Sobota, 25 listopada 2017. Imieniny Elżbiety, Katarzyny, Klemensa

Tomasz Asensky: Granica jest cienka

2017-11-14 13:00:00 (ost. akt: 2017-11-14 13:31:22)
Tomasz Asensky

Tomasz Asensky

Autor zdjęcia: Emil Marecki

- Często decydują szczegóły, a granica między wygraną i przegraną jest bardzo cienka.- mówi Tomasz Asensky, trener Stomilu, po porażce z Chrobrym Głogów.

- Po pierwszej połowie Stomil prowadzi 1:0, ale po przerwie stracił dwie bramki i trzy punkty pojechały do Głogowa...
- Bardzo dobrze się zaczęło, bo nie tylko strzeliliśmy bramkę, ale mieliśmy mecz pod kontrola. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sytuacje. Wyczulałem też zawodników na to, że po przerwie rywal może ruszyć, dlatego musimy dać z siebie wszystko. Niestety, słabo radziliśmy sobie z grą pod wiatr, a to napędzało przeciwnika. Jakaś przebitka, brak komunikacji, wybicie głową i rzut rożny, który spowodował sytuację, z której padła pierwsza bramka, czyli rzut karny. Kolejny fragment też nie był najlepszy w naszym wykonaniu, bo nie mogliśmy się po tej stracie otrząsnąć, no i dostaliśmy drugą bramkę. Z przebitki po uderzeniu z wiatrem piłka wpadła do siatki. Próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, ale zabrakło sytuacji klarownej, która dałaby nam remis.
- Planem na druga połowę było przetrzymanie naporu rywala i granie z kontry, co przecież Stomil lubi grać?
- Mieliśmy grać konsekwentnie swoje, czyli mieć cały czas kontrolę nad środkiem pola. Plan nie był taki, by bronić wyniku i kontratakować, bo mieliśmy argumenty, by szukać kolejnej bramki. To się jednak nie stało, bo oddaliśmy pole przeciwnikowi.
- W drugiej połowie była tylko jedna zmiana: na boisku pojawił się Piotr Głowacki. Nie było siły ofensywnej na ławce?
- Piłkarze, którzy przebywali na boisku, prezentowali odpowiednią siłę ofensywną. A Wołodymyr Tanczyk, który wyglądał troszeczkę słabiej, został zmieniony. Pozostali piłkarze dawali jednak przesłanki ku temu, że mogą odwrócić losy tego meczu. Grali nieźle, konstruowali akcje i fizycznie także dobrze wyglądali. Na ławce nie było aż tak dobrych jokerów, jeśli chodzi o grę ofensywną, żeby robić kolejne zmiany.
- Nie ma za dużo czasu, by rozpamiętywać tę porażkę, bowiem już w piątek kolejny przeciwnik.
- Mamy w piątek Bytovię i będziemy chcieli jak najszybciej tę przegrana przełamać. Przeciwnik, jak każdy, jest w zasięgu. Powtarzam że w tych meczach decydują szczegóły i granica między wygraną a przegraną jest bardzo cienka. Nawet jak się prowadzi, nawet grając u siebie, można mecz przegrać. Tak było ostatnio z Chrobrym, tak też było wcześniej w Mielcu, gdzie Stal prowadziła z nami.
- Na koniec zapytam o sytuację z Adamem Pazio, który pojawił się na testach w Stomilu. Kiedy jakieś decyzje?
- Jesteśmy w trakcie rozmów, więc decyzja końcowa nie została jeszcze podjęta. Jest to jednak temat cały czas aktualny.
EM
Polub nas na Facebooku:
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. qwe #2374714 | 83.3.*.* 15 lis 2017 10:03

    Jak się wychodzi z nastawieniem utrzymania wyniku i niby kontrataków to tak jest zawsze. Nie ma utrzymania wyniku - gra się swoje do przodu.Spycha się przeciwnika do defensywy i wówczas są szanse na kolejne bramki a nie kontry itp...przez tyle lat będąc trenerem nie nauczył się niczego?-jedna akcja meczu strata głupiej bramki i zaczyna być gorąco. Stomil nie może pozwolić sobie na takie zagrania.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Greg #2374530 | 89.64.*.* 14 lis 2017 23:51

    Cienki to ty jesteś i twój team, któy stworzyłeś

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. maniek #2374352 | 188.146.*.* 14 lis 2017 19:13

    Dla tych drewniaków to cienka linia jest między I i II ligą.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. he-man #2374299 | 83.22.*.* 14 lis 2017 18:06

    "słabo radziliśmy sobie z grą pod wiatr". No bez jaj!!! Następnym razem co będzie wymówką? Że za długi cień zawodnicy rzucali na murawę czy może przelot asteroidy? Takie tłumaczenie to na poziomie przedszkolaka.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Szok #2374208 | 176.221.*.* 14 lis 2017 16:01

    Zespół grał dobrze nie ma jokerow gry ofensywnej a chce ściągnąć jeszcze jednego obronce a wiatr dalej bedzie nam bramki strzelał.sanczo pancerz walczył z wiatrakami to moze z wiatrem se poradzi.trenerze prosze nie robic z sebie... B

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)