Poniedziałek, 11 grudnia 2017. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

3:0, czyli o to nam chodziło

2017-11-19 19:00:00 (ost. akt: 2017-11-19 19:19:34)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Indykpol AZS chciał przypomnieć sobie smak zwycięstwa po trzech przegranych z rzędu, no i dopiął swego. Olsztyńscy siatkarze w dobrym stylu odprawili w niedzielę Cuprum Lubin, awansując na trzecie miejsce w tabeli.

* Indykpol AZS Olsztyn - Cuprum Lubin 3:0 (25, 22, 14)
INDYKPOL AZS
: Woicki, Andringa (7 pkt), Kochanowski (14), Hadrava (14), Rousseaux (14), Pliński (9), Żurek (libero) oraz Kańczok (1)
CUPRUM: Masny (1), Pupart (7), Smoliński (4), Kaczmarek (26), Terzić (3), Hain (4), Kryś (libero) oraz Patucha, Gorzkiewicz, Biegun (1), Makoś (l), Michalski (1)
MVP: Jakub Kochanowski (Indykpol AZS)

Niedzielne spotkanie w Uranii miało poprawić nastroje w olsztyńskiej ekipie, która przegrała swoje ostatnie trzy mecze, a tymczasem nie minęły cztery minuty gry, jak trener gospodarzy Roberto Santilli musiał poprosić o czas. Nic dziwnego: na tablicy wyników widniał rezultat 1:5, będący w głównej mierze pokłosiem niekończenia pierwszych akcji przez olsztynian (m.in. dwa razy Robbert Andringa) oraz skuteczności Cuprum na kontrach i w bloku.

Po takim początku Indykpol AZS musiał gonić wynik, no i dopiął swego przy stanie 13:13, w czym pomogły m.in. trzy nieudane akcje Łukasza Kaczmarka, który dwukrotnie spotkał się z blokiem (Daniel Pliński!), a raz nie trafił w boisko. Parę chwil później olsztynianie wyszli na pierwsze prowadzenie (15:14 po kontrze Tomasa Rousseaux), ale tylko na moment (15:16 po bloku na Belgu). Kolejną zmianę nastrojów zafundowali obaj środkowi AZS: Pliński precyzyjnie serwował, a Jakub Kochanowski skończył dwie kontry (19:17). Za chwilę Andringa znów się pomylił w ataku (19:19), ale nadrobił to na zagrywce, dzięki czemu mógł zadziałać blok gospodarzy (22:20). I tego prowadzenia Indykpol AZS już nie oddał, choć przy stanie 24:22 nie udało się wykorzystać dwóch setboli i doszło do gry na przewagi. Kropkę nad „i” postawił prawie niezawodny Kochanowski (aż 7 punktów, w tym 6/8 w ataku).

Druga partia zaczęła się podobnie jak pierwsza (0:3), ale tym razem pościg ekipy z Olsztyna okazał się efektywniejszy (z 4:7 na 9:7!). A owoce swojej cierpliwości zbierał trener Santilli, bo trzypunktową serią w ataku popisał się wówczas - koszmarnie nieskuteczny do tej pory - Andringa. Zresztą Holender tak się rozpędził, że przy 12:12 dwa razy z rzędu ustrzelił zagrywką Milosa Terzicia! Rozpędził się także cały AZS, który jak już wszedł na swoje obroty, to - mimo drobnego zgrzytu w końcówce (z 23:19 na 23:21) oraz ambitnej postawy Cuprum - doprowadził rzecz do końca (25:22).

Co dalej? Dalej można się było spodziewać kłopotów, jak to już często się zdarzało po 10-minutowej przerwie. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło. Ba, tym razem to olsztynianie dość szybko odjechali z wynikiem (z 3:2 na 7:2 przy zagrywkach Kochanowskiego), a później spokojnie powiększali przewagę (17:9, 19:10). Cenne punkty zostały w Olsztynie.

- U siebie gramy zawsze bardzo dobrze, więc goście mieli dzisiaj ciężko z nami. Niwelowaliśmy wszystkie ich atuty i myślę, że kontrolowaliśmy ten mecz od początku do końca. A czy byliśmy podrażnieni ostatnimi porażkami? Ja nie byłem - mówił zaraz po meczu kapitan olsztynian Paweł Woicki. - To jest sport: czasami się wygrywa, a czasem przegrywa... A to nie były mecze, które przegraliśmy po 0:3 w setach do 15, tylko walczyliśmy po 2:3 i to z dobrymi przeciwnikami, którzy zagrali przeciwko nam bardzo dobre spotkania (ostatnio z Treflem i w Kędzierzynie - red.). Zastanawiałem przed tym meczem, czy bym nie wziął w ciemno nawet dwóch punktów, bo Lubin jest naprawdę bardzo dobrą drużyną, ale udało się wygrać za trzy i to 3:0, wszyscy też przetrwali w zdrowiu, więc tylko się cieszyć. Miejmy nadzieję, że teraz uda nam się dobrze przygotować do meczu w Radomiu - zakończył rozgrywający olsztynian.
Ano właśnie: w najbliższą sobotę Indykpol AZS zagra w Radomiu z Czarnymi (g. 14.45).

* Inne mecze 10. kolejki: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - MKS Będzin 3:1 (13, -22, 13, 21), Skra Bełchatów - GKS Katowice 3:0 (22, 22, 22), Resovia Rzeszów - Czarni Radom 3:1 (21, 16, -19, 23), Jastrzębski Węgiel - Łuczniczka Bydgoszcz 3:0 (19, 23, 19), Warta Zawiercie - ONICO Warszawa 2:3 (23, -18, -23, 16, -12), BBTS Bielsko-Biała - Espadon Szczecin 3:2 (-18, 20, -20, 21, 12), Dafi Społem Kielce - Trefl Gdańsk 0:3 (-23, -33, -11).

TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 10* 29 30:7
2. Skra 9 21 24:8
3. Indykpol AZS 10 20 24:16
4. Trefl 9 18 22:12
5. Espadon 10 18 24:19
6. Katowice 9 17 20:13
7. Jastrzębie 9 17 19:13
8. Resovia 9 16 19:15
9. ONICO 10 16 20:18
10. Cuprum 10 14 18:20
11. Będzin 10 10 15:23
12. Czarni 9 10 16:21
13. Łuczniczka 9 10 11:19
14. Społem 10 5 6:27
15. Aluron 9 5 10:26
16. BBTS 10 2 8:29
* liczba rozegranych meczów

* Drugoligowi siatkarze AZS UWM przegrali trzeci mecz z rzędu, tym razem w Warszawie z Metrem 1:3 (18, -21, -22, -15). Olsztynianie zagrali w składzie: Maluchnik, Petelczyc, Maciej Ostaszyk, Kostrubski, Kubacki, Lewoc, Ciunajtis (libero) oraz Ł. Guzewicz, Jankiewicz, Michał Ostaszyk, Szostek. Inne wyniki: Huragan Międzyrzec Podlaski - BAS Białystok 1:3 (-19, 20, -18, -17), Lesan Halinów - Net Ostrołęka 0:3 (-14, -13, -19), Centrum Augustów - MOS Wola Warszawa 2:3 (15, -22, 23, -21, -11), Czołg AZS UW Warszawa - Huragan Wołomin 0:3. W tabeli prowadzi BAS (21 pkt, sety 23:8) przed Centrum (18, 22:14) i Metrem (17, 21:14; mecz więce). AZS UWM jest szósty (12, 17:16). pes


Polub nas na Facebooku:
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. WieMa83 #2377929 | 77.112.*.* 20 lis 2017 08:52

    I o to chodzi, o to chodzi... Brawo !!! DUMA WARMII.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz