Poniedziałek, 14 października 2019. Imieniny Alany, Damiana, Liwii

Gogol: Czołowa szóstka? Będzie ciężko

2019-01-05 11:00:00 (ost. akt: 2019-01-05 10:36:19)
Marcin Mierzejewski i Michał Mieszko Gogol

Marcin Mierzejewski i Michał Mieszko Gogol

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Michał Mieszko Gogol pracę w Olsztynie rozpoczął od porażki z GKS Katowice, zdaje więc sobie sprawę, że przed wiele pracy. - Chcemy kroczyć zwycięską ścieżką - odważnie zapowiada nowy szkoleniowiec olsztyńskich siatkarzy.

- Debiut w Olsztyn był nieudany, ale może udało się panu wyciągnąć coś pozytywnego z tej porażki?
- Niestety, pozytywów nie było za dużo. Trzeba to sobie powiedzieć szczerze i nie można się oszukiwać. Wynik 1:3 oddawał obraz meczu. Czeka nas dużo pracy w wielu elementach. Chodzi mi o zagrywkę, o blok i o przyjęcie zagrywki. To są trzy elementy, które musimy poprawić. Musimy popracować też nad fizyką, bo na tle przeciwnika wyglądaliśmy blado. To widać było na zagrywce. Naszych czterech zawodników zagrywając z wyskoku regularnie trafiało w przeciwnika, a rywal utrzymywał te zagrywki w promieniu trzech metrów. Tak nie powinno być. Jeżeli mamy ryzykować zagrywką, to musi być inna jakość. Na pewno nieźle zaprezentowali się zmiennicy: Jakub Urbanowicz sprawił, że wróciliśmy do gry, a Sebastian Warda pokazał się w bloku. To były nieliczne pozytywne akcenty w tym meczu.
- Przed meczem kibice w Uranii skandowali pana nazwisko. Miłe...
- Cieszę się, że olsztyńska publiczność tak ciepło mnie przyjęła, chcieliśmy się jej odwdzięczyć zwycięstwem, niestety, nie wyszło. Kibice w Olsztynie są bardzo mocno przywiązani do tradycji i są wymagający. Chcemy kroczyć zwycięską ścieżką, ale teraz się jeszcze nam nie udało. Cóż, szykujemy się do kolejnych spotkań, bo czasu jest mało. Musimy popracować nad przygotowaniem fizycznym i naszym systemem gry.
- Skoro jesteśmy przy przygotowaniu fizycznym, to uważni obserwatorzy zauważyli, że do sztabu szkoleniowego powrócił Paweł Ciesiun...
- Rozmawiałem z prezesem Tomaszem Jankowskim i zgodnie uznaliśmy, że Paweł pomoże drużynie. Zna tych zawodników, a niektórych nawet sporo lat. Wie zatem, jak z nimi pracować, co im potrzeba, zna ich urazy i budowę ciała. Bez wątpienia jest nam wstanie pomóc wrócić fizycznie na właściwe tory.
- Kiedy będzie widać na olsztyńskim zespole autorski szlif nowego trenera?
- Z reguły zajmuje to trzy miesiące, ale my nie mamy tyle czasu. Będę chciał, żeby ten proces przeszedł bardzo szybko i gwałtowanie. Jest to ryzykowane, ale chciałbym, żeby drużyna poszła do przodu, zwłaszcza jeżeli chodzi o pierwszą akcję, cierpliwość gry. W najbliższych tygodniach jesteśmy w stanie to dość szybko poprawić.
- Cztery dni po meczu w Radomiu czeka was rewanż z Rosjanami w Pucharze CEV. Które spotkanie będzie dla was ważniejsze?
- Każde jest dla nas ważne. Mecz w Pucharze CEV będzie szczególny i na pewno będziemy chcieli wygrać, bo tylko wygrana pozwala nam myśleć o następnej rundzie. Rywal jest renomowanym przeciwnikiem, bowiem w swoim składzie ma reprezentantów Rosji. Wiktor Poletajew to jeden z najlepszych atakujących na świecie, więc warto przyjść do Uranii, by zobaczyć jak gra. Kuzbass Kemerowo jest od nas lepszą drużyną pod względem warunków fizycznych, ale będziemy się starali to zneutralizować. To jest trzecia lub czwarta siła rosyjskiej Superligi. Mam nadzieję, że na boisko rzucimy serce i ambicje, poprawimy naszą grę i będziemy w stanie nawiązać walkę.
- Na co stać Indykpol AZS w tym sezonie?
- Ciężko powiedzieć, na pewno chciałbym w każdym meczu walczyć o zwycięstwo, niezależnie z jakim przeciwnikiem gramy. Ciężko będzie awansować do pierwszej szóstki, ale będziemy o to walczyć. Na razie zamiast na tabelę PlusLigi wolę patrzeć na boisko i poprawiać techniczne elementy.
- Czego życzyć panu w 2019 roku?
- Może spokoju? Bo ten rok był bardzo emocjonujący i nerwowy (Michał Mieszko Gogol był trenerem Stoczni Szczecin, która z powodów finansowych wycofała się z PlusLigi - red.). Brakowało stabilizacji, spokoju ducha, ale w tym zawodzie o to ciężko, więc nie wiem, czy nie są to życzenia na wyrost...
EMIL MARECKI

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. SIat #2657750 | 178.235.*.* 8 sty 2019 09:13

    Paweł Ciesiun jest fachowcem - dlaczego Santilli go zwolnił? Dywersja?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jurek #2656612 | 89.64.*.* 6 sty 2019 17:10

    Sport się zwija w tym regionie, siatkarze nie będą wyjątkiem. Już są w ogonie tabeli

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. JW78 #2656527 | 37.47.*.* 6 sty 2019 14:38

    prezes Jankowski przedwcześnie zwolnił Santilliego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. hahhh #2656153 | 37.47.*.* 5 sty 2019 18:18

    bez wzmocnien d.duu.pa

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Kibic #2656066 | 83.9.*.* 5 sty 2019 16:23

    Olsztyńscy kibice nie oczekują cudów Michale. Widać jak na dłoni, że zespól nie został przygotowany do sezonu pod względem fizycznym bo komuś przeszkadzał Paweł znający zawodników na wylot. Wierzę, że kontrakt w Olsztynie będzie długi. TRZYMAM KCIUKI

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)