Czwartek, 24 stycznia 2019. Imieniny Felicji, Roberta, Sławy

Profesor Wawrzyczek pokochał sport

2019-01-14 12:00:00 (ost. akt: 2019-01-13 20:13:08)
Wiktor Wawrzyczek

Wiktor Wawrzyczek

Autor zdjęcia: archiwum domowe

Gdyby nie zaangażowanie profesora Wiktora Wawrzyczka to siatkówka być może nie stałaby się znakiem rozpoznawczym AZS Olsztyn.

W 1957 roku profesor Wawrzyczek na prośbę studentów został prezesem AZS, chociaż wcześniej sportem się raczej nie interesował. Tak historię tę opisał J.F. Sroczyk w pracy „XXV lat Akademickiego Związku Sportowego ART w Olsztynie”: Nieco zdenerwowany i zaszokowany tą propozycją Profesor po dość długim milczeniu skinieniem głowy wyraził głowę. Profesor, chodząc na treningi i zawody (co nie zdarzało mu się nigdy wcześniej), stopniowo poznawał tajniki życia sportowego na uczelni. Dostrzegł sens uprawiania sportu, doceniał wysiłek zawodników i wtedy polubił sport. Na imprezy przynosił zawodnikom pełną torbę owoców i słodyczy. Najbardziej ze wszystkich dyscyplin sportowych polubił siatkówkę. I z jego też inicjatywy odbywał się w Kortowie międzywydziałowy turniej w siatkówce z okazji Święta Pracy 1 Maja, po którym hojnie obdarowywał zwycięzców nagrodami ufundowanymi za własne pieniądze. Ileż radości przeżywał po zwycięskich meczach, a w trakcie imprezy niebezpiecznie było siedzieć obok Profesora, bowiem wszystkie efektowne akcje Mistrz „wyrażał” nogami. Mistrz cieszył się sukcesami poszczególnych sekcji, jak i tym, że jest młodzieży potrzebny. Obserwując Profesora odnosiło się wrażenie, że młodzież, angażując go do AZS i chóru uczelnianego (którego był również opiekunem), uczyniła go wielkim społecznikiem i wypełniła mu czas wolny poza jego obowiązkami służbowymi. Był człowiekiem niezwykle uczciwym i prawym. Pomagał ubogim studentom materialnie, a w szczególności tym, którzy poza nauką udzielali się społecznie.

W 1961 roku AZS Olsztyn miał wziąć udział w turnieju kwalifikacyjnym, którego stawką był awans do II ligi. Problemem były jednak pieniądze, a właściwie ich brak. W tej sytuacji trener Leszek Dorosz spotkał się z profesorem Wawrzyczkiem. Ten najpierw spytał się, czy siatkarze mają szansę na awans? - Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że niewielkie, ale z góry nic nie można przesądzić - wspominał Leszek Dorosz (J. Grodziński, „Optymiści pod siatką”). - Profesor sięgając po portfel zadał kolejne pytanie: Ile wyniosą koszty wyżywienia? Bałem się wymienić całą sumę, podałem połowę. Wręczył mi pieniądze. Resztę, już pracując, mogłem uzupełnić z własnych oszczędności.

W 1965 roku Wiktor Wawrzyczek doczekał się awansu „swoich” siatkarzy do I ligi (najwyższy ówczesny poziom rozgrywkowy), co prawda po sezonie spadli, w 1967 roku powrócili do I ligi, a na początku lat 70. stali się jednym z najmocniejszych klubów w Polsce. W 1973 roku olsztynianie zdobyli pierwszy tytuł mistrzowski, niestety, tego sukcesu nie doczekał już profesor Wawrzyczek, który zmarł 17 grudnia 1969 roku. Jego następcą na stanowisku prezesa AZS został docent doktor Andrzej Hopfer, były lekkoatleta, młody i pełen inwencji prodziekan Wydziału Geodezyjnego.

* Wiktor Wawrzyczek urodził się 18 grudnia 1911 w Kończycach Wielkich. W 1933 roku ukończył z wyróżnieniem Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicze w Cieszynie. W 1934 roku zaczął studiować chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a już rok później opublikował pierwszą pracę naukową (dotyczyła źródeł mineralnych na Śląsku Cieszyńskim). Ukończył studia jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, lecz nie otrzymał dyplomu. W czasie II wojny światowej pracował jako hydraulik w Krakowie. Wykładał chemię i fizykę na tajnych kompletach UJ.
16 lutego 1945 otrzymał dyplom magistra chemii. 4 kwietnia 1945 został doktorem filozofii z zakresu chemii i asystentem w Katedrze Chemii Fizycznej UJ. Później powrócił do Cieszyna, gdzie był nauczycielem w Liceum i Gimnazjum Koedukacyjnym. Od 1 października 1948 pracował jako wykładowca w Państwowej Wyższej Szkole Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie, a od 18 sierpnia 1950 w Zespołowej Katedrze Chemii Ogólnej Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie. W 1952 roku zorganizował Chór Akademicki i był jego opiekunem do 1969 roku. W 1954 roku został dziekanem Wydziału Rolniczego WSR. Od 1959 roku docent, a od 22 czerwca 1967 profesor nadzwyczajny.
Wiktor Wawrzyczek słynął z sympatii do kotów, które spacerowały po jego gabinecie nawet w trakcie egzaminów.
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Geodezja #2663024 | 213.76.*.* 15 sty 2019 09:16

    Prof. Wawrzyczek wspaniały , cudowny człowiek o wielkim sercu , na zawsze zapisał się w historii UWM . Jego owoce bezgranicznego zaangażowania funkcjonują od lat , promując uczelnię i Olsztyn .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz