środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Indykpol AZS nieźle pograł i dwa razy wygrał z ONICO

2018-09-16 21:57:50 (ost. akt: 2018-09-16 22:06:42)
Serhij Kapelus (MVP pierwszego meczu) oraz Andrzej Krzemiński, wiceprezes firmy Damix, jednego z głównych sponsorów Indykpolu AZS

Serhij Kapelus (MVP pierwszego meczu) oraz Andrzej Krzemiński, wiceprezes firmy Damix, jednego z głównych sponsorów Indykpolu AZS

Autor zdjęcia: Archiwum klubu

Przygotowujący się do sezonu siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn mają za sobą kolejne sparingi, tym razem z ONICO Warszawa w Rypinie. Zespół trenera Roberto Santilliego dwukrotnie okazał się lepszy od osłabionego rywala (3:2, 3:1).

Jedni tylko bez kontuzjowanego Holendra Robberta Andringi (Indykpol AZS), drudzy (ONICO) bez pięciu uczestników — nie licząc trenera Stephane'a Antigi (prowadzi Kanadę) — trwających teraz mistrzostw świata (Francuz Antoine Brizard, Kanadyjczycy Graham Vigrass i Sharone Vernon-Evans, a także Bartosz Kwolek i Damian Wojtaszek) — w takim stanie osobowym przystąpiły do gier kontrolnych w Rypinie obie strony. Dla warszawian były to dopiero pierwsze sparingi w tym okresie przygotowawczym, podczas gdy ekipa Roberto Santilliego ma za sobą już cztery mecze z Treflem Gdańsk (dwa razy po 3:1 w Iławie oraz dwa razy po 2:3 w Przywidzu).

* Indykpol AZS Olsztyn — ONICO Warszawa 3:2 (-22, -29, 18, 18, 13)
INDYKPOL AZS
: Woicki, Kapelus (13 pkt), Zniszczoł (2), Hadrava (22), Lux (19), Pietraszko (15), Żurek (libero) oraz Gil (2), Kańczok (3), Warda (2), Urbanowicz (2), Zabłocki (libero)
ONICO: Buczek (4), Łukasik (14), Wrona (10), Araujo (11), Wiese (11), Nowakowski (7), Jaglarski (l) oraz Kowalczyk, (4) Romanutti (4), Janikowski (10)

Solidnie grający warszawianie na tyle postawili się Indykpolowi AZS, że prowadzili już 2:0 w setach. Na szczęście, Paweł Woicki i spółka w porę się przebudzili, pewnie wygrywając kolejne dwie partie. Doszło więc do tie-breaka, w którym ONICO — po skutecznym bloku Piotra Łukasika (powrót tego pochodzącego ze Starych Jabłonek siatkarza do plusligowej drużyny) — wygrywało 3:1, a przy zmianie stronie prowadziło 8:5. Olsztynianie mozolnie odrabiali straty, a kiedy przy stanie 12:13 skutecznym blokiem popisał się Sebastian Warda i zrobiło się 13:13, to poszli za ciosem i błyskawicznie zdobyli dwa brakujące punkty, wygrywając cały mecz.

* Indykpol AZS — ONICO 3:1 (-20, 22, 21, 23)
INDYKPOL AZS
: Woicki (3), Lux (6), Zniszczoł (6), Kańczok (16), Urbanowicz (3), Warda (9), Zabłocki (l) oraz Hadrava (5), Gil, Kapelus (4), Pietraszko (8), Sokołowski (8)
ONICO: Buczek (3), Łukasik (6), Wrona (8), Araujo (19), Wiese (11), Nowakowski (7), Jaglarski (l) oraz Kowalczyk (2), Romanutti (1), Janikowski (8)

Rewanż, mimo że trwał „tylko” cztery partie, był równie zacięty i ponownie zakończył się po myśli olsztynian, którzy dopiero w końcówkach setów złamali opór ONICO. — Cieszę się, że wygraliśmy, chociaż mówi się, że w takich sparingach to nie jest najważniejsze. Wydaje mi się, że momentami gralismy naprawdę fajną siatkówkę — ocenił Mateusz Kańczok, który w drugim spotkaniu dobrze zastąpił Jana Hadravę.
W piątek i sobotę Indykpol AZS weźmie udział w IX Memoriale Józefa Gajewskiego w Suwałkach, gdzie zagrają też Trefl Gdańsk, Chemik Bydgoszcz i tamtejszy Ślepsk.



A tymczasem podczas wspomnianych MŚ w Bułgarii i we Włoszech nadal swoje robią broniący tytułu Polacy, którzy — po zwycięstwie 3:1 nad Finlandią — zapewnili już sobie „obowiązkowe” wyjście z grupy D. Dziś i jutro zespół Vitala Heynena czekają kluczowe potyczki, odpowiednio, z Iranem i Bułgarią (oba mecze o g. 19.30), które zadecydują o tym, z którego miejsca w tabeli i z jakim dorobkiem punktowym przejdą dalej Biało-czerwoni. — Nie jestem zadowolony, ponieważ przegraliśmy jednego seta, a nasze założenia były takie, aby wygrać 3:0, cały czas wywierając na rywalach presję. Jednak w tym drugim secie Finowie naprawdę walczyli i zasłużyli na wygraną. Mimo wszystko jest dobrze: mamy 9 punktów i jesteśmy w czołówce klasyfikacji. Teraz możemy się skoncentrować na dwóch ostatnich, trudnych meczach — powiedział po meczu w Warnie trener Heynen.

Polska — Finlandia 3:1 (20, -26, 16, 15)
POLSKA
: Drzyzga (3 pkt), Szalpuk (19), Bieniek (14), Kurek (13), Kubiak (12), Nowakowski (5), Zatorski (libero) oraz Konarski (8), Łomacz, Śliwka (2)

* Inne mecze grupy D: Finlandia — Kuba 3:1 (19, 19, -20, 16), Bułgaria — Portoryko 3:0 (16, 18, 21), Kuba — Iran 1:3 (17, -18, -22, -19), Portoryko — Finlandia 2:3 (-19, -23, 27, 21, -10), Kuba — Bułgaria 0:3 (-22, -16, -18).
GRUPA D
1. Polska 9 9:2
2. Bułgaria* 9 10:3
3. Iran 9 9:2
4. Finlandia* 5 7:9
-------------------------------
5. Portoryko* 1 2:12
6. Kuba 0 3:12
* mecz więcej

Największą sensacją turnieju jest na razie „zerowa” porażka Brazylii z europejskim średniakiem, jakim jest Holandia. Ba, w niedzielny wieczór Holendrzy dokonali kolejnej wielkiej sztuki, ogrywając po tie-breaku Francuzów!

Grupa A: Japonia — Słowenia 1:3, Argentyna — Dominikana 3:0, Belgia — Słowenia 2:3, Włochy — Argentyna 3:1, Japonia — Belgia 1:3; w tabeli prowadzą Włochy (9 pkt) przed Słowenią (8).
Grupa B: Chiny — Holandia 1:3, Francja — Egipt 3:0, Kanada — Chiny 3:1, Holandia — Brazylia 3:1 (-21, 20, 20, 21), Chiny — Egipt 1:3, Holandia — Francja 3:2 (-23, -19, 21, 23, 13); czołówka: 1. Kanada 9 (mecz mniej); 2. Holandia 8; 3. Francja 8; 4. Brazylia 5 (- 1 mecz).
Grupa C: Australia — Kamerun 3:1, Rosja — Tunezja 3:0, Serbia — Tunezja 3:1, USA — Rosja 3:1 (23, -20, 23, 20: czołówka: 1. USA 7; 2. Serbia 7; 3. Rosja 6.
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB