Poniedziałek, 14 października 2019. Imieniny Alany, Damiana, Liwii

Morliny zwyciężyły, chociaż były o krok od porażki

2019-01-14 11:00:00 (ost. akt: 2019-01-13 20:18:40)
Hung Tzu Hsiang

Hung Tzu Hsiang

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

W pojedynku dwóch najsłabszych zespołów obecnego sezonu Superligi tenisistów stołowych po wielu zwrotach akcji ostatecznie dwa cenne punkty zdobyły ostródzkie Morliny.

* Morliny Ostróda – Palmiarnia Zielona Góra 3:2
Hung Tzu Hsiang– Łukasz Wachowiak 3:0 (8, 5, 8), Marco Golla – Kamil Nalepa 0:3 (-8, -6, -10), Kamil Dziadek – Maciej Kołodziejczyk 1:3 (-7, -11, 8, -8), Hung – Nalepa 2:0 (10, 8), Golla – Wachowiak 2:1 (-10, 5, 2)

Kiedy Morliny i Palmiarnia zaczęły grę w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej, to żadnego z uczestników meczu 11. kolejki nie było jeszcze na świecie. Obie ekipy są jedynymi w polskiej lidze, które od ćwierć wieku bez przerwy grają na najwyższym poziomie. Niestety, w w tym sezonie ligowi weterani zagrożeni są spadkiem z Superligi. Na koniec pierwszej rundy sezonu oba zespoły spotkały się w Ostródzie, a gospodarze liczyli na wygraną za trzy punkty.

- Byliśmy pod ścianą, musieliśmy wygrać i to już było dodatkowe obciążenie psychiczne, a goście nic nie musieli, oni mogli coś tam ugrać. Z takiej pozycji gra się znacznie łatwiej – powiedział Tomasz Krzeszewski, trener Morlin.
Zaczęło się zgodnie z planem, bo Hung Tzu Hsiang pewnie w trzech setach wypunktował Łukasza Wachowiaka. Młody zawodnik Palmiarni stawiał opór, jednak to było zbyt mało na aktualnego mistrza Tajwanu. Do drugiej gry trener Krzeszewski wystawił Marco Gollę, który zmierzył się z Kamilem Nalepą. Obaj znają się bardzo dobrze, gdyż razem w grze podwójnej świętowali największe sukcesy. Ku niezadowoleniu ostródzkich kibiców Golla przegrał z bardzo dobrze dysponowanym Nalepą w trzech setach.

Kiedy było 1:1 w meczu, w trzeciej grze Kamil Dziadek spotkał się z reprezentującym Austrię Maciejem Kołodziejczykiem. To był najbardziej wyrównany pojedynek w hali Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji. Dziadek przegrał pierwszą partię do 7. W kolejnej partii ostródzianin prowadził 10:5 i wtedy maszynka do zdobywania punktów zacięła się, ponieważ przegrał do 11. Trzecią partię wygrał ostródzianin i złapał kontakt. Niestety, w kolejnej odsłonie mistrz Europy i świata kadetów z 2016 roku konsekwentnie prowadził grę i pokonał Dziadka.

W tym momencie Morliny przegrywały z Palmiarnią 1:2. W czwartej zagrał Hung ponownie okazał się bezbłędny. Tajwańczyk wygrał z Kamilem Nalepą 2:0. Znowu był remis w meczu i o losach spotkania zdecydowała ostatnia gra Golli z Wachowiakiem. Zaczęło się źle, bo pierwszą partię do 10 przegrał Golla. Później ostródzianin posłuchał podpowiedzi trenera Krzeszewskiego, co przyniosło oczekiwany skutek. Golla wygrał kolejne dwie partie, zapewniając Morlinom drugie w sezonie zwycięstwo, tym razem za dwa punkty.
mart

SUPERLIGA
1. Bogoria 27 29:6
2. Dekorglass 25 28:12
3. Unia AZS 22 26:15
4. Kolping 22 26:13
5. Dojlidy 19 25:20
6. Polonia 18 22:18
7. Zooleszcz 17 23:20
8. Politechnika 13 17:20
9. Energa 12 18:23
10. Olimpia 5 9:26
11. Morliny 5 9:30
12. Palmiarnia 1 4:23


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB