszcie obudził się Bartman, ale gdy asem popisał się Buszek, wtedy Resovia odskoczyła nawet na 4 oczka (11:7). Jednak szczęście rzeszowian trwało tylko chwilę, bo po ataku Żalińskiego Indykpol AZS odrobił straty (12:12).
Tym jednak razem niedługo cieszyli się goście, gdyż Resovia znowu im odskoczyła (17:14, 20:16).
Przy stanie 22:20 olsztynianie mogli z kontry zdobyć kolejny ważny punkt, niestety, Żaliński znowu zaatakował w aut. 23:20... Dwa decydujące punkty po chwili dołożył wyraźnie rozkręcający się Bartman. Po ostatniej akcji Woicki podbiegł do sędziego głównego i uciął sobie z nim „miłą” pogawędkę o czerwonej kartce z początku seta.

Początek czwartej partii był nerwowy, w efekcie tym razem czerwoną kartkę zobaczył Kosok. Olsztynianie osiągnęli niewielką przewagę (6:4), ale po ataku Marechala był remis 8:8. Na dodatek po chwili błąd podwójnego odbicia popełnił Woicki i zrobiło się 9:8 dla Resovii. Trzeba przyznać, że w ekipie gospodarzy cały czas na wysokich obrotach grał Bartman, a poza tym ze środka często punktował Kosok. M.in. po jego bloku na Seyedzie gospodarze odskoczyli na 2 oczka (13:11). Indykpol AZS miał jednak Hadravę, więc po chwili był już remis 13:13.
Jednak zaraz po asie Seyeda goście wygrywali 16:14, po autowym ataku Bartmana - 17:14, a po bloku Poręby na Buszku - 18:14!
Olsztynianom wychodziło wszystko i w ataku, i w obronie (21:16), natomiast z Resovii „schodziło powietrze” z każdą kolejną przegraną piłką. Ostatni punkt Indykpol AZS zdobył po nieudanym ataku Kosoka. W ekipie gości wybuchła wielka radość, natomiast kibice gospodarzy swój zespół pożegnali gwizdami.

* 3. kolejka, sobota: PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 2:3 (-14, 16, -20, 23, -12), GKS Katowice – Trefl Gdańsk 2:3 (-23, 21, -27, 15, -11); niedziela: Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (-23, -21, -20), Aluron Virtu Zawiercie – MKS Będzin 3:1 (-20, 19, 23, 19); poniedziałek: Projekt Warszawa – Ślepsk Suwałki (17.30, Polsat Sport), Enea Cerrad Czarni Radom – BKS Visła Bydgoszcz (20.30, Polsat Sport).

PLUSLIGA
1. Aluron Virtu CMC Zawiercie 3 8 9:4
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2* 6 6:0
3. Jastrzębski Węgiel 3 6 6:3
4. Projekt Warszawa 2 6 6:1
5. PGE Skra Bełchatów 3 6 8:6
6. Indykpol AZS Olsztyn 3 5 7:6
7. Trefl Gdańsk 3 5 7:6
8. GKS Katowice 3 4 7:8
9. Ślepsk Malow Suwałki 1 3 3:1
10. Cuprum Lubin 3 3 5:7
11. Asseco Resovia Rzeszów 3 1 4:7
12. Cerrad Czarni Radom 2 1 3:6
13. Visła Bydgoszcz 2 0 0:6
14. MKS Będzin 3 0 2:9

* liczba rozegranych meczów
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (15) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Stomil #2813628 | 79.190.*.* 4 lis 2019 08:35

    Co to za śmieszny sport ? Ten klub jest tak nieistotny że nawet Redaktor nie zwraca uwagi czy wygrali czy przegrali. Stomil Stomil Stomil

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rabin #2813623 | 31.6.*.* 4 lis 2019 08:14

    A wcześniej bęcki aż przykro było patrzec od Zawiercia 1:3. Jakos o tym "sukcesie" cichop było.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Duma Warmii #2813521 | 81.190.*.* 3 lis 2019 19:19

    He he czyli ze przegraliscie 3:1

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. kibic #2813497 | 83.9.*.* 3 lis 2019 18:03

    I tak trzymać , stać Was na to.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Czas #2813423 | 81.190.*.* 3 lis 2019 14:26

    Czekamy w końcu na mistrzostwo a nie od lat granie o 4-10...Sponsorzy zapraszamy do Olsztyna bo tu Olsztyn siatkówka stoi i nie tylko siatkówką...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (15)