środa, 23 sierpnia 2017. Imieniny Apolinarego, Miły, Róży

Orkan bez prezesa, pieniędzy i pierwszej ligi?

2017-08-09 10:00:00 (ost. akt: 2017-08-08 15:56:22)
W derbach województwa warmińsko-mazurskiego po raz drugi w tym sezonie górą byli piłkarze ręczni Orkana

W derbach województwa warmińsko-mazurskiego po raz drugi w tym sezonie górą byli piłkarze ręczni Orkana

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

Orkan Ostróda, beniaminek I ligi piłkarzy ręcznych, może nie przystąpić do rozgrywek! Z funkcji prezesa niespodziewanie zrezygnował Tomasz Zmysłowski, natomiast klubowa kasa świeci pustkami.

Ostródzki Klub Piłki Ręcznej Orkan reaktywował się 2,5 roku temu. W cuglach wygrał rozgrywki III ligi, potem nadawał ton zmaganiom drugoligowców i debiutancki sezon zakończył na drugim miejscu, a dzięki reorganizacji rozgrywek stanął przed szansą gry w I lidze. No i prezes Zmysłowski postanowił z tej szansy skorzystać, tym bardziej że już wcześniej do pracy w Ostródzie namówił trenera Giennadija Kamielina, a w przerwie zakontraktował kilku nowych zawodników. Niespodziewanie jednak na portalu społecznościowym poinformował o swojej rezygnacji z prezesowania w Orkanie i wydał oświadczenie w tej sprawie.
Na portalu można napisać wiele, zatem sprawdziliśmy tę informację u źródła.
— Od pewnego czasu moje obowiązki zawodowe wymagają realizacji dużej liczby zadań — powiedział Zmysłowski. — Wiąże się to z wieloma wyjazdami i moim zaangażowaniem czasowym poza Ostródą. Przez to mój czas poświęcany klubowi był ostatnio w znacznym stopniu ograniczony. Nie mogę prowadzić klubu z dystansu, zdalnie, nie mogę też dalej godzić funkcji zawodowych i klubowych bez szkody dla jednych lub drugich. Dlatego składam rezygnację z funkcji prezesa. Nie zostawiam jednak klubu na lodzie, dogadane są kwestie dotyczące sponsorowania na poziomie I ligi, zatem tylko od osób, które zostają w klubie, zależy uzyskanie odpowiedniego finansowania.
Okazuje się jednak, że rzeczywistość nie wygląda tak kolorowo jak przedstawił to były już prezes Orkana. Dotychczas bowiem klub był zarządzany i prowadzony jednoosobowo. Kontrakty i umowy sponsorskie zawierał były prezes, a inni członkowie klubu nie mieli dostępu do dokumentacji. Tymczasem okazało się, że trzeba było uregulować m.in. zaległości na rzecz ZUS, które zaistniały od kwietnia. W klubowej kasie zostało trochę pieniędzy, ale, niestety, nie wystarczyło to nawet na pokrycie całej kwoty za zakup strojów, więc już teraz klubowy budżet jest na minusie.
Z tą sytuacją postanowił zmierzyć się dotychczasowy trener i wiceprezes OKPR Orkan Artur Lipka. — Mamy podpisane kontrakty z trenerem Kamielinem i zawodnikami, ale na podstawie dostępnej dokumentacji nie mamy pieniędzy na koncie — mówi Artur Lipka. — A od byłego prezesa czekamy jeszcze na resztę dokumentów i ciekawe co tam się kryje, nie wiemy, czy są jeszcze jakieś płatności do uregulowania. W tej chwili są więc nikłe szanse na przystąpienie Orkana do rozgrywek I ligi. Do 16 sierpnia musimy podjąć decyzję o tym, czy zadebiutujemy wśród pierwszoligowców, a to wiąże się z uiszczeniem opłaty licencyjnej w wysokości 20 tysięcy złotych.
Ostródzki klub ma zapewnienie, że jeden ze sponsorów sfinansuje opłatę licencyjną, natomiast samorządy lokalne zapewniły mu finansowanie na nadchodzący sezon, jednak te środki mogą pokryć około połowę potrzebnego budżetu. Tymczasem minimalny budżet na grę w I lidze szacowany jest na 400-450 tys zł.
Piłkarze ręczni Orkana mają już za sobą pierwszy tydzień treningów, trenowali też w poniedziałek, ale na razie nie wiadomo co dalej. W pomoc klubowi zaangażowali się kibice Orkana. Zastanawiają się nawet nad zmianą nazwy klubu i powołania do życia nowej struktury sportowej.
— Nie chodzi tylko o seniorów, ale o dzieci, których w akademii Orkana trenuje ponad setka — mówi sympatyk klubu Rafał Kowalski. — Zorganizowaliśmy akcję zbiórki na rzecz klubu, którą prowadzimy na portalu www.zrzutka.pl/orkan i zachęcamy kibiców do wpłacania na nasze konto. Działamy też w kierunku stworzenia grupy sponsorskiej i w najbliższych dniach planujemy spotkanie z przedstawicielami ostródzkiego biznesu choć czasu mamy bardzo mało.
MARCIN TCHÓRZ
Polub nas na Facebooku:
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kibic #2305938 | 94.254.*.* 11 sie 2017 15:55

    Pan Prezes ręczna bardzo lubi, ale jeszcze bardziej lubi pieniądze, cóż tam, że klubowe. Naobiecywal gruszek na wierzbie, a teraz zabrał dupe w troki. Szkoda chłopaków, najbardziej tych, którzy mieli propozycje z innych klubów. Mam nadzieje, ze panem prezesem zajmie się Pan Prokurator czego niniejszym z całego serca mu życzę. PS. Dał sprostowania nie zawierał żadnych umów sponsorskich sam, bo żadnej umowy zawartej nie ma.... A miało być tak pięknie. ..

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kasojd #2304705 | 81.190.*.* 9 sie 2017 23:30

    Pan Trener to biedny, Warmia - nie wiadomo co z finansowaniem, przeszedł do Orkanu historia podobna. Szkoda go, bo człowiek świetny (jako Kibic tak go oceniam) i wie co robi z chłopakami. Powodzenia trenerze i szkoda, że nie z Warmią u boku.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. rut #2304226 | 217.96.*.* 9 sie 2017 13:30

    od pewnego czasu mówiło się, ze to twór na słomianych nogach, współczuję zawodnikom, którzy zostali omamieni ideą sukcesu w 2 lata:/ pobawił się w piłkę ręczną, znudziło się, to rzucił... słabe

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)