Czwartek, 24 stycznia 2019. Imieniny Felicji, Roberta, Sławy

Ścisk na szczycie tabeli

2019-01-09 13:25:11 (ost. akt: 2019-01-09 13:33:53)
Fortuna

Fortuna

Autor zdjęcia: OSiR

Po świątecznej przerwie na parkiet Uranii wybiegły drużyny rywalizujące w Olsztyńskiej Lidze Futbolu Amatorskiego, której organizatorem jest Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Wyniki 8. kolejki sprawiły, że walka o mistrzostwo będzie pasjonująca. Dość powiedzieć, że czwarta w tabeli ekipa Milwaukee Team do prowadzącej Fortuny traci zaledwie punkt!

Mająca realne szanse na końcowy triumf Fortuna podejmowała Alcar Renault. Wynik w 4. minucie otworzył Dominik Borzewski, a do przerwy piłkarze Fortuny bramkarza Alcaru pokonali jeszcze raz (Paweł Oleśniewicz) i po 15 minutach ubiegłoroczni brązowi medaliści prowadzili 2:0. W drugiej połowie Alcar podjął rękawicę, dzięki czemu byliśmy świadkami trzymającej w napięciu konfrontacji, z której zwycięsko wyszła ostatecznie Fortuna. Alcar zdołał wprawdzie strzelić trzy gole (Szymon Dubowski – 2, Damian Rogalski – 1), ale Fortuna, a mówiąc ściślej Dominik Borzewski odpowiedział tym samym. Ostatecznie Fortuna wygrała 5:3 i powróciła na szczyt ligowej tabeli.

Gdy na boisku pojawiły się drużyny Falco i MPEC-u, wiadomym było, że nikt nogi nie odstawi. Teoretycznie faworytem było Falco, aczkolwiek młodzi piłkarze MPEC-u już pokazali, że potrafią sprawić psikusa ligowym potentatom. Beniaminek rozpoczął w iście piorunującym tempie i po 12 minutach prowadził 4:0 (Sebastian Karol, Kacper Golks, Rafał Stanisławski i bramka samobójcza)! Kilkadziesiąt sekund później za sprawą dwóch trafień Tomasza Jagielskiego wydawało się, że Falco złapało właściwy rytm, ale w ostatniej minucie pierwszej połowy Sebastian Świder podwyższył na 5:2 dla MPEC-u. Finałowy kwadrans gry nie przyniósł zasadniczych zmian. Rozpędzona młodzież tego dnia była bezsprzecznie poza zasięgiem swoich boiskowych rywali. Bramki Konrada Kierstana i Mariusza Kaczmarczyka to było zdecydowanie za mało wobec dwóch trafień Kacpra Golks oraz bramek Sebastiana Karola i Sebastiana Świdra. MPEC zasłużenie zgarnął trzy punkt, awansował na drugie miejsce w tabeli i po raz kolejny dał sygnał, że w tym roku będzie się bić o najwyższe cele.

W kończącym wieczór spotkaniu pomiędzy LUK-CAR, a Miazgą Gutkowo mogliśmy spodziewać się dosłownie wszystkiego. Grający w kratkę LUK-CAR to bodajże najbardziej nieprzewidywalna drużyna w I lidze. Z drugiej strony piłkarze z Gutkowa, którzy swoją ambitną grą potrafili w pierwszej serii spotkań zaskoczyć m.in. LUK-CAR, sensacyjnie pokonując wicemistrzów sprzed roku 5:3. W pierwszej połowie emocji był jak na lekarstwa, dlatego gdy tuż po przerwie Grzegorz Metera strzelił bramkę dla LUK-CAR-u, mogliśmy liczyć na interesującą końcówkę. Miazga wzięła się ostro do roboty. Stworzyła szereg dogodnych sytuacji, ale stający między słupkami Krzysztof Metera był niczym skała. Jako że niewykorzystane sytuacje się mszczą, to Andrzej Furgała i ponownie Grzegorz Metera znaleźli drogę do bramki rywali i zapewnili swojej drużynie okazałe zwycięstwo 3:0.

Wyniki
* MilwaukeeTeam – Straż Pożarna 5:0 v.o.
* Fortuna – Alcar Renault 5:3
* Falco – MPEC 4:9
* LUK-CAR – Miazga Gutkowo 3:0

OLFA I LIGA
1. Fortuna 16 29:25
2. MPEC 15 37:25
3. Falco 15 37:31
4. Milwaukee 15 29:25
5. LUK-CAR 10 26:21
6. Miazga Gutkowo 10 22:30
7. Alcar Renault 9 25:26
8. Straż Pożarna 3 15:37

STRZELCY
17 – Kacper Golks (MPEC)
10 – Dominik Borzewski (Fortuna)
8 – Damian Rogalski (Alcar Renault)

Najbliższe mecze (14.01)
19.20 Miazga Gutkowo – Fortuna
20.00 Milwaukee Team – Alcar Renault
20.40 Falco – LUK-CAR
21.20 MPEC – Straż Pożarna


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB