Czwartek, 21 czerwca 2018. Imieniny Alicji, Alojzego, Rudolfa

Stomil, czyli szansa na baraże i nie tylko

2018-05-22 12:00:00 (ost. akt: 2018-05-22 12:08:03)
Grzegorz Lech (nr 5) ze Stomilu Olsztyn

Grzegorz Lech (nr 5) ze Stomilu Olsztyn

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Rozgrywki Nice I ligi wchodzą w decydującą fazę i jedno jest pewne: jeżeli Stomil wygra swoje oba pozostałe spotkania, to na pewno zagra w barażach. Ba, przy dobrym układzie może nawet utrzymać się bezpośrednio w lidze.

Warunek podstawowy jest taki, że olsztyńscy piłkarze muszą wygrać dwa najbliższe mecze: ze Stalą Mielec (niedziela, godz. 12.45 u siebie) oraz z Chrobrym Głogów (3 czerwca, też o 12.45). Bo tylko takie rozwiązanie zagwarantuje im, bez względu na inne wyniki, udział w dwumeczu barażowym z czwartą drużyną II ligi. Ba, gdyby w tych dwóch ostatnich kolejkach 14. w tabeli Pogoń zgubiła gdzieś punkty, a 15. Stomil wygrał oba spotkania, to olsztynianie wyprzedziliby w tabeli ekipę z Siedlec, zapewniając sobie bezpośrednie utrzymanie w rozgrywkach. — Trener Kamil Kiereś zaraża nas optymizmem. Dopóki jest matematyczna szansa na bezpośrednie utrzymanie, to celujemy w takie rozwiązanie... — mówi pomocnik olsztyńskiego klubu Grzegorz Lech. — Może być, że taka szansa się zamknie, to wtedy będziemy liczyć na baraże, ale na tę chwilę walczymy o bezpośrednie utrzymanie.

Stomil wskoczył na miejsce barażowe po ostatniej kolejce, a stało się tak dlatego, że Biało-niebieskim udało się wygrać arcyważny pojedynek w Suwałkach (2:1). Zwycięskiego gola zdobył w drugiej połowie wspomniany Grzegorz Lech, który najwyraźniej bardzo lubi strzelać decydujące bramki w Suwałkach, bo wcześniej postarał się o to także w 2009 i 2015 roku. A że w meczu kończącym 32. kolejkę Nice I ligi Puszcza Niepołomice pokonała Górnika Łęczna (2:0), więc olsztyński zespół zepchnął tę drugą drużynę z miejsca barażowego. — Zawsze przed Wigrami mówię, że strzelę gola i to się sprawdza — śmieje się Lech. — Teraz też powiedziałem żonie i kilku kolegom, że strzelę i wygramy to spotkanie. To był ciężki mecz, w którym mieliśmy też sporo szczęścia. Brakowało nam go na początku rundy, a teraz na pewno nam pomogło. Cieszymy się niezmiernie z tego zwycięstwa, bo wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji — dodaje. Szczęście było tym większe, że w drugiej połowie spotkania sędzia nie podyktował dwóch rzutów karnych dla Wigier, co mogło mieć wpływ na końcowy wynik. Wielki żal o te sytuacje miał trener gospodarzy Artur Skowronek...

W najbliższą niedzielę Stomil rozegra pierwsze ze swoich dwóch ostatnich spotkań I ligi w tym sezonie: drużyna trenera Kieresia podejmie na własnym boisku Stal Mielec, która cały czas ma jeszcze matematyczne szanse na awans do Ekstraklasy (cztery punkty straty do drugiego w tabeli Zagłębia Sosnowiec). — Musimy przystąpić do tego meczu „naładowani” i z pełnym poczuciem swojej wartości. Gramy oczywiście o trzy punkty — zapowiada Grzegorz Lech.
Wśród kibiców panują mieszane uczucia co do, narzuconej odgórnie, pory rozgrywania decydujących spotkań: Polski Związek Piłki Nożnej zaplanował ostatnie dwie kolejki na godz. 12.45 w następujące po sobie niedziele. Fani zastanawiają się, dlaczego trzeba tak wcześnie rozgrywać mecze, skoro na każdym stadionie I ligi jupitery to i tak obowiązek. — My nie mamy wpływu na godzinę spotkania. Jakbyśmy mieli grać o 11., to też byśmy wyszli i walczyli. Dla nas to nie ma żadnego znaczenia — zapewnia Lech.

Te godziny wiążą się, oczywiście, z wymaganiami dyktowanymi przez telewizję Polsat, która będzie transmitowała jedno ze spotkań w każdej z dwóch kolejek. Wiadomo: kto ma pieniądze, ten ma władzę... A skoro już o pieniądzach mowa — w poniedziałek gruchnęła informacja, która może spowodować, że baraże w ogóle nie będą potrzebne. Otóż ze sponsorowania Bytovii Bytów wycofał się sponsor tytularny firma Drutex, który zapewniał większość budżetu tego klubu. Może się więc okazać, że zespół Bytovii, który wywalczył sobie utrzymanie na boisku, nie przystąpi w nowym sezonie do rozgrywek...

* Walka o utrzymanie, 33. kolejka (27 maja, g. 12.45): Stomil Olsztyn — Stal Mielec, Pogoń Siedlce — Puszcza Niepołomice, Górnik Łęczna — Raków Częstochowa, Olimpia Grudziądz — GKS Katowice, Ruch Chorzów — Zagłębie Sosnowiec. 34. kolejka (3 czerwca, g. 12.45): Chrobry Głogów — Stomil, Wigry Suwałki — Ruch, Odra Opole — Olimpia, GKS Katowice — Górnik, Raków — Pogoń.

KOŃCÓWKA TABELI
13. Bytovia 39 33:38
14. Pogoń 36 41:49
----------------------------------------
15. Stomil 33 37:50
----------------------------------------
16. Górnik 32 27:40
17. Olimpia 30 23:35
18. Ruch 27 35:51
Emil Marecki

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kibic #2506405 | 37.47.*.* 23 maj 2018 12:02

    Panowie pokazać warmiński charakter i żeby się nie powtórzył mecz z Sosnowcem, bo to mogłoby nas pogrzebać! Walczyć Pany o piereszą ligę dla Olsztyna!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. docho #2506251 | 83.9.*.* 22 maj 2018 22:27

    w Bytowie wydawali spora kasę na piłkarzy z zaciągu .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz