Niedziela, 20 października 2019. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Wiosna wyraźnie służy Zniczowi

2019-04-17 10:00:00 (ost. akt: 2019-04-17 09:57:06)
Radość piłkarzy Znicza po wygranej w Sulejówku

Radość piłkarzy Znicza po wygranej w Sulejówku

Autor zdjęcia: Łukasz Szymański

Znicz prowadzi w tabeli rundy wiosennej po 5 kolejkach III ligi. Sokół spisuje się trochę lepiej niż jesienią, ale kłopoty zaczęły się, gdy trener Jarosław Kotas powiedział, że jego zespół może włączyć się do walki o awans…

Pięć meczów to wystarczająco dużo czasu, by ocenić wiosenną formę zespołów z naszego regionu występujących w III lidze. Do przyznania miana „Rycerzy wiosny” droga jeszcze daleka, ale piłkarze Znicza na razie prowadzą w wiosennej tabeli, bo cztery z pięciu spotkań zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść. Ktoś powiedzie, że Znicz do tej pory rywalizował tylko z zespołami z dołu tabeli, ale ogrywanie rywali stojących po ścianą, jak w ostatnim meczu w Sulejówku, też jest sztuką. Mimo udanego początku rundy rewanżowej trener Ryszard Borkowski cały czas mówi wyłącznie o zdobyciu 40 punktów, które Zniczowi powinny zapewnić ligowy byt na następny sezon.

– Wiedzieliśmy, że dobrymi wynikami na początku wiosny możemy zapewnić sobie komfort pracy w następnych miesiącach. To nie były łatwe mecze, bo nikt nie położył się na boisku. Cieszy nas każde zwycięstwo, bo przybliża nas celu, z którym przystąpiliśmy do ligi - mówi szkoleniowiec Znicza.

Jednak piłkarze z Białej Piskiej coraz częściej spoglądają w górę tabeli. Na razie udało im się zmniejszyć straty do czołówki: przeskoczyli Polonię Warszawa, która wiosną punktuje na poziomie zamykającej tabelę Łomży, i zrównali się punktami z rezerwami Legii, ale stołeczne kluby mają do rozegrania zaległy mecz derbowy. Dalszą dobrą grą i awansami w tabeli zawodnicy Znicza mogą zapewnić sobie niezłe premie na koniec sezonu. Na taki mecz, jak najbliższy z rezerwami Legii, nikogo nie będzie trzeba specjalnie motywować, a dla braci Mateusza i Konrada Romachowów będzie to spotkanie szczególne, bo wychowankowie Huraganu Pisz występowali w przeszłości w juniorskich drużynach Legii. Mateusz walczy z czasem, by dojść do pełnej sprawności po urazie stawu skokowego, który wykluczył go z kadry na mecz z Victorią, a Konrad w drugiej połowie tego spotkania pojawił się na boisku po raz pierwszy od ponad roku.

Do ostatniej kolejki w tabeli wiosny z 10 punktami prowadził Sokół Ostróda, ale podopieczni Jarosława Kotasa ulegli Legii 0:2. Pierwszej porażki w tej rundzie ostródzianie doznali w momencie, gdy mogli wskoczyć na pozycję wicelidera, a stratę do Sokoła z Aleksandrowa Łódzkiego zmniejszyć do 4 punktów (po rundzie jesiennej wynosiła aż 11, a teraz jest 7). Pierwsze potknięcie ostródzianie zaliczyli zresztą w poprzednim meczu wyjazdowym, remisując z Mazurem Ełk. Zbiegło się to z deklaracją, że po dobrym starcie rundy Sokół ma włączyć się do walki o awans...
Bardzo ważne spotkanie ostródzianie zagrają już w piątek, gdy podejmą Lechię Tomaszów Mazowiecki, która wiosną gra w kratkę. Przegrany w tym spotkaniu ściągnie na siebie dodatkowe kłopoty, a remis nie zadowoli raczej żadnej ze stron.

Kaczkan Huragan Morąg i Mazur Ełk punktują na podobnym poziomie jak w pierwszych meczach sezonu. Paradoksalnie lepsze nastroje mogą mieć w Ełku, mimo że klub tkwi w strefie spadkowej. Mazur zanotował bowiem serię trzech meczów bez porażki. Co prawda sobotni podział punktów z Łomżą był wynikiem poniżej oczekiwań, ale młody zespół w poprzednich meczach z Sokołem i Zniczem pokazał, że jest szansa na zakończenie sezonu z podniesionymi głowami.
– Naszymi ostatnimi występami daliśmy powody do optymizmu, ale sytuacja w klubie cały czas jest trudna – mówi Przemysław Kołłątaj, trener Mazura. – Podsumowaliśmy już słabszy mecz z Łomżą. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy w pełni dobrego dla nas rozstrzygnięcia spotkania Victorii ze Zniczem (1:2 - red.), ale walczymy dalej. W sobotę gramy ze Świtem już o godz. 11, więc jedziemy na mecz z noclegiem. Postaramy się podtrzymać dobrą passę.
Niestety, z kryzysu nie mogą wyjść morążanie. W sobotę ulegli na swoim boisku Świtowi, przez co rywal dogonił ich w tabeli, a kolejny mecz grają z solidną Legionovią. Zespół spod Warszawy wygrał dwa ostatnie mecze, a łącznie wiosną strzelił już 12 goli. Podopiecznych Czesława Żukowskiego czeka zatem trudna przeprawa...
ŁUKASZ SZYMAŃSKI

Tabela wiosny
1. Znicz 12 9:5
2. Legionovia 10 12:4
3. Sokół O. 10 8:6
4. Olimpia 9 13:8
5. Ursus 9 8:4
6. Unia 9 7:6
7. Lechia 8 9:7
8. Broń 8 8:6
9. Sokół A. 6 6:8
10. Legia II* 6 4:2
11. Pelikan 6 5:5
12. Świt 6 5:7
13. Mazur 5 3:7
14. Kaczkan 4 10:10
15. Victoria 4 5:10
16. Ruch 4 4:9
17. Polonia* 1 3:8
18. Łomża 1 1:11
* mecz zaległy

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. OMG #2718470 | 37.47.*.* 17 kwi 2019 18:19

    To w III lidze są dwie tabele? Wiosny i jesieni? Po co takie bzdety smarować?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz