Sobota, 19 października 2019. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Wikielec ma patent na Concordię

2019-04-15 10:00:00 (ost. akt: 2019-04-15 09:34:37)
Czarni Olecko

Czarni Olecko

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

W meczu kolejki IV ligi murowany kandydat do awansu Concordia zremisował w Wikielcu. To dopiero drugi przypadek, że kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa elblążanie stracili punkty. Jesienią lider podzielił się punktami z... GKS.

* Tęcza Miłomłyn – Czarni Olecko 1:2 (1:1)
0:1 – A. Cichocki (2), 1:1 – Kiljański (4), 1:2 – M. Cichocki (90+3)
TĘCZA M.: Pietkiewicz – Jakubowski, Leśnicki, J. Koszewski, Wietek, Klonowski, Dębski (83 Bera), Wyralski, Kraszewski, Domeracki, Kiljański (57 Widłackij)
CZARNI: Grygo – Dzigielewski, A. Cichocki, Kozłowski, Stawiecki (81 Kamiński), Tusznio, Duda, Jasiński, Wiktorzak, Skalski (81 Stasiński), M. Cichocki

Tęcza Miłomłyn ostatni raz zapunktowała 8 września (1:0 z Drwęcą) i od tamtej pory miłomłynianie tylko przegrywali. Wiosną nic się nie zmieniło, a porażka 0:9 z Motorem Lubawa przelała czarę goryczy. W tygodniu zarząd klubu z Miłomłyna i dotychczasowy trener Paweł Oliwa postanowili zakończyć współpracę, które trwała ponad 6 lat. Na ławce trenerskiej zasiadł Rafał Gołębiewski, który w debiucie był o krok od zdobycia pierwszych od dawna punktów.
W pojedynku Tęczy z Czarnymi sprawy potoczyły się ekspresowo. W 2. min po prostopadłym podaniu na 0:1 strzelił Arkadiusz Cichocki. Nie minęło 120 sekund, a było 1:1: z prostopadłego zagrania skorzystał Bartłomiej Kiljański i spokojnie wyrównał stan rywalizacji. Później na boisku w Miłomłynie okazje na zmianę wyniku mieli jedni i drudzy, ale z wyczuciem bronili bramkarze. Klarowniejsze szanse mieli „Tęczowi” , którzy nie wykorzystali trzech sytuacji sam na sam (Maks Widłackij i dwukrotnie Rafał Wyralski). Za to szczęście uśmiechnęło się do Czarnych: w doliczonym czasie gry wykonywali rzut rożny, a zabójczy cios wyprowadził Maciej Cichocki.
– Niestety, kolejna porażka, ale było widać jakieś pozytywy – powiedział Leszek Piekut, wiceprezes Tęczy. – Była walka, ambicja, zaangażowanie, czego od dawna brakowało. Pechowa porażka, ale widać światełko w tunelu.

* Drwęca Nowe Miasto Lubawskie – MKS Korsze 1:2 (0:1)
0:1 – Kozłowski (42), 1:1 – M. Piceluk (52), 1:2 – Kozłowski (90+1)
DRWĘCA: Lendzionowski – B. Radomski, Sołtysik, Marcfeld (75 Gąsiorowski), Domżalski, Olszewski, D. Radomski (64 Świniarski), Robaczewski (88 Bartnicki), Rzepkowski, Sternicki, M. Piceluk
MKS: Zięba – Branicki, Solecki, Piotr Sawicki, Krajewski, Paweł Sawicki (40 A. Gąsiorowski, 75 Nowicki), Kun, Wołowik (68 M. Gąsiorowski), Gwizdek, Piwiszkis, Kozłowski

Drwęca pierwszy raz zagrała na zmodernizowanym stadionie w Nowym Mieście. I niewiele brakowało, żeby gospodarze zdobyli punkt. Byłaby to pierwsza zdobycz od 18 listopada, kiedy Drwęca zremisowała 1:1 z Granicą. Piłkarsko lepiej prezentowali się piłkarze z Korsz i tę przewagę wykorzystali w 43. min, kiedy do bramki Lendzionowskiego trafił Piotr Kozłowski. Nowomieszczanie po zmianie stron szybko odrobili straty za sprawą Michała Piceluka. W doliczonym czasie Kozłowski jeszcze raz popsuł humory fanom Drwęcy.

* Rominta Gołdap – Unia Susz 1:2 (0:1)
0:1 – Staniec (24), 1:1 – Kułak (64), 1:2 – Sawicki (70)
ROMINTA: Wołos – Tylenda, Piwko, Rynkowski (84 Żukowski), Paszkowski, Gulbierz, Litwiński, Kułak, Mościński, Murawski (70 Makowski), Ołów
UNIA: Szafek – Murawski, Szymanowski (85 Kacziński), Wiśniewski (60 Sawicki), Gula, Luliński, Musiński, Urbański, Lewandowski (46 Włodarczyk), Bieńkowski, Staniec (80 Zakrzewski)

W Gołdapi spotkali się sąsiedzi z tabeli, którzy nie mogą być pewni ligowego bytu. Dzięki zwycięstwu Unia ma czteropunktową przewagę nad trzecią od końca Romintą.

* Mamry Giżycko – Zatoka Braniewo 2:2 (1:2)
0:1 – Śniegocki (20), 0:2 – Graczyk (35), 1:2 – Bańkowski (41), 2:2 – Świderski (76)
MAMRY: Sosnowski - Bańkowski, Bognacki, Darda, Waszkiewicz, J. Rutkowski (63 Szczerba), M. Rutkowski, Sidorowicz (85 Szafran), Rusiak, Świderski, Wiszniewski (65 Zacharewicz)
ZATOKA: Mastalerz – D. Wieliczko, B. Wieliczko, Matelski, Wolak (80 Kicmaniak), Jastrzębski, Lewandowski, Niewiadomski (71 Chomko), Budny (46 Ruda), Graczyk, Śniegocki

W pierwszej części gry z dużym szczęściem grali goście z Braniewa, którzy po trafieniach Marcina Śniegockiego i Kamila Graczyka prowadzili 2:0. Gospodarze pogoń zaczęli jeszcze przed przerwą, kiedy straty zmniejszył Tomasz Bańkowski. W drugiej połowie Mamry zepchnęły Zatokę do głębokiej defensywy. O losach spotkania mógł przesądzić sam Michał Świderski, który miał wiele okazji, ale wykorzystał tylko jedną: dogonił piłkę tuż przed linią końcową i niemal z zerowego kąta skierował ją do bramki.

* Tęcza Biskupiec – Granica Kętrzyn 4:2 (2:0)
1:0 – Bogdaniuk (21), 2:0 – Sirojć (38), 3:0, 4:0 – Bogdaniuk (68, 75), 4:1 – Rałowiec (81), 4:2 – Dwulat (87)
TĘCZA B.: Sznar – Brunkal, Chrzanowski, Orzoł (75), Ocias, Dzierbicki (78 ), Szypulski, Chyczewski, Andruszkiewicz (58), Sirojć, Bogdaniuk
GRANICA: Korowaj – M. Rałowiec , Czerniakowski(58Turczyn), Michałowski (46 Gan), Baran, Swacha-Sock (84 Szmyd), Rotenberg, K. Rałowiec, Ł. Swacha-Sock, Machniak(71 Dwulat), Kowalewski

W Biskupcu hat-tricka skompletował Bartłomiej Bogdaniuk, a Tęcza prowadziła już 4:0, zanim goście wreszcie się przebudzili. – Poza tymi ostatnimi minutami, mecz mieliśmy pod kontrolą – skomentował Andrzej Dempski, kierownik Tęczy.

* Jeziorak Iława — Motor Lubawa 2:0 (2:0)
1:0 — Kuciński (17), 2:0 — Madej (29)
JEZIORAK: Jędrzejewski — Kolcz, Kressin, Ksiuk, Sagan, Święty, Kuciński, Parulis (72 Czarnota), Madej (83 Kaźmierski), Galas (73 Bojarowski), Suchocki (44 Figurski)
MOTOR: Sikora — Koprucki (73 Bah), Burchart, Gerka (35 Zasuwa), Zelmański, Śnieżawski, Sobolewski, Kapusta, Sobótka, Józefowicz, Olejniczak


Jeziorak niczym rasowy bokser zapunktował mocno na samym początku boju, a później tylko kontrolował wydarzenia. Zespół grającego trenera Wojciecha Figurskiego zasłużenie pokonał 2:0 Motor w derbach powiatu iławskiego, grając przez ostatni fragment meczu w dziesiątkę.
— Jesteśmy żądni rewanżu za porażkę w rundzie jesiennej — mówił przed meczem trener Wojciech Figurski. Iławianom czkawką odbijała się porażka z 1 września, kiedy to prowadzili w Lubawie 1:0, jednak ostatecznie przegrali 1:2.
Druga połowa to skuteczny Jeziorak w obronie i Motor próbujący zdobyć choćby gola kontaktowego. Groźnie było zwłaszcza po dośrodkowaniach lubawian. Od 83. min iławianie grali w osłabieniu, bo drugą żółtą kartką i w efekcie czerwoną ukarany został Paweł Sagan. To jednak znacząco nie zmieniło obrazu gry.

* Olimpia II Elbląg — Mrągowia Mrągowo 1:0 (0:0)
1:0 — Bucio (90 karny)
OLIMPIA: Prociw — Rynkowski (85 Nestorowicz), Krasa, Ziewiec, Bucio, Perlejewski, Wierzba, Kordykiewicz (59 Zalewski), Bradtke (74 Kulesz), Komorowski, Milanowski
MRĄGOVIA: Marszałek — Jaroszewski, Bumbul, Michałowski, Glinka, Kowalski, Skrzęta, Kuśnierz, Pirydon (62 Rosoliński), Kudlak, Rusiecki

Elblążanie zagrali w młodzieżowym składzie, bez zawodników z szerokiej kadry pierwszego zespołu. Mimo to podopieczni trenera Szymona Wagi przez cały czas posiadali przewagę, choć goście — grając z kontry — mieli w pierwszej połowie bardzo dobrą sytuację na objęcie prowadzenia, ale Konrad Rusiecki przegrał pojedynek sam na sam z Adrianem Prociwem. Wynik zmienił się dopiero w ostatniej minucie, kiedy rzut karny pewnie wykorzystał Mariusz Bucio.

* GKS Wikielec — Concordia Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 — Edil (16 karny), 1:1 — Korzeniewski (69)
mart, zico, JK

PO 20 KOLEJKACH
1. Concordia 56 78:9
2. Motor 44 38:15
3. Wikielec 40 48:21
4. Jeziorak 40 53:31
5. Mrągowia 36 40:14
6. Mamry 34 38:28
7. Tęcza B. 32 50:29
8. Korsze 31 36:26
9. Granica 30 38:32
10. Zatoka 25 37:30
11. Olimpia II 24 26:42
12. Czarni 21 29:48
13. Unia 15 24:59
14. Rominta 11 18:61
15. Tęcza M. 6 17:74
16. Drwęca 6 19:70

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB