Poniedziałek, 10 grudnia 2018. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Wiceprezes groził prezesowi?

2018-12-06 16:00:00 (ost. akt: 2018-12-06 16:35:03)

Autor zdjęcia: Grzegorz Kwakszys

Podczas sobotniego meczu Stomil - ŁKS ciekawie było na boisku, ale równie ciekawie było podczas przerwy w salce VIP-owskiej, gdzie były wiceprezes miał grozić pobiciem Maciejowi Radkiewiczowi, obecnemu prezesowi klubu.

Prezes Radkiewicz nie kryje oburzenia: - Ten pan zachowywał się karygodnie. Został poproszony przez ochronę o okazanie identyfikatora pozwalającego na przebywanie w tej części stadionu. Miał, ale na inną strefę, więc w tej nie miał prawa przebywać. A że czuje się tu jak u siebie w domu, chociaż to nigdy nie był jego dom, więc zaczął brutalnie i ordynarnie atakować pracowników firmy ochroniarskiej. Potem zaczął mi wygrażać, na co są świadkowie, że mnie zaraz pobije. To są standardy nie z tej części świata, które jest mi wręcz trudno komentować. Ten pan wpisał się na listę menedżerską, ale nie ma w klubie swoich zawodników, bardziej mają ich ludzie, z którymi on współpracuje. Poza tym nie znam menedżera, który by się tak zachowywał na jakimkolwiek stadionie. Przecież tam były małe dzieci, kobiety, a facet używał przy nich wulgaryzmów, krzyczał, szarpał się z ochroną. Będę wnioskował do rady nadzorczej o wszczęcie postępowania z powództwa cywilnego, bo przez swoje zachowanie naraził na uszczerbek wizerunek naszego klubu. Aż trudno uwierzyć, że tacy ludzie mieli coś do powiedzenia w Stomilu.

Całkowicie inną wersję przedstawia „wywołany do tablicy” były wiceprezes stowarzyszenia. - To wszystko to są insynuacje pana Radkiewicza. Już wkrótce wyjdą nowe fakty, ale nie będę teraz na łamach prasy tego wątku rozwijał. Dlaczego miałbym zastraszać pana Radkiewicza? Przecież kupiłem bilet VIP, co można sprawdzić w klubowym systemie sprzedaży biletów, jest tam przecież mój PESEL. No i podczas przerwy wszedłem do salki VIP-owskiej, by się ogrzać, bo było zimno. Ktoś mnie tam wpuścił, siłą tam nie wtargnąłem! Zaparzyłem sobie herbatę, nota bene, z mojego ekspresu, którego prezes Radkiewicz nie chce mi oddać. Niespodziewanie pięciu ochroniarzy mnie z tej salki wyprowadziło, bo nie pasuję do koncepcji obecnego prezesa, więc jedynie zwróciłem uwagę panu Radkiewiczowi, żeby wytarł twarz, bo miał ją brudną od zupy gulaszowej. A on wtedy do mnie „odejdź chamie”! A teraz mówi, że się boi o swoje życie. Wszystko można powiedzieć, ale to są kłamstwa.

Po sobotnim incydencie prezes Radkiewicz złożył doniesienie na policję, która bada ją pod kątem artykułu 190 Kodeksu karnego (kierowanie gróźb karalnych).
14 grudnia odbędzie się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Stomil SA.
ARTUR DRYHYNYCZ

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (28) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. obserwator #2640200 | 88.156.*.* wczoraj, 21:23

    NIE PODZIELIŁ SIE TYLKO ZA GARNAŁ WSZYSTKO , A JA CHCIAŁEM WYREMONTOWAC DOM , I CO JA TERAZ ZROBIE , DO PRACY MAM DWIE LEWE RECE , OSZUKAC NIE OSZUKAM BO LUDZIE NIE DAJA SIE TRAGEDJA

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ludzie, ale kogo to obchodzi?! #2640017 | 188.146.*.* wczoraj, 14:59

    ....

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Edo #2639305 | 188.147.*.* 8 gru 2018 08:57

    Radzuu ty masz Stomil w sercu?won dziadu

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Edek #2639244 | 213.76.*.* 7 gru 2018 23:56

    Prezesie Borkowski przepraszamy za gadanie na Pana jak był Pan w klubie. Obecny prezes to dopiero patologia!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. okok #2638927 | 109.241.*.* 7 gru 2018 15:02

    PogoniC obydwu dziadów! Jeden wart drugiego. Gdzie pieniądze klubu, czyli nasze, podarowane?

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (28)