Piątek, 22 listopada 2019. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

W piątek w Olsztynie startuje 16. Rajd Warmiński

2013-09-05 13:53:00 (ost. akt: 2013-09-06 12:35:59)

Autor zdjęcia: Paweł Kicowski

Przed nami impreza wyjątkowa, bo gdzie indziej na lokalny rajd ściągają najciekawsze rajdowe nazwiska, a całą imprezę otwiera ściganie na stadionie przy pełnej trybunie?! W piątek startuje 16. Rajd Warmiński organizowany przez Automobilklub Warmiński.

Warmiński niczym cień czai się w bliskim sąsiedztwie największej rajdowej imprezy w kraju. Mowa oczywiście o rozgrywanym w Mikołajkach Rajdzie Polskim. Niespełna tydzień, jaki dzielą obie te imprezy, to nie jest przypadek. Rajd Warmiński to klasyczna impreza rozgrywana na szutrach, dlatego mistrzów kierownicy, którzy lada chwila zaczną zjeżdżać ma Mazury, olsztyńskie szutry kuszą jako ostateczny trening przez wielką bitwą. Na starcie pojawią się więc nie tylko nasi lokalni mistrzowie szutrów, jak Krzysztof Hołowczyc (niestety, pojedzie tylko prolog), Zbigniew Staniszewski i Radosław Typa, bo — jak zapowiadają organizatorzy — w ten weekend w imprezie mają pojechać m.in. bracia Bębenkowie oraz — i tu niespodzianka — Michał Kościuszko. Tak więc w Olsztynie zawieje światowymi rajdami.

Ci wybitni kierowcy nie przyjeżdżają po puchary, a raczej po to, by poustawiać zawieszenie na trasach, które podobne są do szutrów pod Mikołajkami. Zresztą rywalizują też w swojej odrębnej klasie "gość". Ale jak poprzednie edycje rajdu pokazywały, testy testami, ale potem i tak "wióry lecą" do ostatniego oesu. W ubiegłym roku piękną walkę stoczyli lokalni mistrzowie. Staniszewski na mecie wyprzedził Hołowczyca ledwie o 20 sekund, a jak kibice pamiętają, rok wcześniek "Stanik" wyprzedził "Hołka" ledwie o 0,9 s. — Zdaje się, że Zbyszek ma monopol na wygrywanie, ale w weekend z Michałem Kościuszko może łatwo nie być — mówi Maciej Fijałkowski, dyrektor Rajdu Warmińskiego.

Natomiast Radosław Typa studzi emocje. Obiecuje co prawda, że pojedzie najszybszym tempem, ale bez wdawania się w bijatykę. Tym bardziej że jedzie treningowym renault clio, a nie swoją seryjną rajdówką citroenem DS3. — Priorytetem jest dla mnie start w Rajdzie Polski. Warmiński potraktuję jako rozruszanie umysłu i psychiki. Dodatkowo pojadę na takich samych oponach jak w Mikołajkach, więc Warmiński będzie też doskonałym treningiem dla wyczucia ogumienia — mówi Typa, który gościnnie zaprosił na prawy fotel olsztyńskiego pilota Daniela Siatkowskiego.



"Goście" są oczywiście aktorami spektaklu, którzy przyciągają tłumy kibiców. Jednak Rajd Warmiński jest tak naprawdę rywalizacją dla drugo- i trzecioligowych zawodników, a nawet dla tych, którzy dopiero zbierają punkty do licencji. W tym roku Warmiński jest jedną z trzech rund cyklu Szuter Cup. Pierwszą rundą był rozgrywany tydzień temu pod Mrągowem Rajd Kormoran (wygrał Marcin Kurp z pilotem Piotrem Pasztelańcem). Warmiński jest drugą rundą, zaś w październiku rozegrana zostanie trzecia pod Braniewem — Rajd Żelazna Góra.

W tym roku weszło kilka regulaminowych zmian. Otóż runda imprezy takiej rangi nie może być dłuższa niż 30 kilometrów oesowych (dopuszczalna kilkuprocentowa tolerancja). Dlatego każdy z wymienionych rajdów składa się z rundy A i B, co łącznie daje już 60 kilometrów ścigania. Co ważne dla zawodników, każda runda punktowana jest oddzielnie, więc w przypadku awarii podczas drugiej rundy, mamy już doliczane do klasyfikacji punkty z pierwszej rundy. Zaś zwycięzcą rajd zostaje załoga, która uzyska najlepsze czasy z obydwu rund.
Dlatego tegoroczny Rajd Warmiński rozgrywany będzie na trzech odcinkach specjalnych (Godki 5,5 km, Nowe Kawkowo 5,1 km oraz Gołogóra 5,5 km), które w każdej rundzie będą powtarzane dwukrotnie. Łącznie więc rajdowcy przejadą odcinki czterokrotnie.

To wszystko będzie się działo w sobotę. Rajd jednak rozpoczyna się w piątek o godz. 17 tradycyjnie prologiem na asfaltowej bieżni wokół stadionu OSiR-u przy al. Piłsudskiego. I to jest jeden z tych elementów Warmińskiego, które są unikatowe w skali kraju. Bowiem siedzący na trybunach kibice mają widowisko podane na tacy. Zawodnicy startują po dwie pary rozstawione po obu stronach bieżni. Emocje zaczynają się więc już na pierwszym łuku, kiedy zawodnicy rywalizują o wejście w zakręt. I tak przez trzy okrążenia. Rywalizację rozpoczynają najsłabsze auta, ale każdy, kto miał okazję być na prologu, wie, że podrasowane fiaty 126p potrafi jeździć bokami niczym rasowe rajdówki. Apogeum emocji wprowadzają na bieżnię najsilniejsze czteronapędówki. A ponieważ prolog rozgrywany o puchar prezydenta Olsztyna nie jest wliczany do klasyfikacji generalnej, więc rajdowcy często popuszczają wodze fantazji i jadą tak, by uszczęśliwić kibiców.

Zawodnicy będą rywalizować na bieżni dwukrotnie. W przerwie zaś będą ścigać się quady, a emocje ostudzą, a być może rozbudzą, sentymentalne wspomnienia, czyli klasyczne samochody, które wjadą na bieżnię.

Rafał Radzymiński

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ja #1191630 | 81.190.*.* 6 wrz 2013 14:51

    Dzieci też 10 PLN?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. fdgfdg #1191510 | 213.184.*.* 6 wrz 2013 12:03

    zawsze można wcisnąć się od strony wjazdu na stadion i stać na trybunie po lewej

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. anrerz #1191483 | 83.24.*.* 6 wrz 2013 11:40

    bilety 10zł, zakup przed imprezą pod stadionem

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. adaś #1191443 | 164.126.*.* 6 wrz 2013 10:51

      A podstawowe informacje kiedy ? i za Ile ?

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. jaroty #1191346 | 89.228.*.* 6 wrz 2013 08:31

        jaki rajd, pomylka,kto tam i czym bedzie jezdzil, jeden juz na Bartaskiej tragedie zrobil

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

        Pokaż wszystkie komentarze (8)