Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Po Iławie Indykpol AZS jedzie na Kaszuby

2018-09-06 09:05:14 (ost. akt: 2018-09-06 09:14:45)
W Iławie siatkarze olsztyńskiego Indykpolu AZS okazali się skuteczniejsi od Trefla Gdańsk

W Iławie siatkarze olsztyńskiego Indykpolu AZS okazali się skuteczniejsi od Trefla Gdańsk

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

W czwartek przed południem olsztyńscy siatkarze wybierają się w 150-kilometrową drogę do pomorskiego Przywidza, gdzie w tego samego dnia o godz. 18 oraz w samo południe w piątek czekają ich kolejne dwa przedsezonowe sparingi. Tak jak tydzień temu, rywalem Indykpolu AZS będzie Trefl Gdańsk.

Zeszłotygodniowe wejście w sparingowy „ciąg” było udane dla Indykpolu AZS Olsztyn, który dwukrotnie okazał się lepszy od gdańskiego Trefla, czyli od rywala, z którym parę miesięcy wcześniej stoczył przegrany pojedynek play-off o brązowy medal mistrzostw Polski. Oczywiście, jak to zwykle bywa w okresie przygotowawczym, dużo ważniejsze od samych wyników było sprawdzenie wariantów gry, ustawień na boisku czy danie szansy pokazania się w warunkach meczowych wszystkim zawodnikom. Z czego włoski trener olsztynian Roberto Santilli skwapliwie skorzystał, wystawiając w spotkaniach z gdańszczanami dwa mocno różniące się składy.

Na dłuższym dystansie zagrali więc wszyscy, którzy mogli zagrać, czyli praktycznie cała kadra Indykpolu AZS. Nieobecny (tak jak to będzie także w najbliższych spotkaniach i nie tylko) był tylko holenderski przyjmujący Robbert Andringa, który przez kontuzję, odniesioną na zgrupowaniu reprezentacji Pomarańczowych, stracił szansę występu w zbliżających się mistrzostwach świata w Bułgarii i Włoszech (9-30 września).
— Co to za kontuzja? Złamanie piątej kości śródstopia — wyjaśnia Tomasz Jankowski, prezes zarządu spółki akcyjnej Piłka Siatkowa AZS UWM S.A. w Olsztynie. — Właśnie mijają trzy tygodnie, od kiedy Robbert ma nogę w gipsie, a plany są takie, że w przyszłym tygodniu ten gips zostanie zdjęty. Po kontroli lekarskiej, Robbert przyjedzie do Olsztyna — co nastąpi albo pod koniec przyszłego tygodnia, albo już na początku jeszcze następnego — no i już u nas będzie przechodził rehabilitację. Według nas, potrwa ona kilka tygodni, może miesiąc. Będziemy się starali zrobić wszystko, żeby był gotowy na pierwszy mecz sezonu (13 października w Katowicach z GKS — red.). Jeżeli się uda, to super, a jak nie, to trudno. Nie będziemy niczego przyspieszali na siłę — kończy prezes Jankowski.

Zamykając temat iławskich gier z Treflem (dwa razy po 3:1), warto dodać, że w pierwszym meczu najczęściej punktował jeden z nowych nabytków olsztynian: słowacki przyjmujący Marcel Lux (18 pkt), a w drugim — ten, na którym opiera się siła ataku Indykpolu AZS, czyli Jan Hadrava (21). — Jestem zadowolony, że wygraliśmy oba sparingi. Tym bardziej, że mieliśmy kilka problemów, zwłaszcza na początku drugiego meczu. Patrzę z optymizmem na kolejne spotkania, które również zagramy z Treflem Gdańsk, ale które na pewno będą zupełnie inne. Mam nadzieję, że pokażemy jeszcze lepszą siatkówkę — mówił w Iławie czeski atakujący. A Roberto Santilli natychmiast sprowadził te wygrane do właściwego wymiaru. — Musimy to potraktować jako dwa treningi. Nie odnieśliśmy ważnych zwycięstw, bo to były tylko treningi, w których wzięły udział zespoły bez niektórych zawodników — podkreślił włoski szkoleniowiec. — To był dobry trening dla nas, ta drużyna ciągle się rozwija. Mieliśmy szanse również sprawdzić się w niektórych sytuacjach. Nie mogę powiedzieć nic więcej, poza tym, że był to dobry trening oraz pożyteczny, pierwszy krok w stronę nowego sezonu.

W czwartek o godz. 18 oraz w piątek o 12. (mecz pokazowy dla dzieci i młodzieży szkolnej) Indykpol AZS spotka się z Treflem w kaszubskiej wsi Przywidz, gdzie dwa lata temu oddano do użytku piękną halę widowiskowo-sportową z boiskiem o wymiarach 40x20 m oraz z widownią na 350 osób. W Arenie Przywidz znów zaprezentuje się cała — poza Robbertem Andringą — olsztyńska drużyna, a kibice będą mogli na żywo śledzić te wydarzenia za pośrednictwem oficjalnego profilu facebookowego klubu (facebook.com/indykpolazs).

* W swoich ostatnich sparingach przed odlotem na MŚ polscy siatkarze dwukrotnie wygrali w Szczecinie z Belgią, prowadzoną od niedawna przez trenera Trefla, Andreę Anastasiego. W ekipie rywali wystąpili m.in. dwaj byli zawodnicy Indykpolu AZS: Bram Van Den Dries i Tomas Rousseaux, a wśró Biało-czerwonych nie mogło zabraknąć giżycczanina Jakuba Kochanowskiego (do niedawna środkowego olsztynian).

Polska – Belgia 3:1 (23, 16, -20, 22)
POLSKA
: Łomacz (1 pkt), Kubiak (21), Kochanowski (5), Schulz (9), Śliwka (3), Bieniek (1), Zatorski (libero) oraz Konarski (8), Drzyzga, Szalpuk (9), Nowakowski (1), Kwolek
BELGIA: Valkiers, Deroo (7), Van De Voorde (3), Tuerlinckx (5), Grobelny (5), Coolman (9), Ribbens (l) oraz Van Den Dries (17), D’Hulst, Lecat, Klinkenberg (1), Rousseaux (8)

Polska – Belgia 3:1 (21, -25, 14, 18)
POLSKA
: Drzyzga (3), Kubiak (21), Nowakowski (15), Kurek (13), Szalpuk (17), Bieniek (9), Zatorski (l) oraz Konarski (4), Łomacz, Śliwka (1), Kochanowski
BELGIA: D’Hulst, Deroo (12), Van De Voorde (9), Van Den Dries (14), Rousseaux (13), Verhees (8), Stuer (l) oraz Ribbens (l), Tuerlinckx (3), Grobelny (1), Lecat, Valkiers, Coolman (1)
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB