Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Emocje ręczne oraz plażowe

2018-02-21 10:00:00 (ost. akt: 2018-04-03 15:53:51)

Autor zdjęcia: Kacper Kirklewski

Jak już informowaliśmy, Europejska Federacja Piłki Ręcznej postanowiła przyznać Związkowi Piłki Ręcznej w Polsce oraz Hotelowi Anders w Starych Jabłonkach organizację finału Klubowych Mistrzostw Europy w plażowym szczypiorniaku (31.05-3.06).

W imprezie weźmie udział po dwanaście najlepszych żeńskich i męskich klubowych drużyn Starego Kontynentu: po dziesięć czołowych klubów z rankingu, plus dwaj obrońcy tytułu i dwaj szczęśliwi posiadacze „dzikiej karty”. Związek Piłki Ręcznej w Polsce ma w ręku dwie takie karty - wiadomo już, że jedną z nich otrzyma kobieca reprezentacja Polski, która w 2017 roku wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy. - Na pewno dla Polek będzie to fajne przetarcie przed tegorocznymi mistrzostwami świata w Rosji - uważa Tomasz Dowgiałło, dyrektor czerwcowego turnieju.
Klubowe mistrzostwa Europy będą kolejną wielką imprezą sportów plażowych w Starych Jabłonkach. Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się 20 lat temu, gdy pierwsze ciężarówki przywiozły piach do budowy boisk obok Hotelu Anders. Inauguracyjną imprezą były mistrzostwa województwa w siatkówce plażowej, a apogeum osiągnięto w 2013 roku, gdy w Starych Jabłonkach odbyły się mistrzostwa świata. Niestety, od 2015 roku siatkarski turniej przeniósł się do Olsztyna, gdzie po trzech edycjach po cichu i bez żalu właśnie dokonał żywota. W tym roku impreza do stolicy Warmii i Mazur już nie zawita...
Ale wróćmy do Starych Jabłonek, które właśnie odwiedzili Marco Trespidi i Peter Froeschl z Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF). Co było celem ich wizyty? - Obaj panowie chcieli zapoznać się z naszą infrastrukturą i możliwościami organizacyjnymi - przyznaje Tomasz Dowgiałło. - Nie ukrywam, że byli usatysfakcjonowani, m.in. duże wrażenie wywarły na nich zdjęcia i filmy z turniejów siatkówki plażowej, które kiedyś organizowaliśmy. Ponieważ obie strony wiedzą, jak się taką imprezę robi, więc szybko uzgadniamy kolejne szczegóły. Na pewno małym wyzwaniem będzie logistyka, bo siatkarze plażowi grają w duetach, a zespoły plażowego szczypiorniaka są kilkunastoosobowe. Kiedyś musieliśmy dowieźć do Starych Jabłonek „tylko” 200 zawodników i działaczy...
- ...a teraz w sumie trzeba będzie zapewnić transport około 400 osobom - dodaje Marek Góralczyk, dyrektor do spraw międzynarodowych ZPRwP.
Organizatorzy planują wybudowanie stadionu na 2400 miejsc, poza tym będą jeszcze dwa boiska, w tym jedno rozgrzewkowe. - Na pewno przed nami spory wysiłek organizacyjny, by trybuny zapełnić kibicami, ale przypomnę, że w takim samym miejscu byliśmy 20 lat temu, gdy zaczynaliśmy przygodę z siatkówką plażową - nie ma wątpliwości dyrektor Dowgiałło. - Teraz musimy przekonać kibiców, że plażowy szczypiorniak jest równie, jeśli nie bardziej, interesujący. Oczywiście przygotujemy także wiele pozasportowych atrakcji dla kibiców, tradycyjnie nie zabraknie doskonałej kuchni, a najmłodsi będą mieli okazję przeżyć u nas wyjątkowy Dzień Dziecka.
Plażowa piłka ręczna jest to dyscyplina młoda, jednak szybko się rozwijająca, a pierwszy turniej rozegrano w 1992 roku. - Pełne trybuny podczas ubiegłorocznych zawodów World Games (igrzyska sportów nieolimpijskich - red.) we Wrocławiu pozwalają mieć nadzieję, że ten sport będzie się u nas znakomicie rozwijał - twierdzi Marek Góralczyk. - Tym bardziej że już na igrzyskach w Tokio będzie to dyscyplina pokazowa - dodaje Dowgiałło. - A wracając do World Games, to plażowa piłka ręczna była też bardzo chętnie oglądana przez telewidzów, w sumie przyciągnęła przed ekrany ponad milion kibiców.
W tej chwili nie wiadomo jeszcze, czy cały turniej w Starych Jabłonkach będzie dla kibiców bezpłatny. - Chcielibyśmy biletów nie wprowadzać, ale wiemy, że często się zdarza, iż jak coś jest za darmo, to ludzie tego nie szanują. Dlatego myślimy o jakiejś symbolicznej opłacie, z której wpływy moglibyśmy przeznaczyć na przykład na rzecz jakiejś fundacji - wyjaśnia Tomasz Dowgiałło.
W plażowym szczypiorniaku nie ma (jeszcze) dużych pieniędzy, ale organizatorzy pomyśleli o nagrodach finansowych - w sumie do wygrania będzie osiem tysięcy euro (po cztery tysiące dla mężczyzn i kobiet).
- Cieszymy się, że w końcu trafiliśmy do Starych Jabłonek. Widzimy, że wszystkie warunki są przez organizatorów spełnione, co pozwala mieć nadzieję, że na początku czerwca będziemy świadkami naprawdę udanej imprezy - kończy Peter Froeschl z Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej
* Organizatorzy turnieju: Związek Piłki Ręcznej w Polsce, Europejska Federacja Piłki Ręcznej, Hotel Anders.
ARTUR DRYHYNYCZ
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. shmon #2445392 | 83.6.*.* 21 lut 2018 14:21

    brawo Hotel Anders! oby pisana była historia dla nowej dyscypliny na piasku w Starych Jabłonkach!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz