Wtorek, 18 grudnia 2018. Imieniny Bogusława, Gracjana, Laury

Czy Indykpol AZS się odrodzi?

2018-01-05 12:00:00 (ost. akt: 2018-01-04 15:18:13)
Blok Tomasa Rousseaux podczas meczu z Cuprum

Blok Tomasa Rousseaux podczas meczu z Cuprum

Autor zdjęcia: Emil Marecki

W niedzielę o godzinie 20, na zakończenie 16. kolejki PlusLigi siatkarzy, Indykpol AZS zagra na wyjeździe z Espadonem. O punkty w Szczecinie będzie jednak bardzo ciężko, bowiem gospodarze w razie zwycięstwa wyprzedzą olsztynian w tabeli.

W pierwszej kolejce sezonu Indykpol AZS w Uranii ograł szczecinian 3:1 (22, 18, -20, 20), ale Daniel Pliński, doświadczony środkowy olsztyńskiego zespołu, mimo zwycięstwa za trzy punkty, nie miał wtedy wątpliwości, że Espadon będzie się liczył w walce o czołowe lokaty, może nawet o szóstkę. Co prawda w drugiej kolejce szczecinianie przegrali u siebie 2:3 z Cuprum, a Indykpol AZS wygrał 3:0 w Kielcach (kto by wtedy pomyślał, że po 15 kolejkach będzie to jedyne wyjazdowe zwycięstwo ekipy trenera Roberto Santilliego...), ale w trzecim meczu Espadon wywiózł już komplet punktów z Radomia. Potem jeszcze szczecinianie u siebie wygrali 3:2 z Łuczniczką i 3:0 na wyjeździe z ONICO, dzięki czemu awansowali na siódme miejsce w tabeli (Indykpol AZS był wiceliderem i miał trzy punkty więcej).

ZAGŁOSUJ NA SPORTOWCA ROKU:
kliknij tutaj


Trzeba jednak przyznać, że forma Espadonu mocno w tym sezonie faluje, bo z jednej strony potrafi w Warszawie ograć na czysto silne ONICO, by niewiele później przegrać 2:3 z Katowicami i Będzinem, po czym w Gdańsku wygrać 3:1 z Treflem! W końcówce rundy szczecinianie najpierw po pięciosetowym boju zwyciężyli w Jastrzębiu, a po kilku dniach u siebie nie poradzili sobie z Resovią (0:3).
Niestety, olsztynianie prezentują formę w stylu „im dalej w las, tym gorzej”, czyli z każdym kolejnym meczem grają coraz słabiej. Aż trudno uwierzyć, że zaledwie kilka miesięcy temu ten sam zespół był w stanie po pasjonujących meczach ogrywać Skrę i Jastrzębski Węgiel. W efekcie w sześciu ostatnich kolejkach ekipa Santilliego wzbogaciła się jedynie o siedem punktów - 3:0 z Cuprum (dom), 0:3 z Czarnymi (wyjazd), 3:2 z Łuczniczką (d), 1:3 z ONICO (w), 3:2 z Katowicami (d) i 1:3 z Będzinem (w). Tym samym na półmetku fazy zasadniczej olsztynianie zajęli dopiero siódme miejsce, tracąc szansę na udział w ćwierćfinale Pucharu Polski (zagra w nim sześć czołowych zespołów PlusLigi oraz dwie drużyny z kwalifikacji).
Jak ocenia pierwszą rundę Tomasz Jankowski, prezes spółki akcyjnej Piłka Siatkowa w Olsztynie?

- Nasz wynik nie jest rozczarowaniem, ale na pewno odczuwamy lekki niedosyt. Przed sezonem uważaliśmy, zresztą nadal tak uważamy, że mamy potencjał, który pozwala nam myśleć o czołowej szóstce. Jest to cały czas realne, bo te cztery punkty jesteśmy w stanie odrobić w drugiej rundzie. Trzeba jednak pamiętać, że o tym samym myślą też w Szczecinie, Lubinie, Katowicach i Radomiu. Czyli to nie jest tak, że o szóstce marzy sześć czy siedem klubów - jak widać po tabeli, w tym sezonie szansę na to ma nawet jedenaście ekip.
Sytuacja Indykpolu AZS z pewnością byłaby inna, gdyby - tak jak w poprzednim sezonie - nie tracił punktów z potencjalnie słabszymi rywalami. Wystarczy spojrzeć na tabelę, by zobaczyć, że w obecnych rozgrywkach olsztynianie ponieśli straty w pojedynkach z zespołami zajmującymi miejsca od 10. (Aluron) do 14. (Łuczniczka)! Trudno myśleć o szóstce, gdy się nie jest w stanie poradzić sobie z 13. zespołem PlusLigi (Będzin)...

Wielu fachowców, w tym na łamach „Gazety Olsztyńskiej” Zbigniew Lubiejewski, mistrz olimpijski z Montrealu, przyczyn gorszych wyników upatrują w obniżce formy Belga Tomasa Rousseaux, przez co gra Indykpolu AZS stała się zbyt czytelna, gdyż większość piłek trafia do mocno eksploatowanego Jana Hadravy. Wystarczy powiedzieć, że zdarza się, iż w jednym meczu Czech atakuje około 50 razy, nic więc dziwnego, że rywale niemalże w ciemno ustawiają przed nim potrójny blok.
- Zespół jest w dołku, co do tego nie ma wątpliwości - przyznaje prezes Jankowski. - A co do Tomasa, to jest to jeszcze młody zawodnik (24 lata - red.), który ma za sobą ciężki okres wakacyjny, kiedy to grał w reprezentacji Belgii. Niestety, po udanym początku ligi pojawiły się u niego kłopoty zdrowotne, było to przed wyjazdowym meczem z Resovią, kiedy to trafił nawet do szpitalnej izby przyjęć. Potem miał jeszcze kłopoty z mięśniami brzucha, a w grudniu problemy stomatologiczne. To wszystko wpłynęło na jego formę, jestem jednak pewien, że już wkrótce pokaże nam wszystkim, że potrafi grać w siatkówkę. Wierzę, że w niedzielę w Szczecinie nasza drużyna się odrodzi - kończy Tomasz Jankowski.

* 16. kolejka, piątek: Trefl Gdańsk - Skra Bełchatów; sobota: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Aluron Warta Zawiercie, BBTS Bielsko-Biała - Jastrzębski Węgiel, Dafi Społem Kielce - Asseco Resovia Rzeszów, MKS Będzin - Cuprum Lubin, GKS Katowice - Cerrad Czarni Radom, ONICO Warszawa - Łuczniczka Bydgoszcz; niedziela: Espadon Szczecin - Indykpol AZS Olsztyn (g. 20).
ARTUR DRYHYNYCZ

PO 15 KOLEJKACH1
1. ZAKSA 43 45:10
2. Skra 36 40:12
3. ONICO 31 35:20
4. Trefl 29 34:21
5. Resovia 29 33:22
6. Jastrzębie 28 32:23
-----------------------------
7. Indykpol AZS 24 32:29
8. Espadon 23 33:32
9. Cuprum 22 28:30
10. Aluron 19 27:35
11. Czarni 18 27:33
12. Katowice 18 24:31
13. Będzin 15 22:35
14. Łuczniczka 11 15:37
15. BBTS 8 16:40
16. Dafi 6 9:42


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Drogowiec kibic #2411400 | 78.88.*.* 6 sty 2018 17:47

    Jak przegrają mają szlaban na drodze przed wjazdem do Olsztyna

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. @Kibic #2411236 | 77.111.*.* 6 sty 2018 13:32

    Pomogłeś mu nieść? Ty lamusie i ubeku!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Kibic #2410593 | 89.228.*.* 5 sty 2018 15:07

      Nie sądzę, że się odrodzi... Dwa dni temu wieczorem w Auchan zakupy robił asystent trenera Santiliego pan Mierzejewski. Trochę się krępował i dziwnie rozglądał po sklepie... Zgadnijcie co kupił... Ok 20 butelek piwa!!! Kompromitacja pana Mierzejewskiego i tylko niepotrzebne domysły co w AZS się dzieje...

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)