Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Triathlonowa stolica jest w Suszu

2018-06-25 19:00:00 (ost. akt: 2018-07-12 12:05:01)

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Spokojny na co dzień Susz corocznie zamienia się przez jeden weekend w tętniący życiem ośrodek sportowy. To dzięki znakomitemu klimatowi, ale też randze zawodów, Susz od lat uchodzi za nieformalną stolicę polskiego triathlonu.

Przy wjeździe do Susza gości wita ustawiona na stałe tablica informująca, że oto właśnie wjeżdżają do stolicy triathlonu. Warto przypomnieć, że pierwsze zawody w tej niezwykle wymagającej dyscyplinie odbyły się nad Jeziorem Suskim już w 1991 roku, gdy w Polsce tak naprawdę mało kto słyszał o triathlonie. A dziś jest to sport popularny, m.in. wśród tzw. celebrytów, których w Suszu nigdy nie brakowało (w przeszłości startowali tu m.in. aktorzy Tomasz Karolak, Bartłomiej Topa czy dziennikarz Łukasz Grasz). Jednak organizatorom zawsze przede wszystkim zależało na poziomie sportowym, który gwarantuje udział najlepszych w kraju (grupa Elite) sprinterów. Sprint w triathlonie to 750 metrów pływania, 20 km jazdy na rowerze oraz 5 km biegu. Kobiety i mężczyźni w Suszu walczą o mistrzostwo Polski.

Do MP doszło w sobotę, poza tym o medale niższej rangi rywalizowali też triathloniści w swoich grupach wiekowych. Czy można ich nazwać „amatorami”? Patrząc na poziom wytrenowania wielu z nich, to określenie byłoby mocno krzywdzące. A trzeba jeszcze pamiętać, że w godzinach porannych najmłodsi adepci sportu wytrzymałościowego walczyli w zawodach aquathlonowych (połączenie pływania z biegiem).

Zatrzymajmy się na chwilę przy niezwykle zaciętej rywalizacji, która rozpoczęła się równo o g. 11 w sobotnie przedpołudnie. Wówczas to z pomostu na suskiej plaży do wody wskoczyły najlepsze sprinterki. Z wody jako pierwsza wybiegła Alicja Ulatowska. Zawodniczka Kmicica Częstochowa na trasie rowerowej powiększyła znacznie przewagę nad rywalkami, jednak trenerzy obserwujący zmagania byli dalecy od tego, by Ulatowskiej już wieszać złoto na szyi. - Musi naprawdę mocno pobiec, aby nie zostać dogoniona przez główne rywalki w walce o tytuł mistrzyni Polski – uznali specjaliści, no i mieli rację, bo już po pierwszej pętli biegowej sytuacja w czołówce klasyfikacji się zmieniła. Ulatowska spadła na dalsze miejsca, a przewagę zaczęła z kolei budować Marta Łagownik. To właśnie zawodniczka UKS Morena Dwójka Gdańsk jako pierwsza wbiegła, ku swej ogromnej radości, na linię mety, a dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji w Suszu Jarosław Piechotka pośpieszył z gratulacjami.

Potem rozpoczęły się mistrzostwa Polski mężczyzn - Elite na dystansie sprinterskim. - Rywalizację zdominował Michał Oliwa, pochodzący ze Szczecina zawodnik AZS AWF Katowice tylko w wodzie nie wygrał, bo był drugi. W jeździe na rowerze i bieganiu już nie miał sobie równych – mówi Paweł Młynarczyk, pochodzący z Susza... wiceprezes Polskiego Związku Triathlonu (na co dzień reprezentuje klub UKS TRS Susz). Tytuł wicemistrza kraju zdobył Kacper Stępniak z Rumii (UKS-Tri), a trzeci był pochodzący z Raciborza Tomasz Marcinek, kolejny na podium triathlonista AZS AWF Katowice. Najwyżej spośród reprezentantów województwa warmińsko-mazurskiego był Dawid Goryński (UKS TRS Susz), który sprint skończył na 8. miejscu. Zaledwie 18-letni zawodnik wykręcił tak dobry wynik pomimo dwóch upadków na rowerze! A propos wypadków na trasie kolarskiej: załamanie pogody, które przyszło nad Polskę kilka dni temu, spowodowało rzecz jasna obniżenie temperatury (powietrza, bo woda reaguje na takie zmiany dużo wolniej) oraz opady deszczu. O ile walka o medale MP kobiet przebiegała na suchej trasie rowerowej, o tyle panowie musieli mierzyć się z dużym wyzwaniem. - Trasa kolarska sama w sobie jest bardzo techniczna, nie brakuje ostrych zakrętów w wąskich uliczkach Susza, dlatego tuż po opadach deszczu nie obyło się bez wywrotek – przyznaje Młynarczyk.

Niedziela to był wyścig na dystansie 1/2 Ironmana (1,9 km pływanie, 90 km jazda na rowerze i 21,1 km biegu). Wśród mężczyzn zwyciężył Ukrainiec Sergiej Kuroczkin (3:55.56), natomiast najszybszą kobietą była Ewa Komander z Kędzierzyna-Koźla (4:26.31).
* Wyniki, elite, kobiety: 1. Marta Łagownik - 1:02,36; 2. Maria Cześnik - 1:03.03; 3. Magdalena Sudak - 1:03.38; mężczyźni: 1. Michał Oliwa – 58.01; 2. Kacper Stępniak – 59.10; 3.Tomasz Marcinek – 59.38
MATEUSZ PARTYGA


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB