Niedziela, 24 czerwca 2018. Imieniny Danuty, Jana, Janiny

Kun: Gram i jestem zadowolony

2018-03-08 12:00:00 (ost. akt: 2018-03-07 15:10:13)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

- Wszystko fajnie potoczyło się od początku tego sezonu. Wskoczyłem do składu, wywalczyłem Superpuchar Polski, a potem była fajna przygoda w europejskich pucharach - mówi Patryk Kun z Arki, który do Gdyni trafił ze Stomilu Olsztyn.

- Przed tym sezonem zamieniłeś I-ligowy Stomil Olsztyn na Arkę Gdynia. Na najwyższym szczeblu rozgrywek zagrałeś 22 spotkania, czy zatem czujesz się już pełnoprawnym przedstawicielem Ekstraklasy?
- Jasne, że tak! Udało mi się wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Cały czas gram i jestem z tego bardzo zadowolony.
- Duży był szok po transferze z I ligi do Ekstraklasy?
- Według mnie nie ma jakiegoś wielkiego przeskoku. Poziom jest podobny, ale w Ekstraklasie jest więcej jakościowych zawodników, którzy mają więcej wpływu na losy drużyn. Nie ma natomiast większej różnicy w sposobie i organizacji gry. Są jedynie lepsi zawodnicy, jest więcej indywidualności, którzy przesądzają o losach spotkań.
- Arka była dobrym wyborem dla ciebie, bo w Gdyni mogłeś liczyć chociażby na Marcina Warcholaka, z którym wcześniej grałeś w Stomilu.
- Dobrze się odnalazłem w tym klubie, szatnia też dobrze mnie przyjęła. Wszystko fajnie potoczyło się od początku tego sezonu. Wskoczyłem do składu, wywalczyłem Superpuchar Polski, a potem fajna przygoda w europejskich pucharach. Teraz to miejsce w lidze też nie jest złe (dziewiąte - red.). Na wiosnę nie możemy jednak wygrać (2 porażki, 3 remisy - red.), ale ogólnie to jest dobry sezon Arki. Gramy na miarę swoich możliwości, możemy powalczyć o ósemkę.
- To by dało wam spokojnie utrzymanie w Ekstraklasie.
- Dokładnie, ale mamy świadomość, że będzie ciężko to osiągnąć. Musimy zacząć punktować i wygrywać mecze. Trzeba nad tym pracować, chociaż teraz cały czas trenujemy na sztucznej murawie. To też może jest jeden z powodów tego, że nie możemy wygrać. Mam nadzieję, że w najbliższym meczu z Termalicą Nieciecza w końcu się przełamiemy i złapiemy serię zwycięstw, żeby wskoczyć do pierwszej ósemki.
- A jak ocenisz swój dorobek bramkowy? Jedna bramka jesienią, kolejna dopiero strzelona w nowym roku.
- Z tego powodu nie jestem zadowolony. Mam dużo występów i minut na koncie, ale brakuje konkretów. W zeszłym sezonie w Stomilu w rundzie jesiennej też nie było jakoś super, ale wiosną było już zdecydowanie lepiej. Dlatego liczę na to, że teraz też przyjdzie przełamanie. Nie chcę zatrzymać się tylko na dwóch bramkach.
- Plan jest taki, żeby spokojnie się utrzymać i wszystkie siły rzucić na rozgrywki Pucharu Polski? W kwietniu czeka was dwumecz z Koroną Kielce.
- My tak nie myślimy, skupiamy się na każdym najbliższym występie. Nie ma żadnej kalkulacji, chcemy wygrać najbliższy mecz. Priorytetem jest dla nas liga. Tutaj skupiamy wszystkie siły.
- Mimo wszystko na pewno fajnie by było ponownie zagrać w europejskich pucharach. Dwumecz Ligi Europy z FC Midtjylland zapamiętasz do końca życia?
- Na pewno. To było super przeżycie. Zawsze marzyłem o graniu w europejskich pucharach. Z Arką Gdynia nastąpiło to szybko. W maju jeszcze grałem w I lidze, a pod koniec lipca już wystąpiłem w Lidze Europy. Wspomnienia więc mam, szkoda tylko, że awans uciekł nam w ostatniej minucie wyjazdowego spotkania. Przygoda mogłaby trwać dłużej.
- Myślisz, że Jagiellonia Białystok może zostać mistrzem Polski? Niedługo zagracie z nimi na wyjeździe i będzie okazja do spotkania starego kumpla ze Stomilu Dawida Szymonowicza.
- Będzie okazja do rozmowy, bo dawno nie miałem z Dawidem kontaktu. Wracając do Jagiellonii, to rzeczywiście mają szansę zamieszać w czołówce tabeli. Piłkarze z Białegostoku są w dobrej formie, grają super piłkę. W meczu z Legią pokazali, że nie są od nich słabi, a wręcz przeciwnie: zmiażdżyli mistrzów Polski na ich własnym terenie.
- Jak patrzysz na tabelę I ligi, to zerkasz na Stomil, czy na Pogoń Siedlce, gdzie gra twój starszy brat Dominik?
- Śledzę poczynania obydwu drużyn. Interesuję się cały czas I ligą, bo trochę w niej pograłem. Ciekawi mnie bardzo co tam się dzieje, kto na koniec sezonu awansuje, a kto spadnie.
EMIL MARECKI


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ols #2456944 | 37.47.*.* 8 mar 2018 17:37

    Dzięki za tamten sezon i utrzymanie Stomilu to się pamięta ile zdrowia zostawiłeś na boisku . Powodzenia Patryku.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz