Piątek, 21 września 2018. Imieniny Darii, Mateusza, Wawrzyńca

Dekorglass walczy o Europę

2017-12-21 10:00:00 (ost. akt: 2017-12-20 17:21:38)
Jirzi Vrablik z Dekorglassu Działdowo

Jirzi Vrablik z Dekorglassu Działdowo

Autor zdjęcia: Karol Wrombel

W ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów tenisistów stołowych Dekorglass podejmie dzisiaj francuski GV Hennebont T.T. (g. 18). Działdowianie mają szansę awansować do Pucharu ETTU, natomiast ich rywale walczą o pozostanie w Champions League.

Przed dzisiejszym meczem Dekorglass, lider Superligi i poważny kandydat do zdobycia mistrzostwa Polski, zajmuje ostatnie miejsce w swojej grupie Ligi Mistrzów, ale wciąż ma szansę na przedłużenie przygody z europejskimi rozgrywkami. Przypomnijmy, że dwa czołowe kluby po fazie grupowej zagrają w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, trzecie miejsce gwarantuje awans do czołowej ósemki Pucharu ETTU, natomiast najsłabszy zespół rozgrywek kończy udział w pucharach.
Do zespołu G.V. Hennebont T.T. podopieczni trenera Piotra Kołacińskiego tracą tylko jeden punkt, na dodatek we Francji niespodziewanie wygrali 3:2 (12:8 w setach). Co się zatem musi stać, by działdowianie zajęli dające awans trzecie miejsce w grupie?

- Musimy wygrać - stwierdza krótko szkoleniowiec Dekorglassu. - Zrównamy się wtedy punktami z Francuzami, ale będziemy mieli lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Puchar ETTU to taki odpowiednik piłkarskiej Ligi Europy, łatwo jednak na pewno nie będzie, bowiem nasi rywale walczą o drugie miejsce, które da im awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ale we Francji wygraliśmy, więc teraz mamy olbrzymią ochotę, by to powtórzyć w swojej hali. Chcemy ten rok zakończyć zwycięstwem, no i chcemy zarazem przedłużyć nasz debiut w europejskich pucharach - dodaje Piotr Kołaciński. - Startowaliśmy do tych rozgrywek z pokorą, bo zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że znaleźliśmy się wśród 16 najmocniejszych klubów Europy. Nie stawialiśmy sobie jakichś wygórowanych celów, bowiem najważniejsze było zbieranie doświadczenia. Oczywiście w każdym meczu walczyliśmy, przegraliśmy przecież minimalnie z Roskilde i słynną Borussią Duesseldorf, która dziesięciokrotnie wygrywała Ligę Mistrzów. To są uznane marki, najbardziej szkoda obu pojedynków z duńskim Roskilde, co prawda na wyjeździe przegraliśmy 1:3, ale wtedy nasz lider Kenta Matsudaira był poważnie chory. Niestety, w kluczowych momentach szczęście się do nas nie uśmiechnęło, ale tak to już jest w sporcie. Uważam, że chociaż naszego debiutu nie można uznać za sukces, to jednak nie jest to też jakaś porażka. Musimy docenić klasę rywali i cieszyć się, że tanio im skóry nie sprzedaliśmy.

ZAGŁOSUJ NA SPORTOWCA ROKU:
kliknij tutaj


Do dzisiejszego meczu trener Dekorglassu wystawi czterech zawodników. Są to: Chun Ting Wong, Yang Wang, Paweł Fertikowski i Jiri Vrablik. - Trzech z nich na pewno zagra, myślę, że mamy silny skład i - co za tym idzie - duże szanse na zwycięstwo - uważa Kołaciński.
Warto przypomnieć, że Dekorglass to także aktualny lider rozgrywek Superligi, ostatnio po 3:0 ograł AZS AWFiS, Bogorię i Wartę, no i na półmetku zasadniczej części sezonu ma dwa punkty przewagi nad PKS Kolping Frac Jarosław. - Z jedenastu meczów wygraliśmy dziewięć, więc chyba nie jest to zły wynik - dodaje szkoleniowiec aktualnych brązowych medalistów mistrzostw Polski, którzy w tym sezonie jedynie przegrali u siebie 1:3 z Kolpingiem oraz w takim samym stosunku na wyjeździe ze Spójnią Warszawa.

- Do zera ograliśmy aktualnych mistrzów i wicemistrzów Polski, więc pierwszą rundę możemy uznać za nasz sukces. Ale nie podniecamy się, bo wiemy, że najważniejsze jeszcze przed nami na przełomie maja i czerwca. Na pewno jesteśmy jednym z faworytów, ale do złotego medalu droga jest bardzo daleka, tym bardziej że najbliższy finał to będzie tylko jeden mecz na neutralnym terenie. Podobno dzięki temu ma być więcej emocji, ja natomiast uważam, że może być jedynie więcej przypadku, bo jakiś drobny element może zadecydować o końcowym wyniku. Gdyby rozgrywki kończyły się na fazie zasadniczej, wtedy nasze szanse na mistrzostwo na pewno byłyby dużo większe - kończy Piotr Kołaciński.
O godz. 18.30 rozpocznie się dzisiaj mecz Ligi Mistrzów Roskilde Bordtennis BTK61 - Borussia Duesseldorf.
* Dotychczasowe wyniki Dekorglassu w LM: 2:3 z Roskilde Bordtennis BTK61 (oba punkty zdobył Kenta Matsudaira), 2:3 z Borussią (Jiri Vrablik, Chun Ting Wong), 3:2 z Hennebont (Chun Ting Wong, Jiri Vrablik, Yang Wang), 1:3 z Roskilde (Jiri Vrablik), 1:3 z Borussią (Kenta Matsudaira).
ARTUR DRYHYNYCZ

GRUPA D
1. Borussia 9 14:9
2. Roskilde 8 11:11
3. Hennebont 7 11:11
4. Dekorglass 6 9:14

SUPERLIGA
1. Dekorglass 26 29:11
2. Jarosław 24 29:17
3. Politechnika 23 28:18
4. Spójnia 21 27:20
5. Bogoria 21 25:16
6. Palmiarnia 16 20:20
7. Morliny 13 21:26
8. AZS AWFiS 12 19:26
9. Warta 12 18:27
10. 3S Polonia 12 18:27
11. Zooleszcz 11 17:29
12. Dojlidy 7 17:31


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Działdowianie #2402712 | 31.0.*.* 21 gru 2017 21:05

    Dzialdowianie ksik ksao peng pin pong jeziczek pladticzek. Gdyby w Działdowie urodził się piłkarski talent na miarę Roberta Lewandowskiego nigdy w tym mieście się nie rozwinie. Jaki to wstyd dla tego smiesznego miasta ze Rybno Iłowo ma drużyny piłkarskie najpopularniejszego sportu w polsce i na swiecie a dziadowo bez ł.nic nie ma. Faktycznie ma bardzo niszowy sport z żòłtkami

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz