Poniedziałek, 23 października 2017. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Potwierdziło się: Rousseaux w Indykpolu AZS Olsztyn

2017-06-08 11:18:37 (ost. akt: 2017-06-08 14:01:20)
Tomas Rousseaux (w ataku) przez najbliższy rok będzie grał w Olsztynie

Tomas Rousseaux (w ataku) przez najbliższy rok będzie grał w Olsztynie

Autor zdjęcia: www.fivb.org

Jak już informowaliśmy w poniedziałek (za belgijskimi mediami), nowym siatkarzem Indykpolu AZS został 23-letni przyjmujący Tomas Rousseaux. Ogłoszony przez klub w czwartek, transfer reprezentanta Belgii praktycznie zamyka kadrę olsztynian na nowy sezon.

Trzykrotny mistrz Belgii, srebrny medalista mistrzostw Niemiec i jeden z podstawowych siatkarzy belgijskiej reprezentacji przez najbliższy rok będzie bronił barw Indykpolu AZS Olsztyn.

Tomas Rousseaux (199 cm wzrostu), bo to o nim mowa, urodził się 31 marca 1994 roku w belgijskim Jette, a swoje pierwsze kroki w profesjonalnej siatkówce stawiał w znanym na europejskich arenach Knack Randstad Roeselare (2012-15) z którym przez trzy lata z rzędu zdobywał mistrzostwo kraju (2013, 2014, 2015), w tym ostatnim sezonie (2014/15) zostając uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) finału play-off.
Poza tym dwukrotnie sięgnął w tym czasie po Superpuchar Belgii (2013, 2014), a raz wygrał Puchar Belgii (2013). Dwa lata temu podstawowy przyjmujący Roeselare przeniósł się do włoskiego Gi Group Monza, a po roku gry w Serie A1 zasilił niemiecki VfB Friedrichshafen, prowadzony przez selekcjonera... belgijskiej kadry Vitala Heynena. Miniony sezon Rousseaux zakończył z wicemistrzostwem i Pucharem Niemiec, a także z krajowym Superpucharem.

Tomas Rousseaux od ładnych paru lat jest też jednym z podstawowych zawodników reprezentacji, z którą obecnie występuje w rozgrywkach Ligi Światowej. Przypomnijmy: Belgowie spisali się w serbskim Nowym Sadzie rewelacyjnie, pokonując w pierwszy weekend LŚ Serbię 3:0 i USA 3:1 (także 2:3 z Kanadą), no i wskakując na drugie miejsce w 12-zespołowej elicie (Polacy są na razie piąci)! Rousseaux ma w swoim dorobku także brąz mistrzostw Europy juniorów z 2012 r. Tu dodajmy, że belgijski przyjmujący zastąpi w Indykpolu AZS Wojciecha Włodarczyka, który po ostatnim sezonie odszedł do ONICO Warszawa.

– Kiedy rozstaliśmy się za porozumieniem stron z Ezequielem Palaciosem (na prośbę Argentyńczyka – red.), musieliśmy poszukać kogoś nowego na jego pozycję – wyjaśnia Roberto Santilli, nowy trener olsztynian. – I znaleźliśmy takiego, który, mimo młodego wieku, jest już bardzo doświadczonym siatkarzem. Wierzę, że Tomas Rousseaux doda naszemu zespołowi dobrej jakości.

Jak można się spodziewać, sam zainteresowany nie kryje zadowolenia z przenosin do stolicy Warmii i Mazur. – PlusLiga jest jedną z najlepszych lig na świecie i to była główna motywacja do tego, aby spróbować swoich sił w Polsce – podkreśla Rousseaux. – Tym bardziej, że moja siostra grała przez kilka lat w Polsce i wypowiadała się o tym w samych superlatywach (reprezentantka Belgii Helene Rousseaux w latach 2011-13 występowała w Budowlanych Łódź, a potem w Muszyniance Muszyna – red.). Zapytałem o zdanie także mojego kolegę z reprezentacji Brama van den Driesa (w sezonie 2015/16 zawodnika Indykpolu AZS – red.), no i on również przekazał mi same pozytywne opinie. Może tylko z taką jedną uwagą, że są u was... mroźne zimy. No, ale wierzę, że dam radę je przetrwać – śmieje się Tomas Rousseaux.
– Cieszę się, że będę mógł grać w takim zespole, jak Indykpol AZS, i trenować pod okiem Roberto Santilliego – zapewnia belgijski przyjmujący. – Chciałbym, żebyśmy powtórzyli piąte miejsce z ubiegłego sezonu, choć zdaję sobie sprawę, że to będzie bardzo trudne zadanie. Na pewno dam z siebie maksimum możliwości i wierzę, że razem stworzymy w Olsztynie coś wielkiego – kończy z optymizmem Rousseaux.

Pozyskanie reprezentanta Belgii praktycznie kończy kompletowanie kadry Indykpolu AZS na sezon 2017/2018. Przynajmniej jeśli chodzi o „zewnętrzne” transfery, bo swoją drogą trener Santilli będzie chciał jeszcze, wzorem lat ubiegłych, dołączyć do pierwszej drużyny paru młodych zawodników AZS (pewnie z zespołu Młodej Ligi). Chociażby dla prowadzenia normalnych zajęć przed ligowym sezonem, bo przecież tacy siatkarze, jak Czech Jan Hadrava, Holender Robbert Andringa, wspomniany Rousseaux, a może także Jakub Kochanowski, dołączą do AZS dopiero po finałach ME w Polsce (24 sierpnia-3 września)...

Poza Włodarczykiem i Palaciosem, Olsztyn opuścili też Aleksander Śliwka (powrót z wypożyczenia do Resovii Rzeszów), Hidde Boswinkel (szuka klubu) oraz cały sztab trenerski, czyli Andrea Gardini (ZAKSA Kędzierzyn), jego asystent Piotr Poskrobko (?) i statystyk Piotr Świniarski (Łuczniczka Bydgoszcz). W ich miejsce przybyli Kanadyjczyk Blake Scheerhoorn (Trinity Western), wspomniani Andringa (Poitiers) i Rousseaux, Mateusz Kańczok (MOS Wola Warszawa), a do sztabu: trener Santilli, asystent Marcin Mierzejewski i statystyk Mateusz Nykiel.

INDYKPOL AZS 2017/18: Paweł Woicki, Łukasz Makowski (rozgrywający), Adrian Buchowski, Robbert Andringa, Tomas Rousseaux, Blake Scheerhoorn (przyjmujący), Jan Hadrava, Mateusz Kańczok (atakujący), Daniel Pliński, Miłosz Zniszczoł, Jakub Kochanowski (środkowi), Michał Żurek, Jakub Zabłocki (libero).

* Kolejno z Bułgarią (piątek, g. 18), Brazylią (sobota) i Kanadą (niedziela, oba 15.30) zagrają Polacy w drugi weekend LŚ. Do Warny nie poleciał Jakub Kochanowski, który dołączył do reprezentacji juniorów przygotowujących się do MŚ w Czechach (23 czerwca-2 lipca). pes
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Magnet #2271915 | 66.87.*.* 24 cze 2017 00:11

    Przy całym szacunku dla Indykpolu.Ale takiej drużyny o ligi kaka była w latach 70-80 już nie będzie.Wtedy każdy mecz to była walka ja o mistrzostwo świata Resowia Płomień Sosnowiec Awia Świdnik Gwardia Wrocław Legia Warszawa.A zawodnicy AZS Miler Nalazek Rybaczewski Lubieniecki Koczan Super czasy łza w oku się kreci

    ! - + odpowiedz na ten komentarz