Piątek, 25 maja 2018. Imieniny Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny

Stomil zrobił krok w dobrą stronę

2018-05-11 12:00:00 (ost. akt: 2018-05-10 13:03:05)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

W I lidze Stomil wykorzystał kryzys Odry, przywożąc z Opola cenne trzy punkty, ale już w sobotę (g. 19) do Olsztyna przyjedzie walczące o Ekstraklasę Zagłębie Sosnowiec.

Mecz w Opolu bardzo dobrze ułożył się dla olsztyńskiego zespołu, bo już po czterech minutach było 1:0 za sprawą Piotra Głowackiego, a następnie do siatki dwukrotnie trafił Artur Siemaszko (najlepszy strzelec Stomilu ma na koncie już 11 trafień). - W bardzo dobrych momentach strzeliliśmy bramki, bo na rozpoczęcie i koniec pierwszej połowy oraz rozpoczęcie drugiej - przyznał Grzegorz Lech. - Kontrolowaliśmy z defensywy przebieg spotkania, no i padła bramka na 4:0 (przepiękne trafienie z rzutu wolnego Piotra Głowackiego - red.), a mieliśmy też sytuacje na 5:0. Cieszymy się z tego wyniku, ale wiemy doskonale, że to dopiero mały krok do celu.

- Te trzy punkty są dla nas bardzo cenne - mówił trener Stomilu Kamil Kiereś. - Zagraliśmy bardzo dobre zawody. Mieliśmy plan na ten mecz, naszym założeniem było grać bardziej z kontry. Od początku spotkanie było z obu stron dynamiczne, Odra stwarzała sytuacje, ale my też mieliśmy swoje po składnych akcjach i po wyprowadzonych kontrach. Pierwsza połowa – dla nas. Odra tworzyła okazje, strzelała, ale my byliśmy skuteczni. Założyliśmy sobie, żeby do przerwy zdobyć bramkę, no i to spełniliśmy. W przerwie powtarzaliśmy, by za bardzo się nie cofnąć, nie oddać inicjatywy. Mieliśmy wyjść, strzelić trzeciego gola, no i fajnie się ułożyło, bo dokonaliśmy tego z kontry. Końcówka spotkania nie była już tak udana, zgubiliśmy organizację gry, wkradło się trochę bałaganu, straciliśmy dwie bramki, ale spokojnie. Gramy co trzy dni, mieliśmy jak najwięcej biegać, nie odpuszczać i tak też było przez jakieś 70 procent meczu. To sporo nas kosztowało, ale jest nagroda w postaci 4 goli i 3 punktów. Za trzy dni czeka nas kolejne spotkanie o życie. Będziemy walczyć.

Tym razem zwycięstwo dało Stomilowi awans o jedno miejsce w tabeli, bowiem na wyjeździe przegrała Olimpia Grudziądz, a Górnik Łęczna i Pogoń Siedlce podzieliły się punktami. Do bezpiecznego miejsca, dającego utrzymanie, Stomil traci trzy punkty, ale, niestety, ma gorszy dwumeczu z Pogonią. Teraz przed Stomilem kolejne spotkanie na własnym boisku: do Olsztyna przyjedzie walczące o awans do Ekstraklasy Zagłębie Sosnowiec, które w rundzie jesiennej wygrało 5:1 z olsztyńskim klubem. - Zapowiada się ciekawe widowisko. Przeciwnik dobry i wymagający, ale nasze wyniki pokazują, że rywale powinni się z nami liczyć. Będzie to ciężki mecz dla nas i dla zespołu z Sosnowca - dodał Lech.

W sobotnim meczu nie zagra pauzujący za żółte kartki Lukáš Kubáň - w jego miejsce na prawej stronie kibice powinni zobaczyć Janusza Bucholca. Do gry powraca także Marcin Stromecki, który odcierpiał karę czterech żółtych kartek (w meczu z Odrą zastąpił go Wiktor Biedrzycki).
Początek sobotniego spotkania w sobotę o godz. 19.

* 31. kolejka, sobota: Stomil - Zagłębie (19), Olimpia - Puszcza (19.23), Ruch - Katowice (17.45), Podbeskidzie - Odra (18), Bytovia - Wigry (18); niedziela: Pogoń - Chojniczanka (17), Górnik - Miedź (19), Chrobry - Stal (17.45); poniedziałek: Tychy - Raków (18). EM

I LIGA
1. Miedź 52 42:23
2. Katowice 50 41:30
-----------------------------
3. Chojnice 50 38:25
4. Zagłębie 49 41:30
5. Stal 47 44:36
6. Wigry 46 31:33
7. Raków 46 45:37
8. Tychy 46 34:36
9. Chrobry 45 40:35
10. Bielsko-Biała 40 31:33
11. Odra 39 34:36
12. Puszcza 38 35:37
13. Bytovia 38 30:34
14. Pogoń 33 38:45
-----------------------------
15. Górnik 31 26:37
-----------------------------
16. Stomil 30 35:47
17. Olimpia 28 23:35
18. Ruch 21 31:51



W Opolu w wygranym meczu z Odrą dwie bramki dla olsztyńskiego Stomilu strzelił Piotr Głowacki
Fot. Emil Marecki
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB