Wtorek, 15 października 2019. Imieniny Jadwigi, Leonarda, Teresy

Co słychać w Kormoranie? Zgoda buduje...

2014-01-10 11:44:06 (ost. akt: 2014-01-10 11:44:47)

Autor zdjęcia: Archiwum GO

Od paru miesięcy środowisko skupione wokół Miejskiego Towarzystwa Pływackiego Kormoran Olsztyn nie mówi już jednym głosem. Czarę goryczy przelał pewien materiał, który ukazał się na początku listopada w prasie lokalnej.

Od razu oddajmy głos kilku osobom z tego środowiska, a wyciągnięcie wniosków pozostawiamy już naszym czytelnikom.

• Krzysztof Ruciński, prezes Warmińsko-Mazurskiego Okręgowego Związku Pływackiego (ojciec pływaka Kormorana).
— Tamten artykuł zawierał nieprawdziwe informacje, insynuował nadużycia finansowe, matactwa i popełnianie przestępstw. Szkalował klub oraz środowisko pływackie, był wysoce szkodliwy dla pływania, niweczył ciężką pracę, jaką wkłada wiele osób w to, aby pływanie w mieście się rozwijało i było dyscypliną pozytywnie postrzeganą w społeczeństwie. Materiał był nierzetelny, jednostronny, zawierał wypowiedzi nieprawdziwe i niezweryfikowane. Była w nim fałszywa sugestia, że w klubie są jakieś nieprawidłowości finansowe. Dziennikarz nie miał podstaw do tego, aby użyć takiego sformułowania.
Prawdą jest, że społecznie działający zarząd klubu nie dopełnił obowiązku zwołania walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego, które wedle statutu powinno się odbywać co dwa lata. Przez rok i trzy miesiące nikt tego nie zauważył, ale klub funkcjonował normalnie. Podejmował statutowe zobowiązania finansowe: opłacał basen i trenerów, wysyłał dzieci na zawody i obozy, kupował sprzęt sportowy i rozliczał się finansowo we właściwy sposób. Podczas kontroli Urzędu Miasta, który jest organem nadzorczym klubu, zauważono, że w wymaganym terminie nie odbyły się wybory, co powinno mieć miejsce w lutym 2012 r. Podjęto właściwą dla tego typu spraw procedurę powołania kuratora sądowego. Jednocześnie ujawniła się grupa rodziców, która stwierdziła, że chce przejąć władzę w klubie i zmienić jego działanie na lepsze.

• Adam Bartnikowski, kurator sądowy.
— Przez cały 2013 rok zarząd działał nieformalnie. W klubie nie było deklaracji członkowskich, więc nie było wiadomo, kto jest jego członkiem. Sąd wybrał mnie na kuratora m.in. dlatego, że przez osiem lat byłem szefem okręgowego związku pływackiego, więc znam dobrze to środowisko. Spotkałem się z członkami zarządu i jego prezesem Adamem Szmitem, aby ustalić listę członków klubu, którzy mogą wziąć udział w walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym. Wtedy okazało się, że w klubie nie ma deklaracji członkowskich. Powiadomiłem wszelkimi możliwymi sposobami (m.in. internet, ogłoszenia w szkołach i na pływalni itp.) o terminie tego zebrania, więc w walnym mógł wziąć udział każdy, kto chciał. Na walne zebranie w Urzędzie Miasta stawiło się 13 listopada 88 osób; wszyscy musieli wcześniej wypełnić deklarację członkowską, która stała się w ten sposób mandatem. Do zarządu kandydowało 20 osób. Po głosowaniu wybrano dziewięcioosobowy zarząd i trzyosobową komisję rewizyjną. Od tej chwili zarząd działa więc legalnie. Na prezesa wybrano panią Izabelę Chodań.

• Izabela Chodań, prezes MTK Kormoran Olsztyn (matka zawodnika Kormorana).
— Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i statutem, więc nasz zarząd jest jak najbardziej legalny. Nam chodzi głównie o dobro naszych dzieci, które trenują w Kormoranie. Jesteśmy największym klubem pływackim w województwie i zależy nam na jego prawidłowym działaniu. Chcę podkreślić, że nieodmiennie ufamy naszym trenerom, bez których klub na pewno nie mógłby egzystować. Zgodnie ze statutem, do 31 grudnia powinno odbyć się walne zebranie sprawozdawcze. Zwołaliśmy je na 30 grudnia. Moim zdaniem, zebranie nie powinno się w tym terminie odbyć jako sprawozdawcze, bo jest to niezgodne z ustawą o rachunkowości. Tam jest mowa o tym, że sprawozdanie finansowe, które jest nieodłącznym elementem sprawozdania, robi się przez okres do trzech miesięcy, począwszy od dnia bilansowego, którym jest ostatni dzień grudnia. Było jasne, że takiego sprawozdania nie można zrobić w jeden dzień, wiec zwołaliśmy to zebranie jedynie z obowiązku statutowego. Proponowałam przenieść je na inny termin, ale przegłosowano, że część finansową można wykonać później, a ograniczyć się do sprawozdania merytorycznego za te półtora miesiąca naszego działania oraz informacji komisji rewizyjnej. I tak się stało.

• Osoba związana przez wiele lat z klubem (zastrzegła sobie anonimowość).
— Napisano artykuł, który nie oddaje prawdy. Mało tego, opluto w nim nasz klub i środowisko, a tak być nie powinno. Doszło do tego, że dzieci trenujące na pływalni też zaczęły się między sobą kłócić, a to już jest patologia. Jest jeszcze wiele osób, którym zależy na dobrym imieniu klubu. Jeżeli chodzi o wybory nowego zarządu, to coś tu było nie tak. Każdy mógł brać w nich udział, nawet ludzie z ulicy. Niektórym osobom zależało na frekwencji, więc wprowadziły swoich ludzi, nie mających nic wspólnego z klubem i pływaniem. Otrzymywali oni listy, na kogo mają głosować. Na sali było chyba z dwudziestu nikomu nieznanych studentów. Nie było więc szansy na wybór do zarządu ludzi spoza jakiegoś kręgu. A tacy chętni byli... Mocno zaniepokoił mnie sposób dojścia nowego zarządu do władzy. Przecież to jest praca społeczna i nikt za to nie dostaje pieniędzy. Wybory były prawidłowe formalnie, ale też i nieczyste moralnie.

• Jarosław Goszczycki, członek poprzedniego zarządu klubu.
— Z Kormoranem jestem związany od 15 lat. Dwaj moi synowie, Dawid i Michał, przez wiele lat byli jego zawodnikami, a teraz w ich ślady poszła też córka. To, co teraz dzieje się w klubie, jest mi dobrze znane, bo pięć i 10 lat temu było podobnie. Wtedy również rodzicom najmłodszych pływaków wydawało się, że jak przejmą władzę w klubie, to ich pociechom będzie się działo lepiej. Teraz jest podobnie. Proza życia jest jednak taka, że jeżeli nie jest się hojnym sponsorem, to w krótkim terminie niewiele można osiągnąć. Ta zmiana niewiele da naszemu klubowi, a obrzucanie się błotem niczego dobrego nie wróży. Uważam, że prezes Szmit dobrze przysłużył się Kormoranowi. Poświęcił mu wiele pracy, czasu i serca.

• Jeden z rodziców obecnych na zebraniu.
— Komisja Rewizyjna oceniając półtoramiesięczną pracę nowego zarządu, miała dużo zastrzeżeń, szczególnie do komunikacji na linii komisja rewizyjna-zarząd, braku odpowiedzi na kierowane pytania, jak też do braku protokołów z posiedzeń zarządu. Nowy zarząd dalej zagłębia się w kwestię rzekomych nadużyć byłego zarządu, nie mając ku temu żadnych dowodów ani przesłanek. Wszystkim powinno zależeć na tym, aby klub rozwijał się tak, jak do tej pory, a trenujące tam dzieci osiągały sukcesy.

To mnie gryzie: Nie dajmy się zwariować:
Kormoran Olsztyn to najsilniejszy pływacki klub w naszym regionie oraz jeden z najlepszych w kraju w kategoriach młodzieżowych. Do chwili powstania sekcji pływackiej w AZS UWM był pod każdym względem pływackim numerem jeden w województwie. Jest w prostej linii kontynuatorem nietuzinkowych osiągnięć olsztyńskiego pływania w jego powojennej historii. W Olsztynie wychowali się przecież nie tylko liczni mistrzowie i rekordziści Polski, ale również reprezentanci kraju, olimpijczycy oraz medaliści mistrzostw świata i Europy. Na kierownictwie tego zasłużonego dla polskiego sportu klubu oraz wszystkich jego członkach i sympatykach pływania ciąży wielka odpowiedzialność. Aby nie tylko nie zaprzepaścić tego ogromnego dorobku, ale i zachować dobre imię klubu.
Lech Janka
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (20) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bex #1306460 | 89.228.*.* 25 sty 2014 15:19

    To już wiadomo czemu komentarze znikają spod tego artykułu ... tak jak ten o nowym forum. Tzw swoboda wypowiedzi ... ziemniaki gotować i gacie prać !!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. tur #1306368 | 83.9.*.* 25 sty 2014 13:21

    A... dziennikarz tego nie napisał ale ja wiem: artykuł ( ten sporny z początku listopada) ukazał się w gazecie, której naczelnym olsztyńskiego oddziału jest szwagier nowej prezes. Buuuhahahaa...Średniowiecze....

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mkoi #1306105 | 94.42.*.* 25 sty 2014 08:01

    Kormoran.phorum.pl

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. poiuy #1302985 | 83.3.*.* 22 sty 2014 07:49

    Najlepsze jest to że rodzice bulący kasę co miesiąc nie są nawet członkami klubu i nie mają prawa głosu na walnym, a studenciaki tak.

    Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. twete #1302382 | 83.9.*.* 21 sty 2014 13:29

    Szkoda gadać... Zrobili rodzice z nowego zarządu zamieszanie, obciach. Komuną trochę zajeżdża. Wszystko po to żeby promowac swoje dzieci. Chorzy na ambicję. Sport jest dla ludzi normalnych nie dla wyścigowych szczurów. Tacy niech idą do korporacji i w białych kołnierzykach ze ściśniętymi pośladkami niech się prężą przed szefami.

    Ocena komentarza: warty uwagi (14) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (20)