Piątek, 14 grudnia 2018. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Warmińsko-mazurski Górnik

2018-08-08 12:00:00 (ost. akt: 2018-08-08 12:53:30)
Wiktor Biedrzycki

Wiktor Biedrzycki

Autor zdjęcia: Emil Marecki

- Muszę rozegrać połowę wszystkich oficjalnych spotkań w sezonie. Wtedy umowa z Górnikiem automatycznie przedłuży się na dwa lata - wyjaśnia Wiktor Biedrzycki, który ze Stomilu Olsztyn odszedł do ekstraklasowego Górnika Zabrze.

- Twój transfer do Górnika Zabrze zaskoczył wielu kibiców, chociaż już w czerwcu zapowiedziałeś, że nie zostajesz w Stomilu i przez dłuższy czas nie trenowałeś w żadnym z klubów. Jak doszło do tego transferu?
- Zdaję sobie z tego sprawę, że niejedną osobę zaskoczyłem tym, że wylądowałem w Górniku Zabrze. Do końca czerwca trenowałem ze Stomilem i sam nie wiedziałem, do jakiego klubu trafię. Mój menedżer uspokajał mnie jednak, żebym był cierpliwy, a wtedy na pewno będę zadowolony. No i pewnego dnia przyjechał do Olsztyna i przedstawił ofertę z Górnika. Zdecydowałem się podpisać kontrakt i na tę chwilę nie żałuję tego ruchu.
- Miałeś także podobno inne oferty z klubów z Ekstraklasy. Mówiło się o Arce Gdynia i Koronie Kielce.
- Pojawił się temat Arki, ale nowy trener gdynian Zbigniew Smółka nie był zainteresowany moją osobą. Natomiast Korona Kielce się nie zdecydowała, bo cały czas się wahała suma, jaką będzie trzeba zapłacić za moje wyszkolenie.
- Zdecydowałeś się na Górnika Zabrze, bo trener tego zespołu Marcin Brosz nie boi się stawiać na młodych zawodników?
- To też brałem pod uwagę, decydując się na transfer. Menedżer mówił mi przed wyjazdem do Zabrza, że trafiłem do najlepszego klubu w Polsce pod względem młodzieży. Potwierdziło się to już na pierwszym treningu, bo nie widać żadnej różnicy w tym, czy ktoś ma 30 lat, czy 16.
- Masz roczny kontrakt z opcją przedłużenia. Zapewne musisz rozegrać określoną liczbę spotkań, żeby umowa została automatycznie przedłużona?
- Muszę rozegrać połowę wszystkich oficjalnych spotkań w tym sezonie. Wtedy umowa automatycznie przedłuży się na dwa lata.
- Jeszcze nie zadebiutowałeś w Ekstraklasie, ale masz już na koncie starty w europejskich pucharach. Jakie wrażenia?
- Super przygoda. W czerwcu nawet bym przez moment nie pomyślał, że już niedługo zagram w eliminacjach do Ligi Europy. Sytuacja się zmieniła o 180 stopni, bo Szymon Żurkowski nie mógł zagrać w rewanżowym spotkaniu z Zaria Bălți (Mołdawia - red.) i trener na mnie postawił. W meczu z Trencínem (Słowacja - red.) także wszedłem na boisko. Zebrałem sporo doświadczenia i zobaczyłem, że troszkę jeszcze nam piłkarsko brakuje.
- W efekcie nie udało się wam awansować do kolejnej rundy Ligi Europy.
- Ciśnienia na awans nie było, ale klub chciał grać jak najdłużej, bo to jest związane za finansami. Dla Górnika byłyby to ogromne pieniądze za przejście kolejnych rund. Czekał nas przecież mecz z Feyenoordem Rotterdam, a dla młodych zawodników byłoby to spełnienie marzeń.
- Jakie cele ma Górnik Zabrze na ten sezon w Ekstraklasie?
- Trener Brosz chciałby w kolejnym sezonie na pewno ponownie zagrać w europejskich pucharach, bo już tego doświadczenia trochę zdobyliśmy. To człowiek ambitny, dlatego musimy awansować do czołowej ósemki, a potem walczyć o ponowny awans do pucharów.
- W ostatnim meczu Górnik wygrał na wyjeździe z Miedzią Legnica.
- Niestety, nie udało mi się tam zagrać i zadebiutować w Ekstraklasie. Jeszcze cięższą pracą na treningach muszę przekonać trenera do siebie. Jak tak dalej będę pracował, to myślę, że debiut w Ekstraklasie nastąpi jak najszybciej.
- Trener Brosz widzi ciebie na pozycji środkowego obrońcy, czy jak w Stomilu jako defensywnego pomocnika?
- Z treningów i ze spotkań w europejskich pucharach wynika, że chce mnie ustawić jako defensywnego pomocnika. Miałem też jednak rozmowę na temat gry na środku obrony, gdzie mam być jakąś dalszą alternatywą.
- Teraz będziesz grał mniej niż w Stomilu, czy zatem liczysz na powołanie do reprezentacji młodzieżowej na końcówkę eliminacji mistrzostw Europy (Polacy zajmują pierwsze miejsce w grupie - red.)?
- Zostały jeszcze cztery spotkania i jeżeli bym zaczął więcej grać, to jest spora szansa na powołania. Trener reprezentacji Polski Czesław Michniewicz rozmawiał ze mną w niedzielę w Legnicy, żebym powalczył o miejsce w składzie w Górnika, bo pierwszeństwo gry w kadrze będą mieli zawodnicy z Ekstraklasy.
- Śledzisz wyniki Stomilu? Olsztyński zespół zaczął sezon od zdobycia czterech punktów na wyjeździe.
- Cały czas jestem w stałym kontakcie z kolegami z Olsztyna. Jestem bardzo zadowolony, że Stomil tak mocno zaczął nowy sezon, bo może uda się klubowi powalczyć o coś więcej niż ostatnio. Stomil gra trochę spotkań na południu Polski, więc liczę, że może jakiś mecz zobaczę na żywo.
EMIL MARECKI



Polub nas na Facebooku:

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kolo #2552478 | 89.64.*.* 9 sie 2018 14:56

    powodzenia Wiktor, ale może być duży problem z przedłużeniem kontraktu...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. wet #2552234 | 31.6.*.* 9 sie 2018 10:20

    Skończyła się rodzina na swoim w Stomilu jak ojciec zmarł.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. z daleka #2552226 | 178.42.*.* 9 sie 2018 10:10

    Tego co robil ta fotkę, wyrzucił bym na zbity pysk,

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Redaktor #2551915 | 77.111.*.* 8 sie 2018 17:51

    Semenya teraz w Zabrzu biega. Niech biega.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. EminEM #2551794 | 77.111.*.* 8 sie 2018 14:35

    Chłopak bez głowy, tak ze zdjęcia wychodzi :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz