Wtorek, 15 października 2019. Imieniny Jadwigi, Leonarda, Teresy

A po Wigrach czas na Kórnik

2019-07-12 17:00:00 (ost. akt: 2019-07-12 16:59:11)
Przy piłce Grzegorz Lech

Przy piłce Grzegorz Lech

Autor zdjęcia: Paweł Piekutowski

W Bartoszycach Stomil po niezłej grze odniósł pewne zwycięstwo nad Wigrami Suwałki (4:1). W poniedziałek olsztyński pierwszoligowiec wyjedzie na kolejne zgrupowanie, tym razem do Kórnika, gdzie rozegra trzy kolejne sparingi.

* Stomil Olsztyn - Wigry Suwałki 4:1 (2:0)
1:0 - Remisz (3), 2:0 - Biedrzycki (19), 2:1 - Huertas (47 k), 3:1 - Hinokio (53), 4:1 - Cetnarski (69 k)
STOMIL, I połowa: Skiba - Bucholc, Remisz, Tarasenko, Kubáň - Siemaszko, Biedrzycki, Hajda, Lech, Mateusz Gancarczyk - Sobczak; II połowa: Leszczyński - Dziemidowicz, Kowalski, Tecław, Mosakowski - Waldemar Gancarczyk, zawodnik testowany (70 Szramka), Głowacki, Cetnarski, Niedziela - Hinokio (70 zawodnik testowany)


Sparing w Bartoszycach, który oglądało ponad 50 osób, rozpoczął się dobrze dla Stomilu. W 2. minucie Grzegorz Lech dośrodkował na 7. metr, Mateusz Gancarczyk przedłużył piłkę głową, a Rafał Remisz z półobrotu uderzył w krótki róg bramki Wigier. W 18. minucie tuż przed polem karnym sfaulowany został Szymon Sobczak - w efekcie Grzegorz Lech z rzutu dośrodkował do Szymona Sobczaka, a ten w powietrzu efektownie trafił piłkę piętką, ale tym razem gola nie było.
Jednak Wigry jedynie na chwilę zażegnały sytuację, bowiem na skrzydle piłkę przejął Mateusz Gancarczyk, po czym zagrał do Artura Siemaszki. Ten dośrodkował do pozostawionego bez opieki na 11. metrze Wiktora Biedrzyckiego, który zwiódł obrońcę oraz bramkarza i skierował piłkę do siatki.

Generalnie w pierwszej połowie zespół trenera Adama Fedoruka był tylko tłem dla dobrze grającej drużyny Piotra Zajączkowskiego, która mogła prowadzić nawet 3:0, bo w 15. minucie po strzale Lecha z 17 metrów piłka uderzyła w słupek.
Druga połowa zaczęła się od rzutu karnego dla Wigier, no i Joel Huertas pokonał Michała Leszczyńskiego. Jednak sześć minut później było już 3:1 dla Stomilu, bo po uderzeniu Waldemara Gancarczyka bramkarz Wigier popełnił błąd, który wykorzystał Japończyk Koki Hinokio.
W 52. minucie olsztynianie powinni wygrywać 4:1, tak się jednak nie stało, gdyż Waldemar Gancarczyk nie wykorzystał rzutu karnego (strzelił obok słupka).
Ale co się odwlecze, to nie uciecze, no i z kolejnej jedenastki wynik końcowy ustalił Mateusz Cetnarski, który kilka dni temu wykorzystał rzut karny w sparingu z Kaczkanem Huraganem Morąg.

- W środę męczyliśmy się z Huraganem, a ja miałem wiele zastrzeżeń co do jakości gry i skuteczności - powiedział Piotr Zajączkowski, trener Stomilu: - Dzisiaj było wszystko, czyli jakość, bramki oraz dużo sytuacji. Jesteśmy zadowoleni, ale nie popadamy w euforię, bo przed nami dalszy etap przygotowań. W poniedziałek rano mamy testy sprawnościowe w Olsztynie, a o godz. 13 ruszamy na drugi obóz przygotowawczy, który odbędzie się w Kórniku.

Podczas sześciodniowego zgrupowania w Wielkopolsce Stomil rozegra trzy sparingi - z Polonią Środa Wielkopolska, Kotwicą Kórnik oraz Lechem II Poznań.
- Jedziemy zregenerować siły po poprzednich przygotowaniach i dalej szlifować elementy techniczno-taktyczne - dodał trener Stomilu.
W czwartek roczną umowę z olsztyńskim klubem podpisał 29-letni ukraiński obrońca Ołeh Tarasenko.
PAWEŁ PIEKUTOWSKI

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. nc #2761135 | 79.190.*.* 12 lip 2019 17:11

    szkoda kasy na LESZCZYNE SZUKAĆ NOWEGO BO P.PIOTR WIECZNIE BRONIŁ NIE BĘDZIE

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz