Czwartek, 9 kwietnia 2020. Imieniny Mai, Marcelego, Wadima

Konrad pewniakiem do złota

2015-07-16 07:53:46 (ost. akt: 2015-07-16 07:45:19)
Reprezentacja Polski na mistrzostwa Europy juniorów. W środku stoi trener Ireneusz Bukowiecki

Reprezentacja Polski na mistrzostwa Europy juniorów. W środku stoi trener Ireneusz Bukowiecki

Autor zdjęcia: pzla.pl

Dzisiaj (16 lipca) w szwedzkiej Eskilstunie zaczynają się mistrzostwa Europy juniorów. Wystartuje trójka lekkoatletów z Warmii i Mazur, a pewniakiem do złota jest Konrad Bukowiecki.

Osiemnastoletniego Bukowieckiego z Gwardii Szczytno słusznie uważa się za jeden z największych talentów całej światowej "królowej sportu". Mistrz świata juniorów w pchnięciu kulą przerasta swoich rywali co najmniej o klasę, niemal w każdym starcie poprawiając jakiś rekord.

Ba, coraz śmielej poczyna sobie z "dorosłą" kulą (7,26 kg), co pokazał i w sezonie halowym, zajmując piąte miejsce w mistrzostwach Europy w Pradze (z rekordem życiowym 20,46!), i teraz — walcząc o minimum na sierpniowe mistrzostwa świata seniorów w Pekinie (min. wynosi 20,45, a nastolatek ze Szczytna miał już tego lata m.in. 20,42 i 20,38).

Docelową imprezą Bukowieckiego, który dopiero od początku tego roku jest juniorem, są jednak ME ruszające dziś w Szwecji. I to od razu ruszające z udziałem Konrada, do którego należą aż cztery najlepsze w tym roku juniorskie wyniki w Europie, spośród których dwa są również najlepsze na świecie. I tak miotacz Gwardii pchnął 6-kilogramową kulą w tym sezonie już m.in. 22,21 (rek. świata juniorów), 22,12, 21,42 oraz 21,20.

Dla porównania kolejni na europejskich listach U-20 Andrei Toader z Rumunii i Patrick Mueller z Niemiec mogą się pochwalić wynikami na poziomie odpowiednio... 20,99 i 20,69! Nic dziwnego więc, że Konrad Bukowiecki jest murowanym kandydatem do zdobycia złota w Eskilstunie. Eliminacje kuli już dziś o godz. 9.30, a finał zaplanowano na 17.30.

Pojutrze szczytnianin wystartuje z kolei w rzucie dyskiem (kwalifikacje w grupach o g. 11.30 i 12.50), gdzie wyżej notowany jest jednak inny Polak — Bartłomiej Stój (63,97 przy 60,15 Bukowieckiego). Podopieczny trenera Ireneusza Bukowieckiego szanse na medal w dysku ma raczej niewielkie, ale do niedzielnego finału (g. 14.45) powinien awansować.

W sobotę na bieżni w Eskilstunie zaprezentuje się podwójna wicemistrzyni kraju juniorek (na 200 i 400 m) Karolina Ciesielska z AZS UWM, którą czeka półfinał (g. 15.40) oraz (oby!) finał biegu na 200 metrów (18.20). Zawodniczka trenera Zbigniewa Ludwichowskiego została również zgłoszona do występu w sztafecie 4x100 m, która powalczy o awans do finału w niedzielne przedpołudnie (10.30).

Czterdzieści minut później w swoim biegu rozstawnym 4x100 m pobiegną sprinterzy, a wśród nich pewnie także Przemysław Adamski z UKS Atos Woźnice, brązowy medalista niedawnych MP juniorów w Białej Podlaskiej w biegach na 100 i 200 m. Finały obu sztafet zaplanowano na godz. 16.06 i 16.20.

• Wczoraj w Cali zaczęły się mistrzostwa świata juniorów młodszych. Z naszego punktu widzenia największe zainteresowanie wzbudza piątkowo-sobotni start Patrycji Adamczyk z Polonii Pasłęk w siedmioboju (niedawno pobiła rekord Polski).

pes

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. WTF #1777295 | 88.156.*.* 16 lip 2015 20:12

    Tatuś powinien się nazywać Bucowiecki :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz