Poniedziałek, 20 sierpnia 2018. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Nawałka: walczymy do końca

2018-06-14 14:31:00 (ost. akt: 2018-06-14 13:52:05)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Dzisiejszy mecz Rosji z Arabią Saudyjską na moskiewskich Łużnikach (początek o godz. 17) zainauguruje to, na co kibice czekali długie cztery lata: kolejne finały piłkarskich mistrzostw świata. Po 12 latach nareszcie z udziałem Polaków.

Przedsmak wielkich mundialowych emocji mieliśmy już w środowy poranek, kiedy to Biało-czerwoni wyruszyli w podróż do Rosji, a zanim do tego doszło, każdy ich krok śledziły na żywo telewizyjne stacje. Zobaczyliśmy więc, jak podopieczni Adama Nawałki opuszczają hotel i udają się autokarem na lotnisko Chopina, a później jak przechodzą przez terminal gorąco witani przez tłumy kibiców.

— Gramy i walczymy do końca. Wszyscy razem — powiedział do dziennikarzy trener Nawałka, poproszony o ostatnie słowa przed odlotem. A ten nastąpił z półgodzinnym poślizgiem, bo czarterowy samolot LOT-u odleciał z Okęcia o godz. 10.55. Mniej więcej trzy godziny później polscy piłkarze wylądowali na lotnisku Soczi-Adler, skąd udali się prosto do swojej bazy: luksusowego hotelu Hyatt Regency położonego w centrum miasta, około 200 metrów od Morza Czarnego. Na spacer po plaży za bardzo czasu jednak nie było, bo jeszcze na środę (g. 18) kadrowicze mieli zaplanowane pierwsze zajęcia (otwarte dla mediów i kibiców) w przygotowanym tylko dla Polaków ośrodku treningowym Sputnik Sport (położonym ok. 25 minut od hotelu). Pół godziny wcześniej z dziennikarzami spotkał się na konferencji prasowej Adam Nawałka.

Zobacz także: 80 lat temu Polacy zadebiutowali na Mundialu 80 lat temu Polacy zadebiutowali na Mundialu Do tej pory polscy piłkarze siedmiokrotnie zagrali w finałach mistrzostw świata, zdobywając w tym czasie dwa brązowe medale (1974 i 1982). Jednak...
Drużyna pozostanie w Soczi do poniedziałku, kiedy to wyleci do Moskwy na swój pierwszy mecz fazy grupowej z Senegalem, który rozegra we wtorek o g. 17 na stadionie Otkrytije Arena (obiekt Spartaka). Od razu po spotkaniu Polacy wrócą do Soczi, a podobny „grafik” będzie obowiązywał także w przypadku kolejnych pojedynków kadry Nawałki w grupie H: z Kolumbią w Kazaniu (24 czerwca, g. 20) oraz z Japonią w Wołgogradzie (28 czerwca, g. 16).
Dzień przed wylotem na mistrzostwa Biało-czerwoni rozegrali na PGE Narodowym w Warszawie towarzyski pojedynek z — jak się okazało — wyjątkowo słabą Litwą, wygrywając 4:0 (Lewandowski 19, 33, Kownacki 71, Błaszczykowski 82 karny).

Najwięksi wygrani tego meczu? Zapewne niezwykle aktywni Bereszyński i Kownacki, niezawodny Lewandowski (już 54. i 55. gol w kadrze!), no i... system VAR (ang. Video Assistant Referee), który miał swój „udział” aż w trzech bramkowych sytuacjach. Przy trafieniu Lewandowskiego z rzutu wolnego na 2:0 piłka trafiła w poprzeczkę i — jak pokazały telewizyjne powtórki (oraz system wideoweryfikacji) — odbiła się od murawy już za linią bramkową, wychodząc w pole. Holenderski sędzia Kevin Blom nie zauważył tego, ale od czego jest VAR, który w Rosji zadebiutuje w MŚ. Analiza wideo „wkroczyła” do akcji na Narodowym jeszcze dwa razy: w 66. min, kiedy Krychowiak strzelił pięknego gola piętą, ale chwilę wcześniej niechcący pomógł sobie ręką, więc Holender, po podpowiedzi z boku, tę bramkę Polakom „zabrał”. A w 81. min VAR zadziałał na korzyść gospodarzy, wychwytując rękę jednego z Litwinów po akcji Błaszczykowskiego. Arbiter podyktował więc jedenastkę z poślizgiem, do piłki podszedł Błaszczykowski i za chwilę cieszył się ze swojego 20. gola w 99. występie w kadrze.

Zobacz także: KIEDYŚ BAGNO, DZISIAJ MUNDIAL KIEDYŚ BAGNO, DZISIAJ MUNDIAL Tak dużej imprezy sportowej w pobliżu naszego województwa jeszcze nie było. Miasto i jego mieszkańcy tak się przez nią zmieniły, że teraz można...
A skoro już o golach i meczach mowa: warto przypomnieć, że już po zwycięskich eliminacjach MŚ nasz zespół rozegrał, poza potyczką z Litwą, pięć spotkań kontrolnych — w listopadzie z Urugwajem (0:0) i Meksykiem (0:1), w marcu z Nigerią (0:1) i Koreą Południową (3:2), a w miniony piątek z Chile (2:2). Natomiast cała ta wielka przygoda pt. „Polska na Mundialu 2018” rozpoczęła się 4 września 2016 roku od goli... Bartosza Kapustki i Lewandowskiego (pierwsza z jego rekordowych 16 bramek w kwalifikacjach!), po których Biało-czerwoni prowadzili w Astanie z Kazachstanem już 2:0, kończąc pojedynek... „zawstydzającym remisem”. Później przyszło jednak aż osiem zwycięstw — nad Danią (3:2) i Armenią (2:1) w Warszawie, Rumunią (3:0) i Czarnogórą (2:1) na wyjazdach oraz znowu Rumunią (3:1), Kazachstanem (3:0), Armenią (6:1) i na koniec z Czarnogórcami na Narodowym (4:2), więc nawet bolesna wpadka w Kopenhadze (0:4) nie przeszkodziła naszej drużynie w awansie na rosyjski Mundial. Gdzie, tak naprawdę, będziemy mieli swoje dwie... drużyny, bo wśród arbitrów wyznaczonych do sędziowania meczów MŚ 2018 są przecież czterej Polacy: Szymon Marciniak (sędzia główny), Tomasz Listkiewicz, Paweł Sokolnicki (asystenci) oraz Paweł Gil (jeden z 13 sędziów VAR).

Tymczasem dzień przed inauguracją Mundialu piłkarski świat zelektryzowały dwie informacje: o wybraniu na współgospodarzy MŚ w 2026 roku USA, Meksyku i Kanady (przepadła kandydatura Maroka) oraz o dymisji — dwa dni przed pierwszym meczem w Rosji (z Portugalią)! — trenera Hiszpanów Julena Lopetegui, który zapłacił „głową” za podpisanie kontraktu z Realem Madryt. Zastąpił go dyrektor sportowy federacji i były świetny piłkarz Fernando Hierro.

pes



Polub nas na Facebooku:

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. i #2519140 | 31.0.*.* 14 cze 2018 16:14

    I znów za parę dnie wszyscy będą śpiewać nic się nie stało Polacy nic się nie stało bo za 4 lata srata tata !!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. koniec meczu czeka się zawsze #2519109 | 66.160.*.* 14 cze 2018 15:14

    jak się przegrywa nawet 0:5 z senegalem z kolumbią 0 :4 z japonią 0:2 i do domu do polski

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz