Czwartek, 17 października 2019. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Sukcesy mają przyjść za dwa lata

2019-10-12 14:00:00 (ost. akt: 2019-10-11 00:17:36)

Autor zdjęcia: archiwum klubu

Aniela Kozłowska, Dominika Träger, Piotr Kozłowski i Oskar Kusak z olsztyńskiego Hajduczka reprezentowali Polskę w Pucharze Europy kadetów, który odbył się na Węgrzech. W sumie o zwycięstwo walczyło 515 szablistów z 26 krajów.

Dzięki uzyskanym wynikom w Pucharze Polski nasi szabliści zostali powołani do kadry narodowej - wyjaśnia z dumą olsztyński trener Adam Sobczyk. - Rywalizacja z czołowymi szablistami świata zawsze jest ogromnym wyzwaniem - dodaje.
W sumie na węgierskich planszach walczyło 515 zawodników z 26 krajów (m.in. z Austrii, Włoch, Rosji, Szwajcarii, Kanady, Izraela i Tajwanu).
Pierwszego dnia odbył się turniej indywidualny chłopców (278 zawodników) i drużynowy dziewcząt. Ostatecznie Piotr Kozłowski zajął 204., a Oskar Kusak 155. miejsce.
Natomiast szablistki z Olsztyna weszły w skład dwóch drużyn - Dominika Träger walczyła w Polsce 4, zaś Aniela Kozłowska w Polsce 5.

- Jako Polska 5 trener kadry wystawił najmłodsze zawodniczki z roczników 2005-06, uważając, że za dwa lata to my będziemy sięgać po międzynarodowe sukcesy - twierdzi Aniela Kozłowska, która była kapitanem drużyny. - No i w pierwszym meczu zrobiłyśmy niespodziankę, pokonując drużynę Bułgarii 45:38. Wiele pozytywnych emocji, świetny doping naszych koleżanek i zwycięstwo.

Niestety, w drugim starciu młode Polki nie podołały Rumunkom. Ostatecznie ekipa z Kozłowską w składzie uplasowała się jako druga z pięciu polskich drużyn.
Drugiego dnia odbył się turniej indywidualny dziewcząt (237 zawodniczek) i drużynowy chłopców. Szablistki z Hajduczka pomyślnie zakończyły rywalizację w grupach, wygrywając po 2 walki. Dominika Träger w fazie 256 play-off przegrała z Rumunką Alyssią Stefanescu 5:15, kończąc rywalizację na 169. miejscu. Natomiast Aniela pokonała Ukrainkę Olgę Kivalo 15:9, by w kolejnej przegrać 5:15 z późniejszą ćwierćfinalistką turnieju Amerykanką Lollą Posick. W efekcie Kozłowska zajęła 120. miejsce, jako szósta (z dwudziestu) sklasyfikowana Polka turnieju.

- Trudno komentować swój start i wynik. Z jednej strony jestem zadowolona z mojej postawy, ale zarazem nie za bardzo jestem zadowolona z osiągniętego wyniku - przyznaje Aniela Kozłowska. - Choć wiem, że wygranie jednej walki pucharowej jest już małym sukcesem, którego może nie dostrzegać ktoś, kto nie zna specyfiki tej dyscypliny. Tu nie ma podziału na wiek, na wagę, tu wszystkie 237 zawodniczki rywalizują ze sobą. Przyjeżdżają najlepsze szablistki świata, często start mają poprzedzony kilkoma dniami przygotowań na miejscu na Węgrzech. A my po piętnastogodzinnej podróży przyjeżdżamy wieczorem, a na drugi dzień z samego rana musimy stawać na planszach. Trudno jest w tak krótkim czasie się zregenerować - wyjaśnia Kozłowska, którą wspiera firma Wipasz.
Natomiast w chłopięcym turnieju drużynowym Piotr Kozłowski i Oskar Kusak, jako reprezentacja Polski 2, przegrali 20:45 z pierwszą drużyną Węgier. - Warto zauważyć, że z tych 20 zdobytych trafień aż 11 wywalczył Piotr, chociaż walczyło trzech Polaków. Na pewno Piotrek Kozłowski wyróżniał się na tle innych reprezentantów - kończy trener Adam Sobczyk.
KK

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB