Piątek, 20 września 2019. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Stomil awansował na 13. miejsce

2019-08-11 20:00:00 (ost. akt: 2019-08-11 20:06:59)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Stomil przed własną publicznością jest inną drużyną. Tak też było w piątkowy wieczór, kiedy to olsztyńscy piłkarze pokonali GKS Jastrzębie, bo zagrali zdecydowanie lepiej niż w dwóch w pierwszych wyjazdowych spotkaniach I ligi.

* Stomil Olsztyn - GKS 1962 Jastrzębie 2:1 (1:0)
1:0 - Lech (26 k), 2:0 - Pałaszewski (67), 2:1 - Wolniewicz (73 k); żółte kartki: Sobczak, Tarasenko, Hajda - Jaroszek, R. Adamek, Bojdys, Wolniewicz
STOMIL: Skiba - Bucholc, Tarasenko, Remisz, Mosakowski (82 Hajda) - Siemaszko (45 W. Gancarczyk), Biedrzycki, Pałaszewski (77 Głowacki), Lech, M. Gancarczyk - Sobczak
JASTRZĘBIE: Drazik - Kulawiak, Wolniewicz, Jaroszek (73 Żak), Gojny - R. Adamek, Tront, Mróz (59 Norkowski), Skórecki (59 Bojdys), Jadach - K. Adamek


Trener Piotr Zajączkowski przed meczem miał do dyspozycji większą liczbę zawodników. Po urazie do zdrowia powrócił Rafał Remisz, który do tej pory nie mógł wybiec w podstawowej jedenastce, a to właśnie on ma trzymać w ryzach olsztyńską obronę. No i tak właśnie było w sobotnim spotkaniu. Drugim piłkarzem, który zagrał od pierwszej minuty, był Maciej Pałaszewski ponownie wypożyczony z ekstraklasowego Śląska Wrocław.

- Miałem inne oferty gry, ale to Stomil był opcją numer jeden - powiedział Pałaszewski. - Grałem tutaj w rundzie wiosennej, dobrze się tutaj czuję, drużyna mnie super przyjęła. Śląsk nie był przekonany, czy mnie puścić na kolejne wypożyczenie, więc zostałem i walczyłem o grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Na koniec jednak zgodzili się na moje odejście, za co im dziękuję, więc teraz cieszę się, że jestem w Olsztynie.

Jednak pierwszą bramkę mogli zdobyć goście, ale od utraty gola w 9. minucie Stomil uratowała poprzeczka. To był sygnał dla gospodarzy do zdecydowanie lepszej gry w ofensywie. Na prowadzenie Stomil wyszedł po golu Grzegorza Lecha, który w 26. minucie pewnie wykonał rzut karny. Chwilę wcześniej w bardzo dobrej sytuacji został zahaczony w polu karnym i sędzia nie miał wątpliwości, wskazując na „wapno”.
W 66. minucie udało się podwyższyć wynik, bo w polu karnym Szymon Sobczak wyłożył piłkę na 10. metr, a bramkę zdobył Pałaszewski, który odmienił grę olsztyńskiej drużyny. Niestety, w 72. minucie goście zdobyli kontaktową bramkę: w polu karnym piłkę ręką dotknął interweniujący Oleh Tarasenko, a jedenastkę pewnym strzałem wykorzystał Adam Wolniewicz.

- Gratuluję moim piłkarzom, że po dwóch porażkach potrafili się podnieć i wygrać z bardzo trudnym rywalem. To jest nasz sukces - mówił na konferencji prasowej trener Piotr Zajączkowski. - Chociaż przy prowadzeniu 2:0 rzut karny dla rywali trochę skomplikował sytuację. Najważniejsze, że dowieźliśmy trzy punkty i mamy chwilę oddechu.

- Bardzo dobrze nam się gra przed własną publicznością - dodał napastnik Stomilu Szymon Sobczak. - Szkoda, że pierwsze spotkania nie ułożyły się po naszej myśli. W meczu z Jastrzębiem stworzyliśmy sobie dużo sytuacji, ale nie ustrzegliśmy się też błędów, które musimy przeanalizować. Wierzę, że teraz pójdziemy za ciosem.
Kolejna okazja do zdobycia punktów już w piątek, kiedy to Stomil zagra na wyjeździe z Odrą Opole. Olsztyńscy kibice zastanawiają się, jak ze zdrowiem zawodników, bo wszystkie trzy zmiany w meczu z Jastrzębiem były wymuszone urazami. Maciej Pałaszewski i Jakub Mosakowski powinni być gotowi do gry, ale największe wątpliwości są wobec Artura Siemaszko. Jest też dobra informacja - do gry po pauzie za czerwoną kartkę powraca Lukas Kubań.

* Inne wyniki 3. kolejki: Olimpia Grudziądz - Chojniczanka Chojnice 3:5 (Alves 46, 75, Haydary 72 - Sylwestrzak 5, Papikjan 13, Wachowiak 78, Michalski 86, Wolski 90), Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (Mikovič 56, Wlazło 69 k), Miedź Legnica - Chrobry Głogów 2:1 (Marquitos 45, Mišlov 86 - Pawlik 13), Puszcza Niepołomice - Sandecja Nowy Sącz 1:2 (Embaló 61 - Korzym 16, Piter-Bučko 74), GKS Tychy - Odra Opole 4:1 (Mańka 44, Krišto 47, Grzeszczyk 72 k, Moneta 87 - Czyżycki 41), GKS Bełchatów - Radomiak Radom 3:0 (Zdybowicz 9, Biel 34, Kocyła 89), Podbeskidzie Bielsko-Biała - Stal Mielec 4:1 (Danielak 35, 62, 72, Martín 90 - Paluchowski 11), Wigry Suwałki - Warta Poznań 1:2 (Żebrakowski 87 - Długosz 19, Jaroch 48).
EMIL MARECKI, dryh

PO 3 KOLEJKACH
1. Bruk-Bet 9 6:0
2. Podbeskidzie 7 6:2
--------------------------------
3. Miedź 7 4:2
4. Bełchatów 6 6:1
5. Olimpia 6 9:5
6. Warta 6 4:3
7. Radomiak 6 4:5
8. Chojniczanka 4 6:5
9. Jastrzębie 4 3:3
10. Puszcza 4 2:2
11. Stal Mielec 4 4:6
12. GKS Tychy 3 6:5
13. Stomil 3 3:6
Sandecja 3 3:6
15. Wigry 2 3:4
---------------------------------
16. Zagłębie 1 1:4
17. Odra 1 1:5
18. Chrobry 0 1:8

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB