środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Stomil przegrał sparing z Chojniczanką [WIDEO]

2018-02-19 03:11:43 (ost. akt: 2018-02-19 03:21:57)
Stomil Olsztyn przegrał sparing z Chojniczanką

Stomil Olsztyn przegrał sparing z Chojniczanką

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Stomil wchodzi w końcową fazę przygotowań do rundy wiosennej I ligi, która rusza już za dwa tygodnie: w sobotę olsztyńscy piłkarze przegrali w Stężycy sparing z Chojniczanką Chojnice.

Chojniczanka Chojnice — Stomil Olsztyn 3:1
1:0
— Drozdowicz (6), 2:0 — Ryczkowski (8), 2:1 — Lech (55 k), 3:1 — Mikołajczak (84)
STOMIL: Leszczyński (46 Skiba) — Bucholc, Baranowski, Wełnicki (46 Sołowiej), Szywacz (80 Mosakowski), Piotr Głowacki, W. Biedrzycki, Paweł Głowacki, Lech, Tanczyk (46 Zając), Siemaszko (46 Zahorski)

Ledwo się rozpoczął sobotni mecz w Stężycy, a Stomil przegrywał już 0:2. Najpierw przy rzucie różnym do piłki źle wyskoczył Remigiusz Szywacz, a w kolejnej sytuacji Michał Leszczyński odbił przed siebie piłkę, ale — przy kompletnej bezradności olsztyńskiej obrony — nie miał szans wybronić kolejnego strzału, z pięciu metrów.
— Pierwsza połowa nie była dla nas pozytywna, chociaż samo otwarcie do tej szóstej minuty, kiedy stworzyliśmy sobie dobrą sytuację, było niezłe. No, ale strata bramki po stałym fragmencie gry spowodowała, że na kolejne 15 minut gdzieś zniknęliśmy... — mówił po meczu trener Stomilu Kamil Kiereś. — Zabrakło nam agresji, a przeciwnik to wykorzystał i zdobył drugą bramkę. Pozytywne było jednak to, że gdzieś tak od 20. minuty drużyna zaczęła grać agresywnie i, mimo niekorzystnego wyniku, starać się budować akcje. Druga połowa: inny skład, bo tak trzeba też to rozpatrywać, i zdecydowana poprawa gry. Były takie fragmenty, gdzie byliśmy zespołem dominującym w posiadaniu piłki, jak również tym, który bardziej starał się konstruować akcje.

Po przerwie Stomil zaczął grać inaczej i nawet był bliski wyrównania, ale zdołał strzelić tylko jedną bramkę: z rzutu karnego bramkarza Chojniczanki pokonał Grzegorz Lech. Pod koniec spotkania Stomil stracił kolejnego gola i mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1:3.
— Solidna lekcja dla nas. Mecze z Chojniczanką zawsze są emocjonujące, żywiołowe, dużo w nich agresji i walki. Tak było i teraz — ocenił Grzegorz Lech. — Pierwsze piętnaście minut ustaliło wynik tego meczu: Chojniczanka miała dwie sytuacje i je wykorzystała. My tego nie zrobiliśmy... Później oni prowadzili granie, a my próbowaliśmy stwarzać sytuacje. Dobrze czuliśmy się fizycznie w tym spotkaniu. Co musimy poprawić, to nam powie trener na analizie i... dalej idziemy do przodu. Traktujemy to jako kolejną lekcję, z której trzeba wyciągnąć wnioski. Było kilka błędów, które w lidze nie mogą nam się zdarzyć. Dobrze, że się przytrafiły teraz, dzięki temu wiemy, co musimy poprawić.

W czwartek Stomil wyjedzie do Gdańska, gdzie spędzi dwa dni. Kamil Kiereś będzie miał okazję przeprowadzić trening na naturalnej nawierzchni, a w sobotę sprawdzić formę drużyny na tle występującej w Ekstraklasie Lechii Gdańsk.

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. jwan #2444500 | 188.146.*.* 20 lut 2018 09:11

    nie dopuszczajcie swin to bedzie dobrze

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. tyle w temacie #2444019 | 95.160.*.* 19 lut 2018 11:53

    nieudacznicy... zaorać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. hahhahhahhhha #2443955 | 89.228.*.* 19 lut 2018 09:39

      2 liga welkom tu

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. GieTek #2443909 | 94.254.*.* 19 lut 2018 08:24

      To się przygotowali. Nic nowego.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz