Piątek, 20 września 2019. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Zagrają o puchar, sławę i 40 tysięcy

2019-06-05 11:00:00 (ost. akt: 2019-06-04 20:49:38)

Autor zdjęcia: Paweł Piekutowski

Dzisiaj w Nowym Mieście Lubawskim zostanie rozegrany finał Wojewódzkiego Pucharu Polski. O 40 tysięcy złotych nagrody oraz o prawo gry w rozgrywkach centralnych powalczą Concordia Elbląg i Znicz Biała Piska (godz. 17).

W tej edycji Wojewódzkiego Pucharu Polski wystartowało 96 drużyn, ale na placu boju pozostały już tylko dwie najlepsze ekipy, którymi okazały się występująca jeszcze w IV lidze Concordia oraz trzecioligowy Znicz. Zwycięzca otrzyma 40 tys. złotych i zapewni sobie udział w rozgrywkach centralnych Pucharu Polski, natomiast przegrany na pocieszenie otrzyma czek na 10 tys. zł.
- Mecz w Nowym Mieście Lubawskim to święto piłki nożnej na Warmii i Mazurach oraz zwieńczenie emocjonujących pucharowych rozgrywek - ocenia Marek Łukiewski, prezes WMZPN.

Biała Piska rok temu gościła finalistów WPP, a w obecnej edycji pucharu sama zagra po raz pierwszy w finale. Natomiast dla Concordii będzie to druga szansa zdobycia pucharu - w 2017 roku w rozegranym w Biskupcu finale ówczesny trzecioligowiec z Elbląga uległ 1:3 Sokołowi Ostróda.
W obecnym sezonie Concordia już zapewniła sobie awans - drużyna Łukasza Nadolnego po dwóch latach powróci na trzecioligowy szczebel rozgrywek. „Słonie” są bardzo bramkostrzelną ekipą - elblążanie zdobyli już 100 goli, z czego aż 28 jest autorstwa pozyskanego z Błękitnych Pasym 27-letniego Patrycjusza Malanowskiego. Co prawda w pucharowych rozgrywkach napastnik ten zdobył tylko jedną bramkę, ale Znicz i tak będzie musiał na niego bardzo uważać.

O tym, że Concordia traktuje poważnie dzisiejszy finał, świadczyć fakt, że w sobotnim meczu z Tęczą Biskupiec trener Nadolny nieco oszczędził kilku swoich zawodników, sadzając na ławce rezerwowych m.in. Kacpra Leszczyńskiego, Pawła Rogoza, Dominika Pawłowskiego, Radosława Lenarta, Patryka Malanowskiego i Michała Lewandowskiego. Do meczowego protokołu nie został wpisany narzekający na drobny uraz Adam Duda, lecz dzisiaj będzie już gotowy do gry. Nie zagra natomiast Paweł Pelc, który w półfinale został ukarany czerwoną kartką.

- To będzie mecz walki, podczas którego do ostatniego gwizdka sędziego nikt nie odpuści - ocenia trener Concordii Łukasz Nadolny. - Cieszymy się, że jako czwartoligowcowi udało nam się dotrzeć aż do finału. A skoro już jesteśmy w finale, to naszym zadaniem jest ten puchar zdobyć. W ten sposób zapiszemy kolejną złotą kartę w historii naszego klubu.

- Mam nadzieję, że stworzymy z Concordią widowisko godne finału – dodaje z kolei Ryszard Borkowski, trener Znicza. – Wierzę, że to my wzniesiemy puchar. Na pewno Concordia jest w nieco innej sytuacji, bo szybko zapewniła sobie awans do III ligi i trener Nadolny mógł rotować składem, by dać odpocząć podstawowym zawodnikom. Nas, niestety, wiosną trapią kontuzje. Jacek Dzienis i Mateusz Furman są wyeliminowani już do końca sezonu, a na urazy narzeka także kilku innych zawodników. Mimo wszystko potrafimy zagrać na dobrym poziomie. W sobotę do przerwy przegrywaliśmy 0:2 z Polonią Warszawa, ale w drugiej połowie potrafiliśmy szybko odrobić straty i przejąć inicjatywę (mecz zakończył się remisem 2:2 – red). Mam nadzieję, że w finale zagramy z równie dużym zaangażowaniem.

W ostatnich latach kilka razy arbitrem głównym był Wojciech Krztoń - w 2018 roku poprowadził finał: Kaczkan Huragan Morąg - GKS Wikielec, w 2015: Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Olimpia Olsztynek, w 2013: GKS Wikielec - Huragan Morąg i w 2010: MKS Korsze - Huragan Morąg. Tym razem finał posędziuje 29-letni Dawid Wiśniewski, któremu na liniach pomagać będą Piotr Kurt oraz Michał Pereszczako, a arbitrem technicznym będzie Damian Krumplewski.
- Jest nas czterech ze szczebla centralnego i każdy dostaje szansę rok po roku. Teraz arbitrem głównym będzie Dawid Wiśniewski - wyjaśnia Wojciech Krztoń. - Trzymamy kciuki, aby sędziował jak najlepiej, czyli tak, aby na boisku nie było go widać. Miałem przyjemność sędziować półfinał Granicy Kętrzyn ze Zniczem Biała Piska, w którym był bardzo wyrównany poziom, mimo różnicy klas. Zawsze powtarzam, że zaangażowaniem można powalczyć z najlepszymi drużynami, no i mało brakowało, a Kętrzyn mógłby awansować. W środę szykuje się bardzo fajny finał, bo z jednej strony lider IV ligi i przyszły trzecioligowiec, a z drugiej silny trzecioligowiec - kończy olsztyński sędzia.
PP, JK

DROGA FO FINAŁU
* 1/8 finału: MKS Korsze - Znicz Biała Piska 1:2; 1/4 finału: Kaczkan Huragan Morąg - Znicz 1:1 (karne 4:5); półfinał: Granica Kętrzyn - Znicz 1:1 (karne 2:3)
* I runda: Cresovia Górowo Iławeckie - Concordia Elbląg 0:3; II runda: GLKS Jonkowo - Concordia 0:2; 1/8 finału: Concordia - Sokół Ostróda 2:1; 1/4 finału: GKS Wikielec - Concordia 0:3; półfinał: Concordia - Mazur Ełk 2:2 (karne 3:1)


ZDOBYWCY WPP
2018: Kaczkan Huragan Morąg
2017: Sokół Ostróda
2016: Rominta Gołdap
2015: Olimpia Olsztynek
2014: Sokół Ostróda
2013: GKS Wikielec
2012: Sokół Ostróda
2011: Huragan Morąg
2010: MKS Korsze
2009: Olimpia Elbląg
2008: Stomil Olsztyn
2007: Olimpia Elbląg
2006: Jeziorak Iława
2005: Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
2004: Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
2003: Olimpia Elbląg
2002: Polonia Olimpia Elbląg
2001: Polonia Olimpia Elbląg


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB