Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

OSTATNIA BITWA FINISHPARKIETU

2017-06-14 16:00:00 (ost. akt: 2017-06-14 16:48:24)

Autor zdjęcia: Emil Marecki

Finishparkiet Drwęca ma wszystko w swoich... nogach. Jeśli piłkarze z Nowego Miasta Lubawskiego dzisiaj w Tomaszowie Mazowieckim wygrają z Lechią, to bez oglądania się na inne mecze będą mogli świętować awans do II ligi!

Jeśli drużyna trenera Sławomira Majaka pokona dzisiaj Lechię, wówczas osiągnie swój wymarzony cel. Nie trzeba będzie wtedy oglądać się na mecz w Warszawie, gdzie ŁKS Łódź, jedyny rywal obecnego lidera w walce o awans do II ligi, zmierzy się broniącym się przed spadkiem Ursusem. Jednak w wypadku remisu lub porażki Finishparkietu rozpocznie się nerwowe nasłuchiwanie wieści ze stadionu „Traktorków”. Gdyby Finishparkiet Drwęca i ŁKS zrównały się punktami, wówczas do II ligi awansują łodzianie, bowiem mają korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań. Jesienią wygrali u siebie 3:0, natomiast wiosną w Nowym Mieście Lubawskim pokonali obecnego lidera 2:0.
Wygrać w Tomaszowie Mazowieckim... Tylko tyle i aż tyle... Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Lechia to przecież solidna drużyna. W pięciu ostatnich kolejkach zdobyła 12 punktów, czyli tyle samo, co... Finishparkiet Drwęca. A przecież na koniec rundy jesiennej w Nowym Mieście Lubawskim padł remis 2:2.
— Jedziemy w pełni zmobilizowani. Wiemy, że czeka nas bardzo ciężkie i ciekawe spotkanie — powiedział trener Sławomir Majak. — Zdajemy sobie sprawę, że remis prawdopodobnie nic nam nie da, dlatego musimy grać o całą pulę, zresztą tak samo jak ŁKS. Poza kontuzjowanym bramkarzem Krystianem Paprockim wszyscy w drużynie są zdrowi i gotowi do gry, nikt nie pauzuje za kartki. W ostatnich dwóch miesiącach graliśmy dużo spotkań. Chłopcy praktycznie nie mieli dnia wolnego, więc po sobotnim meczu z Concordią Elbląg spotkaliśmy się dopiero w poniedziałkowe popołudnie. Mieliśmy rozruch, pograliśmy w siatkonogę, zawodnicy przeszli odnowę biologiczną — dodał szkoleniowiec lidera III ligi.
We wtorek rano zespół wyjechał do Tomaszowa, gdzie na godzinę 18 miał już zaplanowany rozruch na głównej płycie stadionu Lechii
W zbliżonej sytuacji do klubu z Nowego Miasta Lubawskiego jest walczący o utrzymanie MKS Ełk. On też musi wygrać w Ząbkach z rezerwami Legii Warszawa, żeby nie oglądać się na rozstrzygnięcia w meczach w Wołominie, gdzie zagra również zagrożona degradacją Jagiellonia II Białystok, oraz we wspomnianym wcześniej spotkaniu w Warszawie, gdzie o ligowy byt będzie walczył Ursus. Jeśli ełczanie nie wygrają, wtedy zostanie im jedynie nerwowe nasłuchiwanie wieści z pozostałych boisk.
• 34. kolejka: Pelikan Łowicz — Ruch Wysokie Mazowieckie, Huragan Wołomin — Jagiellonia II Białystok, Ursus Warszawa — ŁKS Łódź, ŁKS Łomża — Kaczkan Huragan Morąg, Legia II Warszawa — MKS Ełk, Lechia Tomaszów Mazowiecki — Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie, Concordia Elbląg — Sokół Ostróda, Widzew Łódź — Sokół Aleksandrów Łódzki, Motor Lubawa — Świt Nowy Dwór Mazowiecki (wszystkie g. 17). kwk

PO 33 KOLEJKACH
1. Finishparkiet 74 79:32
-------------------------------
2. ŁKS Łódź 73 59:16
3. Widzew 62 51:31
4. Świt 59 56:31
5. Lechia 54 58:36
6. Legia II 53 57:49
7. Sokół O. 53 51:34
8. Pelikan 50 47:38
9. Sokół A. 49 45:30
10. Huragan M. 43 42:36
11. Łomża 43 34:33
12. MKS Ełk 41 43:50
13. Jagiellonia II 40 30:45
-------------------------------
14. Ursus 39 41:43
15. Concordia 36 56:57
16. Huragan W. 22 22:80
17. Ruch 21 25:66
18. Motor 5 14:103


Polub nas na Facebooku:
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB