Poniedziałek, 23 stycznia 2017. Imieniny Fernandy, Jana, Rajmundy

Wielki sukces polskich skoczków

2017-01-06 12:00:00 (ost. akt: 2017-01-06 19:32:26)

Autor zdjęcia: Alicja Kosman\PZN


SKOKI NARCIARSKIE\\\ 65. Turniej Czterech Skoczni zakończył się bezprecedensowym sukcesem Polaków! Zwyciężył Kamil Stoch, Piotr Żyła był drugi, a Maciej Kot zajął czwarte miejsce! Stoch przypieczętował sukces wygraną w Bischofshofen.


Kamil Stoch jest drugim polskim skoczkiem, który sięgnął po wygraną w Turnieju Czterech Skoczni — zawodnik z Zębu nieopodal Zakopanego wyrównał osiągnięcie Adam Małysza, który zwyciężył w TCS w sezonie 2000/01. Ale to nie wszystko, bo w niedzielnym konkursie w Bischofshofen miejsce na podium wywalczył także Piotr Żyła, a czwarty był Maciej Kot, czyli była to absolutnie historyczna chwila polskich skoków. I wielki sukces trenera Stefana Horngachera.
Wygrana w TCS to kolejne uzupełnienie listy sukcesów Stocha — wcześniej był dwukrotnym mistrzem olimpijskim i mistrzem świata, wygrał także Puchar Świata, zdobywając Kryształową Kulę, a teraz triumfował w tej prestiżowej imprezie. Tym samym Polak dołączył do ekskluzywnego grona, w którym do tej pory byli jedynie tacy mistrzowie jak: Matti Nykanen, Toni Nieminen, Jens Weissflog i Thomas Morgenstern.
Cała finałowa rozgrywka zaczęła się w czwartek — Stoch oddał wtedy tylko jeden skok treningowy, wylądował na 141. metrze i... spakował manele, rezygnując z kwalifikacji. Z kolei jego największy rywal Norweg Daniel Andre Tande męczył się na treningach, a w kwalifikacjach wylądował na 121. metrze. Jednak na niedzielnym treningu tuż przed konkursem Tande mocno się poprawił: oddał bardzo dobry skok na odległość 138,5 m, ale Stoch odpowiedział fantastyczną próbą, po której zmierzono mu aż 143,5 m!!!
Polak wygrywał więc próbę nerwów, ale to Norweg miał przed finałowym konkursem 1,7 punktu przewagi. I to Tande zaczynał decydującą rozgrywkę — zaczął ją od skoku na odległość 135 m. Ale Stoch po raz kolejny pokazał klasę — w o wiele gorszych warunkach wietrznych skoczył 134,5 m, dostał blisko 7 punktów bonifikaty za zły wiatr i już po pierwszej serii wyprzedzał Norwega o blisko 3 punkty! A w Bischofshofen był drugi, ustępując jedynie Jurijowi Tepesowi ze Słowenii.
W finale Tande zawiódł jeszcze raz: nie poradził sobie z podmuchem wiatru, skoczył tylko 117 metrów i zakończył konkurs na ledwie 26. miejscu. A Kamil Stoch zrobił to, co powinien zrobić mistrz: usiadł na belce, pojechał w dół i skoczył 138,5 m, wygrywając i konkurs, i cały Turniej Czterech Skoczni.
Znakomicie spisał się także Piotr Żyła, który walczył o miejsce na podium z Austriakiem Stefanem Kraftem. Reprezentant gospodarzy w pierwszej serii skoczył 128 m, ale Polak, także w bardzo trudnych warunkach wietrznych (dostał aż 7 punktów za przeciwny wiatr), odpowiedział skokiem na odległość 131 m! I już po pierwszej serii był nad Kraftem! A w drugiej przypieczętował sprawę, bo skoczył aż o 16 m dalej (Kraft 121, Żyła 137). No i jakby jeszcze tego było mało, to na czwartym miejscu imprezę zakończył Maciej Kot, a punkty pucharowe wywalczyli ponadto: Dawid Kubacki, Jan Ziobro i Stefan Hula...
• Wyniki konkursu w Bischofshofen: 1. Kamil Stoch (Polska) 289,2 (134,5 i 138,5), 2. Michael Hayboeck (Austria) 283,3 (130,5 i 142), 3. Piotr Żyła (Polska) 275,8 (131 i 137), 4. Domen Prevc (Słowenia) 275,2 (130,5 i 139,5), 5. Maciej Kot (Polska) 268,8 (130,5 i 135), 6. Richard Freitag (Niemcy) (130,5 i 134) 267,4 (...) 18. Dawid Kubacki (Polska) 246 (125 i 127,5) (...) 22. Jan Ziobro (Polska) 239,9 (125 i 128) (...) 24. Stefan Hula (Polska) 236, 6 (124 i 126)
• Klasyfikacja końcowa 65. Turnieju Czterech Skoczni: 1. Stoch 997,8 pkt., 2. Żyła 962,5, 3. Tande 941,8, 4. Kot 934,3, 5. Manuel Fettner (Austria) 926,8.
zib




Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB