Poniedziałek, 23 października 2017. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Kozłowski w sztafecie czwarty na świecie

2014-03-10 10:31:14 (ost. akt: 2014-03-10 10:32:23)

Autor zdjęcia: Beata Szymanska

Polscy lekkoatleci zakończyli halowe mistrzostwa świata w Sopocie z trzema krążkami: złotem Kamili Lićwinko w skoku wzwyż oraz srebrami Angeliki Cichockiej i Adama Kszczota na 800 metrów. Dzielnie o medal walczyła też sztafeta czterystumetrowców z Kacprem Kozłowskim z AZS UWM Olsztyn w składzie, ale skończyło się na czwartym miejscu.

Konkurencją zamykającą trzydniowe zmagania o medale w Ergo Arenie była, jak zwykle, rywalizacja sztafet 4x400 metrów. W szóstce najlepszych ekip świata znaleźli się i Polacy, którzy — tak jak podczas sobotnich eliminacji (3.06,50, czwarty czas dnia) — na pierwszej zmianie mieli Kacpra Kozłowskiego z AZS UWM.

27-letni olsztynianin zrobił, co mógł, ale dogonić Amerykanina, Jamajczyka i Brytyjczyka nie był w stanie. Na szczęście, uniknął też poważnej kolizji z Rosjaninem, choć podczas walki łokieć w łokieć z rywalem wyraźnie stracił równowagę. Kozłowski przekazał pałeczkę Rafałowi Omelko na czwartym miejscu i — jak się okazało — taki stan rzeczy nie uległ zmianie już do końca. Ani słabnący na ostatnich metrach swojej zmiany Michał Pietrzak, ani ambitnie goniący trójkę czarnoskórych przeciwników Jakub Krzewina nie dali rady "zakręcić się" koło medalowej pozycji. Rywale byli poza zasięgiem, a o poziomie finałowego biegu świadczy to, że "złoci" Amerykanie ustanowili halowy rekord świata — 3.02,13! Srebro dla Wielkiej Brytanii (3.03,49), brąz dla Jamajki (3.03,69), a Biało-czerwonym pozostało zadowolić się najlepszym w tym sezonie wynikiem (3.04,39). Za Polską znalazły się Rosja (3.07,12) i... Ukraina (3.08,79).

Generalnie, to były bardzo udane mistrzostwa dla Polaków, którzy tylko raz w historii HMŚ — w 1999 roku w japońskim Maebashi — zdobyli więcej medali (5). Wówczas zajęli jednak ósme miejsce w klasyfikacji medalowej, a teraz skończyli jako szóści, m.in. przed Niemcami, Francją, Hiszpanią i Kenią. W sobotę klasą błysnęła Kamila Lićwinko, która po raz trzeci w tym sezonie skoczyła dwa metry i została mistrzynią świata. Wspólnie z Rosjanką Marią Kucziną, bo obie panie dogadały się, że nie chcą dogrywki o złoto i razem stanęły na najwyższym stopniu piodium. Czwarta była Justyna Kasprzycka (1,97).

Wczoraj zaszaleli natomiast ośmiusetmetrowcy. Najpierw po pasjonującej walce jako druga wpadła na metę Angelika Cichocka (za Amerykanką Chanelle Price), a kilkadziesiąt minut później aż dwa miejsca na podium wywalczyli Polacy. Przynajmniej tak się wtedy wydawało, bo za Etiopczykiem Mahammedem Amanem metę minęli Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. Niestety, ten drugi został zdyskwalifikowany (za przekroczenie toru), na czym skorzystał Brytyjczyk Andrew Osagie.

Poza trzema medalami nasza ekipa wywalczyła aż pięć czwartych, dwa piąte i trzy szóste miejsca. W klasyfikacji punktowej (miejsca 1-8) lepsza była tylko drużyna USA!

Kolejne halowe mistrzostwa świata odbędą się w 2016 roku w Portland w USA.

pes

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

zobacz informacje z ostatnich 24h

Kto jest Kim - Kto.wm.pl

Kacper Kozłowski

Ocena: - (brak głosów)

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB