środa, 23 sierpnia 2017. Imieniny Apolinarego, Miły, Róży

Nie taki Brazylijczyk straszny

2017-07-21 17:00:00 (ost. akt: 2017-07-21 20:43:38)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Dobrze rozpoczął się dla Polaków drugi dzień turnieju głównego Warmia Mazury World Tour Olsztyn 2017. W piątek rano swoje mecze wygrali Kacper Kujawiak i Mariusz Prudel oraz iławianin Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz.

Przypomnijmy, że obie polskie pary w swych pierwszych grupowych pojedynkach doznały porażek, więc aby awansować do fazy pucharowej musiały ograć rywali w barażach. No i duet Kujawiak/Prudel po bardzo wyrównanej walce wygrał 2:0 (19, 19) z kanadyjska parą Saxton/Schalk, natomiast Rudol/Szałankiewicz pokonali 2:0 (17, 17) brazylijską parę Alvaro Filho/Saymon.

Bartosz Łosiak i Piotr Kantor oraz Grzegorz Fijałek i Michał Bryl wygrali w czwartek swoje spotkania, mając w ten sposób zapewnione miejsce w zmaganiach pucharowych. W piątek przyszło im jedynie walczyć o pierwsze miejsca w grupie. Niestety obu parom się nie powiodło. Kantor/Łosiak ulegli niespodziewanie 1:2 (15, -16, -12) meksykańskiej parze Virgen/Ontiveros. Piotr Kantor: — Słabo zagraliśmy z Meksykanami. Przegraliśmy, choć oni nic szczególnego nie zaprezentowali. Po prostu wykorzystali nasza słabość i tyle. Czy to był wynik zmęczenia długą podróżą ze Stanów? Chyba nie. My przecież przez ostatnie cztery miesiące stale podróżujemy. To nie było więc powodem naszej słabej gry. Oczywiście chciałoby się wygrać każdy mecz, ale jest to przecież niemożliwe. Nie spuszczamy głów i będziemy dalej twardo walczyć.
Natomiast Fijałek i Bryl musieli uznać wyższość duetu mistrzów olimpijskich z Rio Alison/Bruno Oscar — Brazylijczycy wygrali 2:1 (-14, 14, 11) ). Grzegorz Fijałek: — Nie dociągnęliśmy tego meczu do końca. Ale ten wynik z tak mocnymi zawodnikami jest taki, że nie musimy się wstydzić. Zeszliśmy z boiska z podniesioną głową. Mieliśmy w trzecim secie kilka słabych akcji, oni odskoczyli na dwa punkty i trudno było już nam ich dogonić. Zagrywka już nam nie funkcjonowała tak jak w pierwszym secie.

Mimo porażki z faworytami polska para zbierała od widzów liczne gratulacje. Był wśród nich Cezary Bryl, ojciec Michała. — Oglądałem wszystkie mecze syna. Jestem z niego, i jego gry, szalenie dumny. W Olsztynie na takim turnieju jestem drugi raz. Przyjechaliśmy tu z Łodzi całą rodziną. Jesteśmy zachwyceni tymi zawodami w tym tak wspaniałym miejscu. Zakochaliśmy się w Warmii i Mazurach — podkreślił pan Cezary.

Tak więc ostatecznie do fazy pucharowej przebiły się wszystkie polskie męskie pary! Nieco wcześniej o taki awans starały się nasze panie.

Sztuka ta powiodła się tylko Kindze Kołosińskiej i Jagodzie Gruszczyńskiej, drugie porażki w grupie poniosły bowiem Martyna Kłoda i Dorota Strąg oraz Katarzyna Kociołek i Aleksandra Gromadowska. Te pierwsze uległy 0:2 (-16, -13) Rosjankom Birłowej/Makroguzowej, drugie nie dały rady 1:2 (12, -19, -13) fińskiej parze Lehtonen/Lahti. Natomiast Kołosińska/Gruszczyńska, mając w kieszeni awans po wygraniu pierwszego grupowego spotkania, walczyły z Amerykankami Walsh Jennings/Branagh o pierwsze miejsce w grupie. No i wygrały 2:1 (-12, 19, 13).

Późnym piątkowym popołudniem rozpoczęły się spotkania pierwszej rundy pucharowej. Rozpoczęli ją Prudel z Kujawiakiem, mając za rywali groźną brazylijską parę Pedro/Guto. Niespodziewanie lepsi okazali się Polacy, którzy wygrali 2:1 (12, -18, 12)!

LECH JANKA


Polub nas na Facebooku:
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Druh #2293312 | 89.228.*.* 23 lip 2017 15:08

    Ciekawe jak dzisiejsze finały w tak iście letnią pogodę... Trybuny pewnie pękają w szwach...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Olsztyniak #2292496 | 91.229.*.* 22 lip 2017 12:02

    Brawo Polacy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz