Niedziela, 22 kwietnia 2018. Imieniny Łukasza, Kai, Nastazji

Indykpol AZS w szóstce, czyli jest dobrze, może być lepiej [WIDEO!]

2018-04-17 13:22:32 (ost. akt: 2018-04-17 14:38:40)
Środowym meczem z Resovią (godz. 17 w Uranii) olsztyńscy siatkarze zaczynają walkę o czwórkę

Środowym meczem z Resovią (godz. 17 w Uranii) olsztyńscy siatkarze zaczynają walkę o czwórkę

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Jeszcze nie przebrzmiały echa pasjonującego finiszu fazy zasadniczej PlusLigi siatkarzy, a lada moment szykują się już kolejne wielkie emocje. Środowym meczem z Resovią (godz. 17), Indykpol AZS zacznie w Uranii walkę o awans do czołowej czwórki ekstraklasy!

1. Olsztyńscy siatkarze z przytupem zakończyli sezon zasadniczy: w godzinę z prysznicem "objechali" do zera MKS Będzin (goście ugrali w Uranii... 42 małe punkty!), nie dając się wypchnąć z czołowej szóstki, spośród której zostaną wyłonieni tegoroczni medaliści mistrzostw Polski.
— Zagraliśmy kapitalne zawody. Na zagrywce pięć zepsutych serwów przy ośmiu asach, a to jest naprawdę fantastyczny bilans, w ataku prawie 60-procentowa skuteczność, 11 punktowych bloków, dobre przyjęcie — jednym słowem perfekcyjna gra. To był chyba jeden z naszych lepszych meczów w tym sezonie — ocenił kapitan Indykpolu AZS, Daniel Pliński. — Niby tak to powinno wyglądać, jak się walczy z niżej notowanym rywalem, ale z drugiej strony: graliśmy pod dużym ciśnieniem, bo każda strata punktów wyrzuciłaby nas poza szóstkę. No, ale nie baliśmy się grać, szukaliśmy gry, szukaliśmy piłki i to jest w tym wszystkim chyba najważniejsze. Rok temu na finiszu sezonu zasadniczego było podobnie: wygrywaliśmy mecz za meczem, goniliśmy czwórkę, ale Jastrzębie jakoś nie chciało się potknąć i skończyliśmy tuż za plecami tych, którzy walczyli później o medale. Teraz się udało, z czego cieszymy się tym bardziej, że — moim zdaniem — w tym roku awans do szóstki był trudniejszy do zrealizowania niż rok temu wejście do czwórki — dodał Daniel Pliński.

2. Jeszcze półtora miesiąca temu — a dokładniej 24 lutego, czyli po 22. kolejce, w której olsztynianie, mimo że zagrali dobre spotkanie, nie ugrali w Jastrzębiu nawet seta — zespół trenera Roberto Santilliego był siódmy w tabeli (36 pkt) i tracił do trzeciego wówczas ONICO Warszawa 11 punktów (47). Jastrzębski Węgiel był wówczas lepszy o trzy, a Resovia Rzeszów — o sześć „oczek”. Następne osiem kolejek było jednak prawdziwym popisem Indykpolu AZS, który wygrał siedem z ostatnich ośmiu spotkań (jedyna przegrana to 2:3 w Gdańsku), dopisując na swoje konto aż 21 na 24 możliwe do zdobycia punkty! A że rywalom do miejsca w szóstce wiodło się w tym czasie różnie, więc na finiszu ekipa z Kortowa miała już identyczny dorobek jak ekipy z Rzeszowa i Jastrzębia, o punkt wyprzedzając też ONICO.
Zresztą, cała runda rewanżowa należała do ekipy z Kortowa, co dobitnie unaocznia porównanie dwóch tabel: po pierwszej rundzie (kiedy tuż za Indykpolem AZS był... Szczecin) oraz uwzględniającej wyniki tylko z rundy drugiej. Jak widać, w tym roku kalendarzowym olsztynianie okazali się tylko trochę gorsi jedynie od dwóch drużyn: Trefla Gdańsk i Skry Bełchatów!

I RUNDA
1. ZAKSA 43 15-0 45:10
2. Skra 36 12-3 40:12
3. ONICO 31 10-5 35:20
4. Trefl 29 11-4 34:21
5. Resovia 29 10-5 33:22
6. Jastrzębie 28 8-7 32:23
----------------------------------------------
7. Indykpol AZS 24 8-7 32:29
8. Stocznia 23 7-8 33:32
9. Cuprum 22 7-8 28:30
10. Warta 19 6-9 27:35
11. Czarni 18 6-9 27:33
12. Katowice 18 6-9 24:31
---------------------------------------------
13. Będzin 15 6-9 22:35
14. Łuczniczka 11 3-12 15:37
---------------------------------------------
15. BBTS 8 3-12 16:40
16. Społem 6 2-13 9:42

II RUNDA
1. Trefl 36 13-2 40:14
2. Skra 36 13-2 41:17
3. Indykpol AZS 33 11-4 37:20
4. ZAKSA 32 10-5 36:21
5. Jastrzębie 29 10-5 35:24
6. Resovia 28 9-6 31:20
----------------------------------------
7. ONICO 25 10-5 35:28
8. Czarni 25 8-7 31:25
9. Cuprum 23 8-7 28:29
10. Warta 20 6-9 27:31
11. Katowice 18 6-9 25:34
12. Będzin 14 4-11 20:36
----------------------------------------------
13. BBTS 11 3-12 21:40
14. Stocznia 11 3-12 19:39
----------------------------------------------
15. Łuczniczka 10 4-11 18:40
16. Społem 9 2-13 15:41

3. O tym, że awans Indykpolu AZS do szóstki nie jest, bo i nie może być, dziełem przypadku, nie trzeba nikogo przekonywać. Tabela prawdę mówi i tyle... Ale w tym miejscu warto chyba podkreślić, że olsztynianie byli w tej upragnionej szóstce aż po 19 z 30 kolejek. A w pozostałych 11 przypadkach zajmowali zawsze... siódme miejsce. Innymi słowy: drużyna Roberto Santilliego ani razu w tym sezonie nie znalazła się niżej w tabeli niż na siódmej pozycji! Godna podziwu regularność...

4. Tak samo godna podziwu jest postawa siatkarzy Indykpolu AZS we własnej hali — bilans 13-2 jest drugim wynikiem w PlusLidze, jeśli chodzi o „domowe” spotkania, a lepiej w tej klasyfikacji wypada tylko Skra (14-1)! Za plecami olsztynian znalazły się natomiast i ZAKSA (12-3), i ONICO (12-3), i Trefl (11-4), i Jastrzębie (11-3). W tym sezonie jedynie mistrzom Polski z Kędzierzyna (3:0), i gdańszczanom (3:2) udało się wywieźć zwycięstwo ze stolicy Warmii i Mazur. „Twierdza Olsztyn” — to brzmi dumnie. I prawdziwie.
A wracając do ZAKSY i Trefla, to tylko z tymi dwoma rywalami Indykpol AZS nie doczekał się zwycięstwa w tym sezonie (na wyjazdach było dwa razy po 2:3).

5. Już w środę o godz. 17 (transmisja m.in. w Polsacie Sport) Indykpol AZS podejmie Resovię, nie tak dawno ograną w Uranii 3:1 (3 marca), a będzie to początek walki o awans do półfinału play-off, w którym na zwycięzcę tej pary czeka już broniąca tytułu ZAKSA. Przy play-offach rozciągniętych maksymalnie do trzech meczów (tu gra się do dwóch zwycięstw) każda wygrana może być kluczowa, a już szczególnie taka na otwarcie rywalizacji. Bo wtedy ten lepszy w pierwszym spotkaniu będzie miał jeszcze dwie szanse na skończenie całej serii...
— Rzeszów jest wymagającym rywalem, zdecydowanie, ale myślę, że w naszym zasięgu — mówi Daniel Pliński. — Wydaje się, że po stracie Marcina Możdżonka i Bartłomieja Lemańskiego są troszkę słabsi, bo jednak te dwie „wieże” bardzo dobrze blokowały i serwowały (obaj podstawowi środkowi rzeszowian odnieśli kontuzje, przy czym Możdżonek ma 211 cm, a Lemański 217 cm wzrostu! — red.). Co nie zmienia faktu, że nadal to jest mocny zespół. No, ale myślę, że jeśli zagramy tak jak z Będzinem, to jesteśmy w stanie przejść tego przeciwnika. Jak zwykle, te wszystkie przewidywania zweryfikuje boisko. Jak podchodzimy do takiego zagęszczenia kalendarza? W porządku, bo jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wyjść na boisko, zostawić na nim zdrowie, walczyć o zwycięstwo i może coś więcej da się ugrać niż „tylko” miejsce w szóstce. Zobaczymy, co przyniesie życie...

Rewanż zaplanowano na sobotę w Rzeszowie, gdzie odbędzie się też ewentualne trzecie, decydujące spotkanie.

PO FAZIE ZASADNICZEJ
1. ZAKSA Kędzierzyn 75 25-5 81:31
2. Skra Bełchatów 72 25-5 81:29
3. Trefl Gdańsk 65 24-6 74:35
4. Resovia Rzeszów 57 19-11 64:42
5. Indykpol AZS Olsztyn 57 19-11 69:49
6. Jastrzębski Węgiel 57 18-12 67:47
------------------------------------------------------------
7. ONICO Warszawa 56 20-10 70:48
8. Cuprum Lubin 45 15-15 56:59
9. Czarni Radom 43 14-16 58:58
10. Warta Zawiercie 39 12-18 54:66
11. GKS Katowice 36 12-18 49:65
12. Stocznia Szczecin 34 10-20 52:71
------------------------------------------------------------
13. MKS Będzin 29 10-20 42:71
14. Łuczniczka Bydgoszcz 21 7-23 33:77
----------------------------------------------------------
15. BBTS Bielsko-Biała 19 6-24 37:80
16. Dafi Społem Kielce 15 4-26 24:83


Bilety na środowe spotkanie Indykpolu AZS z Resovią w Uranii — w cenie 30 i 20 złotych (ulgowe) — można jeszcze kupić w:
* siedzibie klubu AZS (ul. Oczapowskiego 12); we wtorek w godz. 7.30-17, a w środę w godz. 7.30-13);
* Miejskiej Informacji Turystycznej (Ratusz, wejście od ul. 1 Maja); wtorek i środa w godz. 10-16;
* w sklepie EYE Sport (ul. Kościuszki 43); wtorek w godz. 10-18, a w dniu meczu w godz. 10-15;
* a tylko w środę od godz. 15 — w kasie biletowej hali Urania.


Do tego, aby pojawić się w środowe popołudnie w Uranii i wspomóc swoim dopingiem siatkarzy, zachęca kibiców m.in. rozgrywający Indykpolu AZS, Paweł Woicki.

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB