Niedziela, 24 czerwca 2018. Imieniny Danuty, Jana, Janiny

Indykpol AZS znowu stracił punkt

2017-12-22 20:39:41 (ost. akt: 2017-12-22 20:58:31)
Roberto Santilli

Roberto Santilli

Autor zdjęcia: Emil Marecki

GKS Katowice przegrał ostatnie pięć meczów, ale w Olsztynie był bliski odniesienia niespodziewanego zwycięstwa. Decydującego seta goście przegrali do 15. Olsztynian do zwycięstwa poprowadził Jan Hadrava, który zdobył 26 punktów.

* Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 3:2 (20, -19, 20, -23, 15)

Spotkanie od udanego ataku rozpoczął Jakub Kochanowski, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. W wyjściowym składzie Indykpolu AZS zagrał Kanadyjczyk Blake Scheerhoorn. Atak i serwis Jakuba Kochanowskiego i zbicie Scheerhoorna dało gospodarzom prowadzenie 11:8, potem było 15:11, a po udanym ataku Jana Hadravy i bloku Kochanowskiego zrobiło się 20:14. Seta zakończył błąd w ataku Kapelusa.

Drugą partię atakiem otworzył Gonzalo Quiroga, a po chwili goście objęli trzypunktowe prowadzenie (5:2). Po ataku Dominika Witczaka i błędzie Kochanowskiego GKS utrzymał przewagę (12:9). Co prawda na 14:14 wyrównał Hadrava, ale wkrótce katowiczanie znów przeważali dwoma oczkami po błędzie gospodarzy. Kiedy w ataku pomylił się Andringa, było już 20:17 dla gości. Seta zakończył Kapelus.

W trzeciej partii skutecznie zagrał Hadrava, który kończył atak za atakiem. Olsztynianie kontrolowali przebieg seta i po błędzie zagrywki Pawła Pietraszko objęli prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarty set rozpoczął blok i atak Hadravy, ale kolejne cztery punkty zdobyli goście. Potem żadna z ekip przez długi czas nie mogła odskoczyć nawet na dwa oczka, dopiero atak i blok Kohuta dały wynik 15:13 dla katowiczan. Przy stanie 16:20 o drugi czas poprosił trener Santilii. Udane zbicia Rousseaux pozwoliły olsztynianom zbliżyć się na 21:22, jednak katowiczanie po ataku Kohuta wyrównali stan meczu na 2:2.

ZAGŁOSUJ NA SPORTOWCA ROKU:
kliknij tutaj


Tie-break lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dzięki dobrej grze w bloku i ataku Kochanowskiego objęli prowadzenie 3:0. Kiedy młody środkowy dołożył też zagrywkę, było już 5:1. Sygnał do odrabiania strat starał się dać Kapelus, ale po ataku Rousseaux, który został na boisku, było 6:3. Przyjezdni wyrównali na 6:6, a po bloku Kohuta GKS miał już nawet punkt przewagi. Ataki Pietraszko i Quirogi pozwoliły przyjezdnym odskoczyć na 12:10, lecz po szóstym już w tym meczu bloku Kochanowskiego i zagrywce Andringi olsztynianie wygrywali 13:12. Doszło do gry na przewagi, w której po atakach Adriana Buchowskiego lepsi okazali się gospodarze.

* 14. kolejka: Skra Bełchatów - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (20, 24, 21), Cuprum Lubin - ONICO Warszawa 0:3 (-19, -23, -28), Czarni Radom - Łuczniczka Bydgoszcz 3:1 (-23, 15, 16, 14), Warta Zawiercie - Społem Kielce, Jastrzębski Węgiel - Espadon Szczecin, Resovia Rzeszów - MKS Będzin.

PLUSLIGA
1. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 13* 37 39:9
2. PGE Skra Bełchatów 14 36 39:9
3. Trefl Gdańsk 14 29 34:18
4. ONICO Warszawa 14 28 32:19
5. Indykpol AZS Olsztyn 14 24 31:26
6. Jastrzębski Węgiel 13 24 27:20
----------------------------------------------------
7. Asseco Resovia Rzeszów 13 23 27:22
8. Cuprum Lubin 15 22 28:30
9. Espadon Szczecin 13 21 30:27
10. Cerrad Czarni Radom 14 18 26:30
11. GKS Katowice 15 18 24:31
12. Aluron Virtu Warta Zawiercie 14 16 24:34
13. MKS Będzin 13 12 19:31 1075:1169
14. Łuczniczka Bydgoszcz 15 11 15:37
15. BBTS Bielsko-Biała 15 8 16:40
16 Dafi Społem Kielce 13 6 8:36
* liczba rozegranych meczów
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. berek #2403670 | 188.146.*.* 23 gru 2017 15:47

    Kolejny słaby mecz - potrzeba jakiegoś wstrząsu. Zbliżają sie do poziomu popaprańców Stomilaków

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Z #2403565 | 89.228.*.* 23 gru 2017 12:07

    Niepewność i chaos to obraz stworzony przez Santillego niestety. Paskudna taktyka, bo gołym okiem widać, że punkty zdobywają Hadrava i Kochanowski a 4 przyjmujący zdobyli w sumie o 2 pkt więcej niż Kochanowski sam! Gdzie jest silne lewe skrzydło?? Miejsca 7-10 są odpowiednie w tym sezonie, a szkoda, bo tylko playoffy i perspektywa na przyszły sezon mogły zatrzymać naszego mistrza świata juniorów.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Kibic #2403478 | 83.9.*.* 23 gru 2017 09:01

      O ile początek sezonu był ok to od porażki w Zawierciu jest coraz gorzej. Brak pewności siebie zapewne wynika ze świadomości zawodników że coś jest nie tak jak było. Panie trenerze do roboty póki jest jeszcze czas na korektę błędów. Nie jest przyjemnością oglądanie takiej gry.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Sen #2403360 | 217.99.*.* 22 gru 2017 22:34

        momentami aż żal pośladki ściskał jak to się oglądało . A na koniec można było powiedzieć "udało się " lub cud nad Łyna . chyba oddam karnet ...

        Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

        1. DJ #2403347 | 81.190.*.* 22 gru 2017 22:20

          W tej chwili drużyna bez formy, na przedział max 7-10. Transfery okazują się na tym etapie rozgrywek nietrafione (bardzo przeciętni Rouseaux, Andringa i Schirhoorn). Poza Hadravą brak ataku. Czy prezes jankowski zrozumie, że w Olsztynie publika oczekuje czegoś więcej niż walka o 5 miejsce w ciraz słabszej PlusLidze???

          Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

        Pokaż wszystkie komentarze (6)