Wtorek, 24 listopada 2020. Imieniny Emmy, Flory, Romana

"4 pytania do" - Andrzej Dowgiałło, współorganizator mistrzostw świata w Starych Jabłonkach

2013-07-17 08:52:13 (ost. akt: 2013-07-17 08:59:29)
Andrzej Dowgiałło, współorganizator mistrzostw świata w Starych Jabłonkach.

Andrzej Dowgiałło, współorganizator mistrzostw świata w Starych Jabłonkach.

— Nie ukrywam, że po cichu coś tam sobie już układamy. Gdyby wypalił pomysł z budową stadionu plażowego, który pojawił się jeszcze przed mistrzostwami świata, wówczas otworzylibyśmy się na inne dyscypliny. Ten plan zresztą wciąż jest aktualny, ponieważ praktycznie wszyscy, włącznie z władzami lokalnymi, uznali budowę takiego obiektu za celową — mówi Andrzej Dowgiałło, współorganizator mistrzostw świata w Starych Jabłonkach.

— Wielu fachowców uważa, iż doszliście do ściany, że już nic więcej nie osiągniecie. Inni "gonią króliczka" bezskutecznie przez całe życie, a wy nie dość, że go złapaliście, to jeszcze zajęło to wam zaledwie 15 lat!

— Ale życie nie lubi pustki, i nie dotyczy to tylko nas. Ja patrzę na nasz turniej jako na coś wartościowego dla całego regionu. Jeśli Puchar Świata może być kontynuowany i jest nam potrzebny w celach promocyjnych, to róbmy go dalej wspólnie, bo biznesu to się przecież na tym nie zrobi...

— Od mistrzostw świata minął już ponad tydzień, więc na chłodno może pan ocenić, co poszło zgodnie z planem, a nad czym w przyszłości trzeba jeszcze popracować, oczywiście, jeśli siatkówka plażowa nadal będzie w Starych Jabłonkach.

— Wierzę, że będzie, że to wszystko się jakoś ułoży. A co do mistrzostw świata, to uważam, że jak na swoje możliwości zrobiliśmy maksymalnie dużo. Wykorzystaliśmy potencjał regionalny, dzięki czemu w małej wsi zrobiliśmy wielką imprezę na światowym poziomie. Jedynie na sportową stronę turnieju nie mieliśmy żadnego wpływu. Szkoda, że Polacy nie przebili się do strefy medalowej, bo wtedy byłoby jeszcze ciekawiej.

— Mimo to najważniejsze mecze turnieju oglądało na stadionie po dziewięć tysięcy kibiców, chociaż bilety tanie nie były (70 zł — red.)! Naprawdę liczyliście na taką frekwencję?

— Ten wynik wskazuje na potencjał i popularność siatkówki plażowej, w co zresztą zawsze wierzyłem, dlatego pełne trybuny nie były dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej że mistrzostwa świata "obudowaliśmy" wieloma elementami niesportowymi, które zwiększyły zainteresowanie imprezą. Dzięki temu w Starych Jabłonkach przez tydzień bawiły się całe rodziny.

— Jeśli już wspomniał pan o rozbawionych rodzinach, to Artur Siódmiak, nasz były reprezentacyjny piłkarz ręczny, który od lat przyjeżdża do Starych Jabłonek, w wypowiedzi dla "Gazety Olsztyńskiej" przyznał, że o czym takim futbol może jedynie marzyć. Jeśli piasek tak łagodzi obyczaje, to może warto ściągnąć przedstawicieli innych plażowych odmian gier zespołowych?

— Nie ukrywam, że po cichu coś tam sobie już układamy. Gdyby wypalił pomysł z budową stadionu plażowego, który pojawił się jeszcze przed mistrzostwami świata, wówczas otworzylibyśmy się na inne dyscypliny. Ten plan zresztą wciąż jest aktualny, ponieważ praktycznie wszyscy, włącznie z władzami lokalnymi, uznali budowę takiego obiektu za celową. Mam więc nadzieję, że w końcu wspólnie jakieś sensowne rozwiązanie znajdziemy. A trzeba sobie jasno powiedzieć, że taki stadion da nam zupełnie nowe perspektywy. Wtedy organizacja na przykład mistrzostw Europy czy mistrzostw świata w plażowej piłce ręcznej nie będzie stanowiła żadnego problemu, a przecież jest jeszcze zdobywająca coraz większą popularność plażowa piłka nożna...

Artur Dryhynycz


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kibic #1146330 | 79.190.*.* 18 lip 2013 09:03

    Super impreza miałam gości z dalekiej Norwegii którzy przyjechali specjalnie do Strych Jabłonek byli zachwyceni Panie Andrzeju i Panie Tomku oby takich imprez więcej. Po za tym Wiewiórka super super.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ostródzianin #1146040 | 46.169.*.* 17 lip 2013 22:00

    Komentujacy poprzednicy. Widze, ze w Polsce nikomu sie nie dogodzi. Mamy impreze rangi swiatowej od kilku lat, ale zawsze cos nie tak. Komuna się skończył. A to tego nie dali za darmo, a to bilet za drogi, a to miejsce sie zdublowało, itd. Trzeba sie cieszyc, ze są takie osoby, które chcą organizować takie wydarzenia.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Nietzsche #1145661 | 213.73.*.* 17 lip 2013 15:11

    Co to by Pan Dowgiałło osiągnął, gdyby nie jego przyjaciel - marszałek Protas?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. lewy #1145606 | 79.190.*.* 17 lip 2013 14:34

      lewus poniżej, nie ma nic wspólnego z "tym" lewym, który współtworzył tę imprezę- to pisałem ja lewy-maciek :)

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. xxl #1145469 | 83.18.*.* 17 lip 2013 12:37

      było jedno ale - "alokacja" podczas finałów - kibice siadali sobie na kolanach, bo były zdublowane miejsca

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (6)