Sobota, 19 października 2019. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Indykpolowi AZS został tylko punkt na osłodę...

2019-02-10 20:32:48 (ost. akt: 2019-02-10 20:44:50)
W niedzielnym meczu z Treflem Gdańsk olsztyński blok był momentami dziurawy niczym dobry szwajcarski ser...

W niedzielnym meczu z Treflem Gdańsk olsztyński blok był momentami dziurawy niczym dobry szwajcarski ser...

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Olsztyńscy kibice mając w pamięci niedawny emocjonujący pojedynek ze Skrą Bełchatów, liczyli na kolejny dobry mecz i zwycięstwo siatkarzy Indykpolu AZS. Niestety, tym razem ekipa z Kortowa musiała się zadowolić jednym punktem...

* Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 2:3 (20, -16, -18, 19, -11)
INDYKPOL AZS
: Woicki, Andringa (11 pkt), Pietraszko (6), Hadrava (16), Lux (14), Zniszczoł (10), Żurek (libero) oraz Gil, Kańczok (3), Urbanowicz (1), Warda (4)
TREFL: Janusz (2), Schott (13), Nowakowski (18), Muzaj (29), Mijailović (4), Niemiec (8), Olenderek (libero) oraz Hebda (7), Jakubiszak, Kozłowski
MVP: Piotr Nowakowski (Trefl)

Po słabej pierwszej rundzie rozgrywek, olsztynianie nie mają już nawet najmniejszego marginesu na błąd. Inaczej mówiąc, muszą jak najczęściej punktować, jeśli wciąż myślą o zajęciu miejsca w czołowej szóstce na koniec sezonu zasadniczego. Szóstce, która w następnym etapie rozgrywek powalczy o medale mistrzostw Polski. Co prawda szanse są niewielkie, ale wiadomo, że nadzieja umiera ostatnia...

W poprzednim meczu rozegranym w Uranii siatkarze Indykpolu AZS ograli Skrę, no i to samo musieli teraz powtórzyć w niedzielnym pojedynku z Treflem. Zwycięstwo gości za trzy punkty oznaczałoby, że zrównaliby się w tabeli z Indykpolem AZS, mając rozegrane aż o trzy mecze mniej! Natomiast olsztynianom niedzielna wygrana gwarantowała utrzymanie w miarę bezpiecznej przewagi nad Treflem, a jednocześnie pozwoliłaby im zrównać się punktami z Katowicami i Skrą, która w niedzielę w Rzeszowie przegrała 1:3. Taka była sytuacja wyjściowa...

Pierwszy set zaczął się od skutecznego ataku Andringi, kolejny punkt dołożył Zniszczoł, ale po bloku na Andrindze goście objęli prowadzenie 3:2. Po chwili było już 5:3 dla Trefla, jednak po ataku Luxa (zastąpił słabego ostatnio Kapelusa) straty zostały odrobione (7:7). Walka punkt za punkt trwała do stanu 13:13, kiedy najpierw skutecznie zaatakował Pietraszko, a po chwili Muzaj posłał piłkę w aut! Dzięki temu gospodarze odskoczyli na dwa oczka (15:13), ale ich radość nie trwała długo, bo Muzaj natychmiast doprowadził do remisu 16:16. Podrażnieni olsztynianie głów nie zwiesili, tylko zdobyli trzy punkty z rzędu! Po kolejnej kontrze Hadravy przewaga Indykpolu AZS wzrosła do czterech oczek (21:17), a po ataku Luxa nawet do pięciu (22:17). Kropkę nad „i” atakiem ze środka postawił Pietraszko. 1:0 dla Indykpolu AZS!

Niestety, o drugiej partii nie można powiedzieć nic dobrego. Autowy atak Hadravy, blok na Zniszczole, ustrzelony z zagrywki Lux i na tablicy wyników było 0:4. Potem Indykpolowi AZS udało się jedynie zmniejszyć stratę do dwóch punktów (7:9), ale Trefl szybko odbudował bezpieczną przewagę (11:7, 14:8, 22:15). W efekcie emocji było tyle, co na meczu III ligi szachowej juniorów, a na zakończenie Nowakowski zagrywką ustrzelił Urbanowicza.

Trzeci set zaczął się od dotknięcia siatki przez Hebdę, jednak trzy kolejne punkty zdobyli goście. Niestety, gospodarze wciąż nie imponowali zagrywką, natomiast gdańszczanie od czasu do czasu w ten sposób zdobywali punkty (Muzaj na 5:2). Ale nie tylko zagrywka była do poprawy, bo w olsztyńskim zespole słabo funkcjonował blok, a przyjęcie i atak też były dalekie od ideału. Przy stanie 5:9 trener Michał Mieszko Gogol wziął czas, no i po chwili było już... 5:11. Gdy Trefl wygrywał 16:10, Gogol wziął drugi czas, a tym razem po powrocie na boisko jego podopieczni trochę odrobili straty (12:16). Jednak błyskawicznie wszystko wróciło do smutnej normy (12:19). Niestety, siatkarze Indykpolu AZS nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z Treflem.

Jeśli w tym momencie ktoś liczył, że w czwartym secie olsztynianie się przebudzą, to na początku wyglądało, że się przeliczył, bo goście – zgodnie z receptą Alfreda Hitchcocka – zaczęli od trzęsienia ziemi (3:0), po czym ich emocje (dodajmy, że radosne emocje) powoli wzrastały. Po asie Muzaja Trefl wygrywał 5:2 (był to dziewiąty as gdańszczan, natomiast olsztynianie w ten sposób jeszcze punktu nie zdobyli), a po chwili Janusz zablokował Luxa (2:6). I gdy raczej wszyscy kibice spodziewali się kontynuacji dobrej gry gości, wtedy gospodarze nie dość, że odrobili straty, to jeszcze odskoczyli na dwa (11:9), a po kontrze Zniszczoła nawet na trzy oczka (14:11)!
Po chwili było jeszcze lepiej, bowiem skutecznie zaatakował Hadrava i Indykpol AZS wygrywał już 18:14. Co prawda po asie Schotta straty Trefla zmalały do dwóch punktów (19:17), ale w końcówce w ataku nie mylił się Hadrava, dzięki czemu olsztynianie utrzymywali niewielką przewagę. 24. punkt z zagrywki zdobył Lux (pierwszy as olsztynian w tym meczu), a seta zakończył skuteczny blok Kańczoka i Zniszczoła na Hebdzie.

Tie-breaka otworzył Muzaj, drugi punkt zdobył Nowakowski, a na 3:0 dla Trefla podwyższył Schott. Czyli kolejny fatalny początek Indykpolu AZS... Niestety, potem lepiej nie było i po bloku Hebdy na Zniszczole goście prowadzili już 7:3. Potem gospodarze podbili kilka piłek i po jednym z ataków Hadravy przegrywali jedynie 8:9. Po chwili Czech popisał się asem (11:12), ale na więcej już goście nie pozwolili. Decydujący punkt zdobył Schott.

* 19. kolejka: GKS Katowice — Warta 3:0 (20, 19, 25), Jastrzębski Węgiel — ZAKSA Kędzierzyn 0:3 (-20, -19, -20), Cuprum Lubin — MKS Będzin 3:0 (20, 22, 23), Resovia Rzeszów — Skra Bełchatów 3:1 (-23, 17, 23, 22), pauzuje ONICO Warszawa.
Poniedziałek: Czarni Radom — Chemik Bydgoszcz (g. 20.30).

TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 16-0* 44 48:9
2. ONICO 13-4 38 41:23
3. Jastrzębie 13-4 37 41:23
4. Czarni 11-6 32 35:23
5. Warta 11-7 30 39:34
6. Skra 8-9 24 32:32
-----------------------------------------
7. Katowice 8-10 24 32:35
8. Indykpol AZS 6-12 22 34:39
9. Trefl 7-8 20 28:30
10. Resovia 6-11 20 27:39
11. Cuprum 6-11 17 24:39
12. Chemik 5-12 16 23:40
13. Będzin 1-17 6 14:51
* liczba zwycięstw i porażek
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kebiz #2680221 | 88.156.*.* 12 lut 2019 13:44

    Tak jak przewidywałem AZS zakończy rozgrywki na zaszczytnym 10 miejscu . No chyba że Chemik sprawi psikusa w co wątpię. Najwyższa pora pomyśleć o wzmocnieniach, bo w następnym sezonie może być tylko gorzej, niestety !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. GD #2679539 | 37.248.*.* 11 lut 2019 09:41

    Muzaj kozak.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. zamienił stryjek siekierkę na kijek #2679383 | 37.47.*.* 10 lut 2019 21:09

    prezes Jankowski pozbył się Santiliego by zamaskować błędy jakie poczynił przy nietrafionych transferach nowych zawodników

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (6)

    1. Z #2679371 | 213.73.*.* 10 lut 2019 20:56

      AZS nie poddawać się!!! Paweł Woicki przyłóż się lepiej bardzo Cię proszę:)

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz